Aktualnie na stronie przebywa 30 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W meczu drużyn należących do grona najgorszych w trakcie wznowienia Serie A lepsi okazali się Giallorossi. Zespół Fonseci pokonał 2-1 Parmę, przerywając tym samym serię trzech porażek. Roma musiała gonić wynik i udało się za sprawą bramek Mkhitaryana oraz Veretout. Dzięki zwycięstwu podopieczni Fonseci obronili się przed naporem Milanu, który pokonał Juventus. Teraz, w sobotę, Giallorossi zagrają na wyjeździe z Brescią.
ROMA - PARMA 2-1 (1-1)
0-1 Kucka 9' - kar.
1-1 Mkhitaryan 43'
2-1 Veretout 57'
AS ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez - Mancini, Cristante, Ibanez - Peres (Kolarov 67'), Diawara (Villar 82'), Veretout, Spinazzola - Pellegrini (Perez 82'), Mkhitaryan (Zaniolo 90') - Dzeko
Ławka: Mirante, Çetin, Jesus, Fazio, Pastore, Ünder, Kalinic
Trener: Paulo Fonseca
PARMA CALCIO 1913 (4-3-3): Sepe - Darmian, Iacoponi, Bruno Alves, Pezzella - Kucka, Hernani (Scozzarella 87'), Barillà (Karamoh 63') - Kulusevski (Caprari 81'), Cornelius (Kurtic 46'), Gervinho (Sprocati 87')
Ławka: I. Radu, Regini, Brugman, Gagliolo, Dermaku, Laurini, Grassi, Siligardi
Trener: Roberto D'Aversa
Żółte kartki: Cristante, Bruno Peres, Diawara, Mkhitaryan, Ibanez, (Roma), Kurtic (Parma)
Bez kibiców
Komentarze (18)
Idź pan w cholerę z taką grą.
Niby są 3 punkty, ale kto widział mecz ten wie że nie ma czego świętować.
Ibanez, Villar - nie mam pojęcia co ci goście w ogóle robią w Romie. Chyba przyjechali pozwiedzać Rzym, wpadli na Olimpico i pomylili grupy... No kur... Momentami gorzej niż poziom Ekstraklasy!
Długa droga przed Fonseką jeśli chce faktycznie powalczyć w tej LE. Ale to już realnie jedyna szansa na tę LM w przyszłym sezonie. Wszystkie mecze do końca rundy powinny być podyktowane budowaniu formy i zgrania zespołu. No ale jeśli tak to ma wyglądać jak dziś z Parmą to ja nie wróżę nam przejścia choćby Sevilli.
Najważniejsze, że wygrana, choć do końca sezonu już takiego łatwego przeciwnika nie będzie.
Co do reszty meczu Peres Cristatne Villar Ibanez to jest wstyd ze oni graja w naszej druzynie...
Ich zawodnicy są na jakiś prochach czy co albo jakies czary bo to jest niemożliwe
Co do reszty to też ciężko ocenić. Pellegrini gra bardzo statecznie, czasem rzuci jakąś piłkę, ale poza tym przypomina człapaka, albo "robaka" w ostatnich miesiącach gry w Romie.
Jak mawiał mój trener, najpeirw to trzeba troche pozapier***** bez piłki i przygotować się kondycyjnie, żeby myśleć o jakimkolwiek graniu. Jak napisał riss wyżej, większość graczy leży i kwiczy. To nie jest problem tylko Romy, ale ogólnie większości drużyn. Oglądałem mecz Milan Juve, i to co czasem robią obrońcy to jest kryminał. Widać, że piłkarze nie mają siły na pełne 90 minut, dlatego w końcówe wszyscy już odpuszczają, tak jak np. Juve odpuściło Milan.
Top 7 raczej będzie na ten sezon, ale przygotwanie fizyczne drużyne jest kiepskie. Fonseca nie wiem czy tego nie egzekwuje, czy piłkarze po prostu to olewają.
A co do Villara. Upiekło mu się, bo wygraliśmy. Stop boiskowej indolencji. Właśnie przez takich kwiatków nasza gra tak wygląda. Młody chłopak? Mógł się spalić? Ja już mam dość ładnych chłopców z ułożoną fryzurką. To powinien trafić każdy. Z zamkniętymi oczami. Także usprawiedliwianie go nie ma sensu. Nie ma sensu też go skreślać po jednej sytuacji, ale cholera, proszę was. Przestańmy głaskać ich po główkach.
Nie dziwi was, że przez cały mecz nie mamy prawie nic, a tu wychodzi jakiś no name i nagle ma 2 setki? To co można powiedzieć o grze pozostałych?