Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Drugie pod rząd 1:0 i kolejne dopisane trzy punkty. Diego Perotti strzelił pierwszą bramkę w tym sezonie wykonując bezbłędnie rzut karny w 10 minucie podyktowany wcześniej po faulu na Kolarovie. Giallorossi do końca spotkania kontrolowali przebieg gry, ale mimo to brakowało pomysłu na podwyższenie prowadzenia. Kilka sytuacji nie wykorzystał Dzeko jak i wcześniej Kolarov gdzie oboje trafiali w słupek. Teraz zespół Di Francesco czeka pojedynek z Bologną na Stadio Olimpico.
ROMA - CROTONE 1-0 (1-0)
1-0 Perotti 10' - karny
ROMA (4-3-3): Alisson - Karsdorp (Florenzi 82'), Fazio, Moreno, Kolarov - Gonalons, Nainggolan, Gerson (Pellegrini 75') - Under (Defrel 64'), Dzeko, Perotti
Ławka: Lobont, Skorupski, Castan, Juan Jesus, Bruno Peres, De Rossi, Strootman, El Shaarawy, Schick, Antonucci
CROTONE (4-4-2): Cordaz - Sampirisi, Ceccherini, Simic, Pavlovic - Rohden (Faraoni 60'), Barberis (Aristoteles 84'), Mandragora, Nalini - Crociata (Stoian 80'), Budimir
Ławka: Festa, Latella, Viscovo, Izco, Suljic, Trotta, Cabrera, Ajeti, Simy
Żółte kartki: Budimir (Crotone)
>> OCEŃ PIŁKARZY W MECZU ROMA 1:0 CROTONE <<
Komentarze (22)
Teraz, minusem była cała gra w ataku, klepali nieźle, ale brakowało nie tyle ostatniego co nawet przedostatniego podania. Defrel, to k***a mać nie mam pojęcia co u nas robi, no chyba że po prostu jest, żebyśmy za Iturbe nie tęsknili...
Juve tak właśnie zdobywało Majstra z ogórkami 1-0 i nikt ich później nie rozliczał.
3 pkt. są, to najważniejsze; fajnie Gonalons i Fazio
Pędzę oh pędzę - za źle przyjętą piłką!
Prowadzenie 1:0 mogło się w każdej chwili zemścić, a wiadomo jako różnicę robią 3 a 1 ptk.
Wywiezienie 3 było naszym obowiązkiem.
Podobała mi się gra Gersona Santosa da Silva, rozegrał naprawdę dobrą partię jeśli rozliczać go pod kątem gry defensywnej (brak głupich strat, fauli).
Cieszy debiut Ricka Karsdorpa, pokładam w jego występy duże nadzieje.
Na uwagę zasługuje również Aleksander Kolarov. Pomijam fakt iż forma w której obecnie jest serb moim zdaniem uprawnia go do wybiegania w każdej 11 świata.
Chodzi mi o coś innego, nie wiem czy zwróciliście uwagę, jakimi on dysponuje rezerwami fizycznymi w 80 którejś minucie. Po meczu pokazywali statystyki przebiegniętej odległości był bodajże 3 czy 4. Kosmos, bo jak pamiętacie zapewne - nie odpuścił żadnego meczu.
Jak ktoś ogląda Młodzieżowe Mistrzostwa do lat 17 to wyglądał jak piłkarze Mali z meczu z Hiszpanami (przepaść pod względem kondycji fizycznej, ale i przegrana 1-3
Sytuacji z faulem za który podyktowano karny (dający jak się okazało potem zwycięstwo) nie chce komentować - gdyż jej nie widziałem.
Z tego co czytałem Kolarov wykorzystał bliskość obrońcy, kontakt i sędzia mógł na tej podstawie podjąć decyzje o gwizdnięciu karnego...
+ 3ptk i do przodu, natomiast nikt nie chciałby żeby wytykano mu później jakieś tam mecze i sytuacje - wiecie o czym mowa...
EDIT: pewnie wykorzystany karny przez Perottiego
Swoja droga takiej cynicznej Romy dawno nie pamietam, lepsze to niz frajerzenie
Grazie Roma