Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Emocje jak na... i tu każdy może dopisać coś swojego. Po bardzo przeciętnym spotkaniu zespół Giallorossich zaledwie zremisował bezbramkowo z CSKA Sofia w drugiej kolejce Ligi Europy. Obydwie drużyny stworzył po dwie bardzo dobre sytuacje do trafienia, ale były nieskuteczne, a zespół Fonseci nie wykazał się cynizmem z potyczki z Young Boys, gdzie wykorzystał sto procent okazji. Tak jak przed tygodniem, bardzo mało pokazał rezerwowy zespół i tym razem niewiele wnieśli też podstawowi gracze wprowadzeni z ławki, a piłkę meczową zepsuł właśnie Dzeko.
ROMA - CSKA 0-0
AS ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez - Fazio, Smalling (56' Juan Jesus), Kumbulla - Bruno Peres, Villar, Cristante, Spinazzola (46' Karsdorp - Perez (76' Pellegrini), Mkhitaryan (46' Pedro) - Borja Mayoral (70' Dzeko).
Ławka: Mirante, Boer, Ibanez, Veretout, Zalewski, Milanese
Trener: Paulo Fonseca
CSKA SOFIA(4-2-3-1): Busatto - Vion (88' Turitsov), Antov, Zanev, Mazikou - Youga (80' Beltrame), Jeferson (80' Tiago) - Sinclair (64' Henrique), Sankharé (88' Ahmedov), Yomov - Sowe
Ławka: Evtimov, Carey, Keita, Penaranda, Galabov
Trener: Daniel Morales, Kiril Dinchev, Krassimir Chomakov
Żółte kartki: B.Peres, Villar, Karsdorp (Roma), Zanev (CSKA).
Komentarze (21)
Jest jeden plus. Cieszy zero z tyłu!
A poważnie emocje jak na grzybobraniu, na plus że złapał minuty Kris, o dziwo nieźle Villar i Pau.
Szkoda bramki Smallinga mecz by inaczej wyglądał, ale z takimi ogórkami trzeba wygrać nawet jak sędzia nie pomaga...
Nie ma co narzekać bo nie wyjść z takiej grupy to byłby blamaż totalny, dziwne, że trenejro nie daje pograć młodym przynajmniej w tych 3 pierwszych meczach...
Cóż tu dużo pisać, my mogliśmy coś strzelić, a konkretnie Dzeko, bo strzały Villara i Pellegriniego, obronione przez bramkarza, musiały być obronione przez bramkarza. Miki też strzelił w poprzeczkę, ale tam był chyba spalony. Oni mogli dwie strzelić, ale albo kopli (zamierzone przy oglądaniu popisów graczy na boisku) w Lopeza, albo kopli z 10 metra nad stadionem i przyszedł zasłużony w tej sytuacji remis. Ilość zgubionych piłek, niecelnych zagrań i nieporadności po obydwu stronach przerażająca. Tak trochę naiwnie myślę jak dziecko przed takimi meczami, że rezerwowi wyjdą, pokażą się i potem ktoś mi zabiera lizaka...
Przeczuwam, że znowu wyjdziemy z grupy z jakimiś mocarnymi dwoma wygranymi na koncie, bo wszyscy będą grać na tym samym poziomie w grupie i wystarczy te 8-9 czerstwych puntów, ogramy jakichś Cypryjczyków w 1/16 finału i zostaniemy zweryfikowani rundę dalej.
Dodatkowo wymieniliśmy cały atak, a niewiele się zmieniło w obrazie gry.
Na plus na pewno 0 z tyłu.
Z grupy pewnie wyjdziemy, ale mam nadzieję, że na Cluj wyjdziemy bardziej zmobilizowani.
Z plusów to to, że nie jest na pewno źle kondycyjnie (nie Rick, to nie o tobie), choć gramy też co trzy dni innym składem, także nie wiadomo jakby to było przy bardziej ograniczonej liczbie postaci.
Ja rozumiem rotacje i takie tam, no ale żeby nie było nas stać wsadzić jednej bramki przeciwko vicemistrzom Bułgarii z Brazylii?
Aczkolwiek ja bym nie wykluczył, że jego profil jest obsługiwany przez inną osobę. Jednak to nie ma wielkiego znaczenia, bo i tak pokazuje jak wielką wagę młodzi zawodnicy przywiązują do mediów społecznościowych. Zbyt wiele o tym myślą i zbyt wiele energii na to tracą. I może jestem starej daty, ale nie wierzę, że to nie ma wpływu na ich psychiczną kondycję sportową.
P.S.
To trochę jakbyś cały weekend grał w grę komputerową i w poniedziałek rano poszedł do roboty. Co będzie w głowie?