Aktualnie na stronie przebywa 16 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Powrócił uśmiech na twarzach graczy Di Francesco, którzy po porażce ze Spal pokonali dziś pewnie w ramach rozgrywek grupowych Champions League CSKA Moskwa. Świetny mecz rozegrał Edin Dzeko, który strzelił dwa gole i popisał się asystą przy bramce Cengiza Undera. Bośniak ma już łącznie aż 5 trafień w tej edycji Ligi Mistrzów. Warto zaznaczyć, że świetnie w bramce zagrał Olsen, który szczególnie w pierwszej połowie wybronił bardzo groźne strzały piłkarzy CSKA, co z pewnością miało duży wpływ na przebieg meczu. W kolejnym spotkaniu Champions League Roma ponownie zagra z Rosjanami, tym razem w Moskwie. Teraz zespół czeka wyjazdowy ligowy mecz z Napoli.
ROMA - CSKA MOSKWA 3-0 (2-0)
1-0 Dzeko 30'
2-0 Dzeko 43'
3-0 Under 50'
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Florenzi, Manolas, Fazio, Santon - De Rossi, (Schick 80′), Nzonzi - Cengiz Under (Kolarov 72′), Lorenzo Pellegrini (Cristante 67′), El Shaarawy - Dzeko
Ławka: Mirante, Juan Jesus, Marcano, Zaniolo
Trener: Eusebio Di Francesco
CSKA MOSKWA (5-4-1): Pomazun - Fernandes, Magnusson, Rodrigo Becao, Chernov (Khosonov 56′), Nababkin - Oblyakov (Dzagoev 56′), Sigurdsson, Akhmetov, Vlasic - Chalov (Nishimura 89′)
Ławka: Kyrnats, Efremov, Gordyushenko, Zhamaletdinov
Trener: Viktor Goncharenko.
Żółte kartki: Nababkin, Sigurdsson (CSKA)
Widzów: 46.005
Komentarze (17)
Ciekaw jestem bardzo jak poradzimy sobie teraz na wyjazdach w Moskwie i Pilznie, bo może być różnie.
Co do spotkania, to wielka klasa Dzeko, podobał mi się też Olsen i Pellegrini, Cristante zaś gra mega nieporadnie i przypomina mi właśnie Pellegriniego z niedawnych czasów jak nie ogarniał tematu. Mam nadzieję że i w tym przypadku wszystko się odwróci. Under klasa. Shick jest psychicznie ograniczony, miał dwie akcje gdzie założę się że z czystą głową i pewnością siebie by oddał strzał groźny, a tak to boi się uderzać i gubi się z piłką.
Niech się teraz chłopaki też trochę motywują na ligę, bo jak chcą to potrafią, a żebyśmy za rok mogli takie mecze oglądać jak dzisiaj, to trzeba w lidze tych punktów więcej nabijać.
Dokładnie, trzeba oddać szacunek Di Francesco bo w końcu nauczył grać naszych zawodników na dobrym poziomie w Europie. A to jest duża sztuka, coroczne sprzedaże pracy mu też nie ułatwiają. Wcześniej to było od lat pasmo kompromitacji i idiotycznie gubionych pkt, z teoretycznie średnimi bądź słabszymi drużynami. Oczywiście nie jest też, aż tak kolorowo bo na wyjazdach z wielkimi zdarzają się bolesne wtopy. Ale jednak 3:0 z Realem czy nawet 4:1 po pechowym meczu z Barceloną, a 6 czy 7 do jednego to jest duża różnica.
Gorzej jest w lidze, bo tam wpadki (typu tej ostatniej że Spall) zdarzają się zdecydowanie za dużo.
Znając życie Roma pocisnie Napoli i Viole, by dostać lanie u siebie z Sampa.
Pozytywem są akcje na jeden kontakt i praktycznie wjazd do bramki. Pokazali że to potrafią i niech to robią częściej.
Dlatego, że to pokazuje jak na dłoni, że to nie jest u nich kwestia nieumiejętności - to bym jakoś przeżył, zawsze się znajdzie ktoś lepszy; czy szczęścia - to, jak wiemy, zamknęło w piwnicy Juve. Ale to jest kwestia tego, że im się, *****, nie chce. A to dużo bardziej dla mnie jako dla kibica i dla klubu o takiej charakterystyce jak Roma obraźliwe, niż jakby po prostu byli słabi.
Ale w grze obronnej oni są słabi, a przynajmniej zbyt słabi aby wygrywać mecze. Oprócz tego są słabi mentalnie. To właśnie decyduje o słabości drużyny. Tak naprawdę i jedno i drugie można poprawić nawet z tym składem. Obrona to moim zdaniem głównie sposób gry pomocników którzy muszą mądrze opanować swoje strefy i czytać grę (jak to często robi Daniel, ale się nie rozerwie). Mentalność to inna bajka, ale też do naprawienia. Wszystko w rękach DiFra.