Aktualnie na stronie przebywa 16 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W niedzielę kuriozalny występ, bez zagrożenia bramce rywali, dziś kuriozalne zachowanie arbitra głównego, który odebrał graczom Fonseci cenne dwa punkty. Gdy nie ma urazów, gdy zapala się małe światełko w tunelu, na przeszkodzie staje sędzia. I tak zespół Giallorossich tylko zremisował z Borussią Moenchengladbach, zaliczając czwarty podział punktów z rzędu. Podopieczni Fonseci grali przeciętnie, ale prowadzili po bramce Zaniolo, zmierzając po pewny komplet oczek, z uwagi na coraz słabszą grę Niemców. Niestety, w ostatniej minucie doliczonego czasu do gry wszedł szkocki arbiter, który podyktował rzut karny dla gości za odbicie piłki twarzą przez Smallinga. Dodatkowo w drugim spotkaniu grupowym Basaksehir pokonał Wolfsberger i nic nie jest rozstrzygnięte. Wyjścia z trudnej sytuacji i przerwania serii remisów poszuka Romą w niedzielę, gdy podejmie na Olimpico zespół Milanu.
ROMA - BORUSSIA M. 1-1 (1-0)
1-0 Zaniolo 35'
1-1 Stindl 90' - kar.
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Spinazzola, Smalling, Fazio, Kolarov - Mancini, Veretout - Kluivert (Florenzi 84'), Pastore (Perotti62'), Zaniolo (Antonucci 77') - Dzeko
Ławka: Mirante, Juan Jesus, Riccardi, Calafiori
BORUSSIA MOENCHENGLADBACH (4-2-3-1): Sommer - Lainer, Elvedi, Jantschke, Bensebaini - Kramer (Bénes 77'), Zakaria - Hermann (Hofmann 62'), Neuhaus, Thuram - Embolo (Stindl 77')
Ławka: Grün, Wendt, Beyer, Nos
Żółte kartki: Bensebaini, Lainer (Borussia), Antonucci, Veretout, Kluivert (Roma)
Widzów: 29037
Komentarze (15)
sędzia jeszcze gorszy
Natomiast i bez tego ten mecz powinien zostać wygrany 1-0, bo taka akcja jaką odwalił sędzia chyba zdarza się tylko na superszybkich szkockich boiskach, gdzie 90% ekip jest na poziomie polskiej ekstraklapsy. Wstyd i przede wszystkim kolejny remis, tym razem przez sędziego, nie wpłynie dobrze na morale drużyny.
Florian od paru sezonów jest bo jest. Bo jest wychowankiem bo jest aktualnie nijakim kapitanem bo taki gościu w szatni nie ma żadnego poparcia. Florek jest i będzie niestety przegrywem a jego poziom piłkarski to może Udinese lub Spal
4 remis z rzędu? To już chyba kryzys.
Jakieś fatum nad nami wisi. Wszechmogący opuścił Rzym, czy jak?
Co mecz to kontuzja, a jak kontuzji nie ma to kontrowersyjna decyzja sędziego przeciw Romie. Ile to można?
Gdzie są granice pecha?
No tragedia. Jakoś po kiksie naszego wielkiego Kapitana, czułem, że się zemści. Ale żeby w taki sposób? Eh, szkoda. Ten sezon to istne fatum. Tyle już było błędów na naszą niekorzyść. Jeszcze te kontuzje
P.S.
W doliczonym czasie jak nie jesteś na 100% pewny a gol może przesądzić o wyniku, to qwa nie gwiżdż! Mniej zła wyrządzi karny nie odgwizdany, niż wymyślony. A teraz pytanie: jak on mógł na 100% widzieć tam rękę? Miał jakieś mistyczne widzenie?