Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Świetny wystep Cengiza Undera pozwolił Giallorossim na zdobycie kompletu punktów w meczu z czerwoną latarnią ligi. Giallorossi pokonali Benevento 5-2, choć przez godzinę, do momentu solowej akcji Turka i gola Dzeko, na boisku rywalizowały dwie równorzędne ekipy. Po bramce Bośniaka, dającej prowadzenie, dwa gole dołożył bohater wieczoru, Under, a wynik ustalił, z jedenastu metrów, Defrel. Najważniejsze, że drużynie udało się zdobyć komplet punktów, gdyż w najbliższych tygodniach poprzeczka będzie szła coraz wyżej. W sobotę Romę czeka wyjazdowy mecz z Udinese, a zaraz po nim pierwszy pojedynek z Szachtarem Donieck.
ROMA - BENEVENTO 5-2 (1-1)
0-1 Guilherme 7'
1-1 Fazio 25'
2-1 Dzeko 59'
3-1 Under 62'
4-1 Under 74'
4-2 Brignola 75'
5-2 Defrel 90' - kar.
ROMA (4-2-3-1): Alisson - Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov - Gerson, Strootman - Ünder (De Rossi 81'), Perotti (Schick 87'), El Shaarawy (Defrel 55') - Dzeko
Ławka: Skorupski, Lobont, Bouah, Jesus, Antonucci, Riccardi, Marcucci
BENEVENTO (4-3-3): Puggioni - Letizia (Sagna 72'), Costa, Djimsiti, Venuti - Viola, Sandro, Djuricic (Del Pinto 78') - Guilherme, Brignola, D'Alessandro (Lombardi 60')
Ławka: Brignoli, Coda, Tosca, Gyamfi, Memushaj, Diabate, Parigini, Billong, Iemmello
Widzów: 31956
>> OCEŃ PIŁKARZY W MECZU ROMA 5:2 BENEVENTO <<
Komentarze (42)
Na pewno obunoznosc i ułożenie stopy to jego atuty. Dawno nie widziałem tak mocnych i dokładnych dośrodkowań. Same strzały idealne.
Co do samego meczu 5 goli robi wrażenie, mecz na przełamanie dla Defrela - piękne zachowanie Dzeko!
Under powoli uspokaja wszystkich którzy określili jego transfer jako pieniądze wyrzucone w błoto. Dwa dobre mecze z rzędu to absolutnie nic nie znaczą w skali gracza, ale pokazują tylko że warto czasami zachować swoje opinie dla siebie w niektórych kwestiach i dać czas.
Teraz będzie tylko gorzej.
Turek dzisiaj ladnie poszedl,ale na kebaba i tak mnie nie przekona.
ASR!!!
Zwroce honor naszym gwiazdom w ataku jak postrzelaja w LM i w derbach... Wtedy bedzie klasyk.
Shick zjada naszych napastnikow... Najpierw niech poje troche wapnia, bo kruchy jest...
PS. Szacun dla drewna,że dał belferowi pyknac.
Rzygać mi się chce od takiego ułomnego podejścia, sorry Wuju. Rozumiem że jesteśmy w bardzo kiepskim momencie ale to nie daje przyzwolenia na opluwanie wszystkiego zawsze i wszędzie. Styl, bramki stracone, zaangażowanie, jest wiele rzeczy do których można się przyjebać, ale Under naprawdę nie zasługuje na łaskawą pochwałę za 3 gole, asystę i naprawdę kilka fajnych zagrań w ciągu dwóch meczy? Szczególnie właśnie, gdy gramy gówno i ciężko pociągnąć to coś zwanego drużyną do przodu. Trochę się w tym marazmie uspokójmy.
Z ogorem tez sie da ukisic wiec dobre i to
Oprócz tego to Under był tym któremu się najbardziej chciało i to też trzeba zauważyć. Zróbmy sobie porównanie jakości gry i zaangażowania Undera i Gersona - wszystko stanie się jasne.
Under to nie jest nasz zbawca, ale mecz miał dobry. Koniec kropka.
Wczoraj graliśmy taką samą niemiłosierną kupę jak w poprzednich meczach, a wszystko rozwiązał Turek, solową akcją przy drugim golu i solową akcją przy czwartym golu. Zespołowa była tylko trzecia bramka, gdzie Dzeko popisał się ładnym filtrującym podaniem między linie i Perotti od razu odegrał do Undera. Dlatego, gdyby nie Turek, mogłoby być różnie, bo ani Szary, ani Perotti, ani Defrel nic by nie zdziałali z tym zespołem z "lega pro".
Krytykowałem go do niedawna, bo był jeźdźcem bez głowy, ale będę pierwszym, który posypie głowę popiołem, jak tak będzie grał dalej.
Pan "zlota pilka" był chyba wczoraj najlepszy... Ja pier...co do szarego i diego to tylko blagac Boga na kolanach żeby wrocili z zaswiatow, bo sam kebab tego nie pociagnie
Diego to inna bajka. On robił nam gre i jesteśmy gdzie jesteśmy miedzy innymi dzieki niemu a nie dzieki kebabowi.
Ja nawet chce żeby mnie przekonali. Na razie czekam.
Choćby to ze możemy się popastwić nad mendami i interem że są w jeszcze większej dupie niż my.