Aktualnie na stronie przebywa 4 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Piąty raz z rzędu przed własną publicznością zespół Giallorossich nie potrafił zdobyć kompletu punktów z Atalantą, grającą dodatkowo w rezerwowym zestawieniu. Ośmiu bywalców ławki Gasperiniego postawiło trudne warunki Romie, a pierwsza połowa w wykonaniu podopiecznych Di Francesco była totalną kompromitacją. Zmiany personalne, ustawienia, a także zwiększające się zmęczenie rywala przywróciło Romę do gry za sprawą goli Florenziego i Manolasa. Niestety starczyło tylko na remis. Teraz, już w piątek, Giallorossi zagrają na San Siro z Milanem.
ROMA - ATALANTA 3-3 (1-3)
1-0 Pastore 2'
1-1 Castagne 19′
1-2 Rigoni 22′
1-3 Rigoni 38′
2-3 Florenzi 60′
3-3 Manolas 82′
ROMA (4-3-3): Olsen; Florenzi (Schick 72′), Manolas, Fazio, Kolarov; Cristante (Nzonzi 46′), De Rossi, Pellegrini (Kluivert 46′); Cengiz Under, Dzeko, Pastore.
Ławka: Mirante, Fuzato, Karsdorp, Juan Jesus, Marcano, Santon, Coric, Zaniolo, El Shaarawy.
ATALANTA (3-4-1-2): Gollini; Djimsiti, Mancini (Toloi 63′), Palomino; Castagne, Valzania (De Roon 52′), Pessina (Hateboer 49′), Ali Adnan; Pasalic; Zapata, Rigoni.
Ławka: Berisha, Rossi, Reca, Gosens, Masiello, Barrow, Freuler, Cornelius, Gomez.
Żółte kartki: Nzonzi (Roma), Djimsiti (Atalanta)
Widzów: 41.725
Komentarze (31)
Już sądziłem, że to jakiś strajk za to co spotkało Kevina... a to zwykłe partactwo
Dobrze, że jest 1 punkt. Źle - że momentami gramy jak zespół z Serie B, zwłaszcza w obronie
Jakiś tam potencjał w przodzie jest, choć jeden gol to klops bramkarza, a drugi po stałym fragmencie, natomiast defensywa to katastrofa i podobne odcięcia prądu mieli w Turynie, tylko kończyło się na szczęście bez utraty gola.
Nietrafiony pomysl z Pelle gdzies na skrzydle.
Chyba remis jest sprawiedliwym wynikiem, chociaz z chlodniejsza glowa mlodych moglismy wyrwac 3 punkty.
Trzeba miec nadzieje ze Florek jest w jednym kawalku, bedzie potrzebny w pomocy jak Rick sie ogarnie.
W drugiej momentami dramat, zwłaszcza z wyprowadzeniem piłki z obrony/od bramkarza. Skandal, ze koralov i olsen przy naszej teoretycznej grze ofensywnej na dogonienie wyniku wymieniają po dwa podania między sobą, po czym ten drugi wybij, skandal!
De Rossi ratowal przed kompromitacja w pierwszej polowie Fazio i Manolas na wakacjach, mam nadzieje ze w kolejnym meczu wyjda w pomocy De Rossi Pastore N'Zonzi.
Szkoda ze Atalanta zagrala rezerwa bo moze wlasnie przez to tez zostala w pierwszej polowie zlekcewazona, nie umniejsza im to wrecz nam niestety.
Bedzie piekny sezon, beda spektakularne mecze, bedzie pierwsza czworka, ale mistrza ni huhu. Wlasnie dzis to zobaczylismy
Czekamy na Milan...
Wygrywamy w ostatnich minutach z Torino, z którymi wybitnie nam nie szło, szczególnie na wyjazdach. Pastore tragedia, Fazio skandal, Manolas wszystko po nim poprawia. Mija kilka dni, nasz dyrektor sportowy postanawia sprzedać gracza, który kilkadziesiąt godzin wcześniej wyszedł w podstawowej jedenastce BEZ MOŻLIWOŚCI sprowadzenia następstwa. Po mercato, w którym zarobił masę siana, bez FFP karku, w drużynie walczącej na trzech frontach. Trener wpada na pomysł przestawienia Pastore wyżej, ten gra naprawdę dobry mecz z przepięknym golem, więc de facto tracimy kolejnego środkowego pomocnika. Moglibyśmy go mieć w postaci Florenziego, ale ten się oczywiście połamał, więc zastąpi go Karsdorp który rok nie kopał piłki. Oczywiście to nie koniec destabilizacji - ostoja z poprzedniego meczu, Manolas, daje nam jeden punkt z Atalantą B po skandalicznym meczu w swoim wykonaniu. Z defensywny tylko Fazio stabilnie, dno trzeci oficjalny mecz z rzędu. Do tego hejtowany przez większość N'Zonzi wchodzi i wprowadza jakość w środku pola.
Komedia. A jeszcze śmieszniej będzie, jak zacznie się robić natłok meczów. Ciekawe jak szybko szambo, które zgotował na koniec Monchi wypie***** nam w twarz. No i Palotta, który ostatnio miał serie nienajgorszych wypowiedzi musiał przed takim meczem walnąć, że przecież nie musimy zastępować Strootmana. Ciekawe co na to DiFra i jego zmiana w przerwie Pellegriniego i Cristante.
Są jakieś tam plusy dzisiejszego meczu, dla mnie zdecydowanie więcej minusów. Ja wiem że teoretycznie to mógł nie być nasz dzień i nie ma co wyciągać dalekosiężnych wniosków, ale boję się tylko tego, żeby nie wróciła Typowa Roma która może zawsze i z każdym sama utrudnić sobie życie. A o obraz dzisiejszego meczu.
Kryminalem natomiastr byla 1-polowa. CO TO BYLO ?! Jechali Nas jak Barca na Camp Nou, to mozna zrozumiec ale Atalanta na Olimpico ?!
Pocieszenie ze Roma EDF wciaz ma jajca i kocha takie come backi.
Inne plusy to te ze nowe nabytki stwarzaja nadzieje, NZozi, Kluivert czy nawet Pastore.
Nie mniej sprawdzaja sie tez moje obway z mercato, nakupowali 1000 zawodnikow do pomocy i ataku a obrona w lesie, ktos ma kontuzje albo nie ma formy i sa takie cyrki jak wczoraj. Manolas cos ty cpal?! Fazio sie popsul - kim zastapic? Kolarov bieda - kim zastapic? a prawej obrony to jak nie bylo tak nie ma bo przeciez Florek to nie obronca.
No i generalnie chylic glowy przed DDR, wczoraj w 1 polowie robil za cala nasza obrone i pomoc, co za kocur! Daniele jak za dawnych lat, miejmy nadzieje ze tak gral nie tylko dlatego ze Manicni byl na trybunach,
Czekam jak zwykle do 10 kolejki z jakimks wniosami i wciaz zachowuje lekka nute optymizmu.
FORZA ROMA !