Aktualnie na stronie przebywa 4 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Słabo zakończyli 2017 rok, jeszcze gorzej zaczęli nowy. Giallorossi przegrali na własnym boisku z Atalantą i nie pomogło nawet to, że całą drugą połowę rywal grał w dziesiątkę. Zespół zagrał ponownie przewidywalnie, bez polotu, a do słabej ofensywny dopasowała się defensywa, która po raz kolejny w ostatnich tygodniach pozwoliła przeciwnikowi na zdobycie dwóch bramek. Zespół Di Francesco zaliczył czwarty kolejny mecz bez zwycięstwa (w tym trzy porażki) i spadł na piąte miejsce w tabeli, za plecy Lazio. Teraz czeka nas weekend przerwy w rozgrywkach, a za dwa tygodnie zespół wróci do walki w wyjazdowym meczu z Interem.
ROMA - ATALANTA 1-2 (0-2)
0-1 Cornelius 14'
0-2 De Roon 19'
1-2 Dzeko 56'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi (Bruno Peres 83'), Manolas, Fazio, Kolarov - Strootman (Ünder 76'), Gonalons, Pellegrini (Schick 51') - El Shaarawy, Dzeko, Perotti
Ławka: Skorupski, Lobont, Juan Jesus, Moreno, Castan, Emerson, Gerson.
ATALANTA (3-4-1-2): Berisha - Toloi, Caldara, Palomino - Hateboer, de Roon, Freuler, Spinazzola; - Ilicic (Cristante 46') - Cornelius (Petagna 61'), Gomez (Masiello 69')
Ławka: Gollini, Rossi, Mancini, Castagne, Gosens, Haas, Schmidt, Vido, Orsolini
Żółte kartki: Caldara (Atalanta), Fazio (Roma)
Czerwone kartki: De Roon 45' (Atalanta)
Widzów: 32863
Komentarze (49)
Nasza gra to jakiś skandal!
Męczymy się z grającą w 10tkę Atalantą całą drugą połowę strzelając tylko jedną bramkę.
Ja wysiadam. Wolę zrobić coś bardziej ambitnego niż poświęcać czas na następne mecze.
DiFra = Rudi ale gorszy. Szybciej pękł balonik i Defrel < Gervinho.
Największą bolączką, z której wynika cała ta nasza kupa, jest jednak boiskowe podejście. Zero sportowej złości, walki, doskakiwanie do rywala ala Bradley czy rzymski Pjanic, w ogóle grają bez charakteru. Zresztą to, że mamy najmniej fauli w lidze, żółtych i czerwonych kartek nie świadczy o nas wcale dobrze, a po tym co się ogląda (gra na pół gwizdka) wręcz źle.
Po tym co pokazaliśmy szczególnie w pierwszej połowie, ale też w drugiej, gdzie był "hektar" pustej przestrzeni między linią pomocy i obrony Atalanty, nie zasłużyliśmy nawet na tego jednego gola. Atalanta w dziesiątkę zdołała nam zamknąć skrzydła i po ptokach. Zostawili cały środek wolny, ale co z tego, jak my gramy tylko na jedne kopyto, bokami i to fatalnie.
To dopiero połowa sezonu, więc jest czas, żeby się pozbierać, ale jak Lazio ściągnie poza Caceresem jeszcze kogoś ogarniętego do obrony, to będzie ciężko z nimi rywalizować o czwórkę. Teraz nie czekają nas najlepsze chwile, bo jest wyjazd z Interem, który co prawda wygląda podobnie jak my i dwa mecze z Sampą, która może nie jest w najwyższej formie, ale ma też wybieganych i nieustępliwych graczy, a nie ciepłe kluchy jak u nas. Na szczęście chłopcy mają kilka dni wolnego, bo jest przerwa w rozgrywkach... może myślami byli już przy feriach...
A co gorsza nie ma żadnych przesłanek na wyjście z tego kryzysu...Trener zabetonowany w jednej taktyce, brak gwiazd, które indywidualnie mogłyby coś pociągnąć (poza Nainggolanem w średniej dyspozycji) oraz marne perspektywy na wzmocnienie w zimie tej przeciętnej kadry.
Myslalem ze czerstwy styl EDF spowoduje ze nie bedzie kompromitujacych wpier.... mylilem sie, gdyby nie czerwo to taki wpier. zaserowalaby Nam Atalanta, zespol bardzo fajny i ciekawy swoja droga ale do ch... My to Roma i gralismy na Olimpico
Co do meczu to wzasadzie nie chce mi sie nic pisac, ostano nie mielismy ofensywy, juz nie mamy chyba rowniez i defensywy... zle to rokuje wszystko oj zle
Byl moment ze do Napoli bylo 2 pkt i liczylem na walke o 2 lokate a tu sie robi zima -12 i zaraz 4 miejsce bedzie zagrozone, oby sie ogarneli
PS. Nie wiedziałem, że to kiedyś powiem, Spall wróć ...
A Gonalons papa jak najdalej
Bez jaj podeszli do meczu, kolejne utopienie pkt u siebie, no i czolowka odjezdza. Ja juz nie mam nerwow..
Od meczu z Chelsea to jest istna ruina/równia pochyła. Będzie powtórka z ubiegłego roku...Żegnamy puchary w marcu... A nie, przecież już odpadliśmy z krajowego pucharu...
A co można rzec o Monchim, Mesjaszu z Andaluzji? A no to, że koncertowo zje*ał okno. Defrel, Cengiz, Moreno, Gonalons - żaden, absolutnie żaden nie reprezentuje tego co mówią kwoty/nazwisko. Sprzedaż Salaha za - nie bójmy się tego powiedzieć - paczkę fajek + brak jego naturalnego następcy.
Schick się kisi, bo treneiro beton, ustawia gościa tam gdzie się miota. Dzeko oczywiście jakby chu**wo nie grał, pierwszy skład ma zawsze, a to środek ataku jest domyślnym miejscem pepika.
Ktoś pamięta o Gersonie? Dobre mecze z Chelsea i Violą i nagle DiFra go odciął... Brałbym Conte po sezonie, naprawdę... Bo to się może naprawdę źle skończyć.
17 miejsce w lidze pod względem średniego przebiegnietego dystansu przez zespół na mecz daje do myślenia. Czyżby ktoś tu zjebał okres przygotowawczy?
Na eleven podawali
Okres przygotowawczy to były zjeb... gdybyśmy nie potrafili od 60 minuty wejść z piłką na połowę rywala, jak to było na początku sezonu właśnie w meczach z Atalantą i Interem, gdzie zwyczajnie zdechliśmy. Potem się to rozkręciło.
nie wiem jak gra wyglądała ( choć mam podejrzenia), wynik tragedia
A co to za sztuka wejść na polowe rywala z piłką, który muruje bramkę i gra w 10? Jakie zagrożenie stworzyliśmy po bramce Dżeko? Ile groźnych sytuacji stworzyliśmy?
Czlapiemy od początku meczu niczym pjanić za dawnych lat i podajemy między obrońcami lub gramy do alisona od czasu do czasu próbując wrzutki, z których co 5 jest w miarę dobra. Nie ma przyspieszenia, cały mecz gramy w jednym tempie. Wiec co daje nam ten wysoki procent utrzymania piłki?
Wygląda to jakby była końcówka ligi, a nie styczeń.
Nasz bramkarz oraz Kolarov to jedyne plusy tego meczu. Niestety złapaliśmy spory dołek i razem z Interem ciężko nam się z tego wygrzebać. Radja? No comment.
Mnie nie boli ani to że przegraliśmy, ani miejsce w tabeli. Mnie boli styl. Ostatnio takiego moralniaka, to miałem jak nas Torino rozjechało 3-1. Wtedy był walec. Dziś nawet walca nie trzeba było, sami się rozjechaliśmy. Bardzo brzydki mecz w wykonaniu Romy.
Problem nie w ludziach a w mentalnosci jak mawia Nasz medrzec z Espani. Warto przypomniec sobie slowa Burdisso ktory porownywal jak sie trenuje w Romie a jak w Interze.
Krotko mowiac Roma to osrodek gladiatorow nie jest a raczej osrodek wypoczynkowy dla paralitykow, nigdy dobrze nie bedzie jak sie to nie zmieni... i narazie nikt lekarstwa na to nie znalazl chociaz DiFra i Minchi przebkyski maja...
Tu nie chodzi o trenera amatora, bo takiego nie ma. Tylko to wszystko gówno co siedzi w tym klubie. Klepanie sie po dupach, klub wzajemnej adoracji, wszyscy mowia,że jest źle a nie potrafia tego odmienic. Mentalnosc nie istnieje w tym klubie. Chociaż może i istnieje tylko,że frajerow. Juve jak jest w kryzysie to może jeden mecz albo dwa zremisuja, potem i tak graja swoje. O czym my gadamy... Jak organizacja tego klubu to poziom podbeskidzia, nie obrazajac podbeskidzia.
Benevento w 2018r ma więcej zwycięstw niż Roma i Inter razem wzięte?
Cieszy przełamanie Edina Dzeko.
Hmm cała drugą połowę Atalanta gra w 10 - ciężko było mi w to uwierzyć, zobaczywszy najpierw wynik meczu.
Również zauważyłem iż od kilku meczów niektórym piłkarzom brakuje nieco gazu.
Proponowałbym spojrzeć na tabelę, Atalanta, Sampa maja do nas -9ptk. a na rozkładzie mamy Inter w następnej kolejce.
Pasowałoby zacząć regularnie punktować...