Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Czas przełknąć pierwszą w tym sezonie gorycz porażki. Po dwóch remisach i trzech wygranych zespół Giallorossich musiał uznać wyższość drużyny Atalanty. Podopiecznym Fonseci, ustawionym w eksperymentalnym 3-4-2-1, brakowało pomysłów w rozegraniu akcji ofensywnych, a im dłużej trwał mecz, tym bardziej zaznaczała się przewaga rywala. Mimo słabego spotkania zespół miał kilka dobrych sytuacji, których brak wykorzystania zemścił się w końcówce, gdy rywal zdobył dwie bramki po dwóch fatalnych błędach. W ten sposób Giallorossi nie zdołali pokonać Atalanty w szóstym kolejnym spotkaniu na Stadio Olimpico. Teraz ekipę Fonseci czeka wyjazdowy pojedynek z beniaminkiem z Lecce.
ROMA - ATALANTA 0-2 (0-0)
0-1 Zapata 70'
0-2 De Roon 90'
AS ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez - Smalling, Fazio (Kalinic 76′), Kolarov - Florenzi, Cristante, Veretout, Spinazzola (J. Jesus 56′) - Pellegrini, Zaniolo (Mkhitaryan 65′) - Dzeko
Ławka: Mirante, Fuzato, Santon, Diawara, Pastore, Antonucci, Kluivert
Trener: Paulo Fonseca
ATALANTA BC (3-4-1-2): Gollini - Toloi, Kjaer, Palomino - Hateboer, Freuler, de Roon, Castagne - Malinovskyi (Gosens 79′) - Gomez (Pasalic 88′), Ilicic (Zapata 60′).
Ławka: Sportiello, Rossi, Djimsiti, Masiello, Ibanez, Arana, Barrow
Trener: Gian Piero Gasperini
Żółte kartki: Zaniolo, J. Jesus (Roma), Kjaer (Atalanta)
Widzów: 31.832
Komentarze (19)
To był wypisz wymaluj mecz z Lazio, tylko że tu lepiej ogarniała nasza defensywa. Oczywiście jak szło w miarę dobrze w obronie, to Veretout musiał się zagrać podanie, którego uczą by nie grać już w juniorach najmłodszych. Zresztą on i Cristante trochę strat mieli w tym meczu. Drugi gol to już kuriozum. Zasłużona porażka, zimny prysznic i trzeba brać się do pracy.
A tydzień temu ktoś się śmiał z Atalanty w Lidze Mistrzów i że tam powinna grać Roma...ta jasne
Atalanta niby wtopiła z Dynamo, ktoś tutaj nawet pisał, że nie ma się czego bać, a ja widziałem dzisiaj drużynę, która gra ze sobą od wielu wielu miesięcy i nas po prostu zjedli. Wiedzieli co grają i ich akcje miały jakiś sens i składność.
Jedyny plus to Smalling, który co prawda przy 1 bramce mógł być bliżej Duvana, ale jak na pierwszy występ brawa dla niego.
Graliśmy słabo, w niektórych momentach tragicznie, ale nawet w tej mizerii urodziło się kilka dobrych okazji.
Florek na skrzydle też jako pomysł się nie sprawdził. Znikał z widoku na dłuższy czas, w ataku nie stwarzał żadnego zagrożenia.
Na plus debiut Smallinga, który jakiś tam udział przy straconej bramce może i miał, ale poza tym czyścił co się dało, a pod koniec jako jedyny chyba próbował prostopadłych podań do napastników. I to chyba jedyny pozytyw dzisiejszego dnia.
Co to za czasy że Atalanta jedzie Nas na Olimpico ...
Myślę że jakby Roma wyszła na wymianę ciosów z Atalanta to byśmy się cieszyli z 3 punktów.