Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Przegrali z Interem, przegrali z Napoli, przegrali z Atalantą i Sampdorią, polegli z Milanem, wreszcie ulegli również w potyczce z Fiorentiną. Zespół Giallorossich nie potrafi grać w Serie A na Stadio Olimpico z mocniejszymi rywalami i musi ponownie obejść się bez punktów. Podopieczni Di Francesco przegrali z Fiorentiną 0-2 i w niedzielę mogą zostać przegonieni przez Inter i dogonieni przez Lazio. Lazio, z którym zmierzą się już w najbliższą niedzielę. Wcześniej, bo we wtorek, zespół Giallorossich czeka rewanżowa potyczka Ligi Mistrzów z Barceloną.
ROMA - FIORENTINA 0-2 (0-2)
0-1 Benassi 7'
0-2 Simeone 39'
ROMA (4-3-3): Alisson - Bruno Peres, Manolas (Kolarov 56'), Fazio, Juan Jesus - Nainggolan, Gonalons, Strootman (Florenzi 67') - Defrel (Schick 46'), Dzeko, El Shaarawy
Ławka: Lobont, Skorupski, Capradossi, Jonathan Silva, Lor. Pellegrini, De Rossi, Gerson
FIORENTINA (4-3-2-1): Sportiello - Laurini, Pezzella, Vitor Hugo, Biraghi - Benassi, Veretout, Dabo - Saponara (Milenkovic 68'), Eysseric (Gil Dias 58') - Simeone (Falcinelli 87')
Ławka: Dragowski, Cerofolini, Gaspar, Milenkovic, Olivera, Cristoforo, Hristov, Lo Faso
Żółte kartki: Vitor Hugo, Laurini (Fiorentina), Dzeko, El Shaarawy, Juan Jesus, Bruno Peres (Roma)
Widzów: 41728
Komentarze (21)
Możemy przerżnąć cały sezon pod koniec rozgrywek. Za dużo było spotkań w których doczlapaliśmy zwycięstwo z każdym tygodniem zaczęło brakować pomysłu i sił, pod koniec wiadomym było że łatwiej nam nie będzie. Do tego zmiennicy jak Defrel i Gonalons niczego nie wnoszą, także wszystko wskazuje na to że ktoś inny będzie cieszyć się z LM
Zenujacoooo, Mamy sie jarac i miec nadzieje na rywalizacje w LM z takimi zespolami jak Barca aby dostac pozniej u siebie oklep ze slabszym rywalem Serie A?
No wiec tradycyjnie nadszedl czas na sformulowanie "sezon uwazam za zakoncony" ... I jak co roku czerstwy, chociaz lepiej niz bywalo... No chyna ze po ostatniej kolejce zakrzykniemy witaj Ligo Europyyy, bo chyba tam zmierzamy... Moze tam bedziemy konkurencyjni ?
Po przerwie na reprezentacje gramy jakąś tragedię defensywną. Niby bronimy dobrze całą drużyną (jak z Barceloną), ale już indywidualnie pojawiają się nieogarnięcia, spóźnienia. To już było widać z Bologną, gdzie Palacio uciekał naszym obrońcom kilka razy, ale albo potykał się o własne nogi, albo podawał pod nogi naszych. Ten drugi stracony dziś gol to było jakieś kuriozum, najpierw Dzeko stracił piłkę 40 metrów od bramki, a potem pięciu chłopa nie potrafiło odczytać jak zagrają dwaj piłkarze Fiorentiny. No i zakończyło się jeszcze tym że Manolas, jedyne co zrobił, to wepchnął Simeone na Peresa. Pereszyński w poprzednim meczu chyba drugi najlepszy po Dzeko, a dziś najlepszy, co nie wiem czy świadczy tylko o jego ogarnięciu czy też też o nieogarnięciu reszty graczy.
Niestety, już za tydzień Lazio i będzie albo wóz, albo przewóz. Nasze szczęście jest takie, że z Barcą gramy we wtorek, a Lazio gra mecz LE w czwartek wieczorem i to jeszcze na wyjeździe. Jak tego nie wykorzystamy, to już nie wiem co będzie.
Co do indolencji u siebie to już chyba pękł wynik porażek z sezonu 2004/2005, gdzie pod koniec byliśmy nawet zagrożeni spadkiem i "ustawiliśmy" się z Lazio na remis, który urządził obydwie ekipy. Jeszcze trochę i wykręcimy najgorszy wynik w historii pod względem domowych kup, a może już wykręciliśmy? Całe przy tym szczęście, że jakoś ogarniamy na wyjazdach.
A tak serio to przychodzi mi na myśl tylko komentarz "typowa Roma". Na pomyłki w lidze nie ma już miejsca, ale czuję jeszcze zwycięstwo z jude i porażkę z Sassuolo. Tak żeby było ciekawiej, po prostu.
#DiFraIn twardo.
Dlatego zdaję sobie sprawę, że trochę trudno połączyć ligę z LM z takimi graczami.
Warianty ofensywne kuleją. Cała ofensywa to głównie pressing, wrzutki, czasem jakieś akcje lewą stroną.
W pełni zgadzam się z @Luke, że potrzeba dla Di Francesco porządnych skrzydłowych, którzy coś indywidualnie pociągną. Średnio-dobry Perrotti i Under przez jeden miesiąc to za mało. Dodałbym do tego jeszcze rozgrywającego, którym nie jest Nainggolan, ani Pellegrini. Bez tego znowu będzie męczenie buły w 2/3 meczy, bo Di Francesco nic wielkiego w ofensywie raczej nie wymyśli i dalej kluczowe będą indywidualności.
Tylko jak nasz super dyrektor sportowy przeprowadzi drugie tak ''udane'' okienko, to nie będzie czego zbierać, czy z Di Francesco czy z kimkolwiek innym.
Dziesiątki milionów lato w lato i nie ma zawodnika, który potrafi kogoś minąć dryblingiem.
Tylko El Sha coś próbował.
Środek pomocy nie istnieje. Są zawsze za akcja.
Nie ma komu i z kim rozegrać.
Do tego ciągła gra na alibi. Ciągle. Zero ryzyka. Podbiegne pod pole karne i.. I... Cholera podam do tyłu, bez sensu ale bezpiecznie. Albo koperta w przeciwnika może będzie aut albo różny..
Osobna historia to Defrel.. Gość odsuwa się od piłki.. Tragedia
Mamy kilku wartosciowych graczy jak np. Dzeko ktory jest bardzo dobrym napastnikiem jak na nasze warunki ale on żyje z podań i jak nie dostanie kilku piłek w trakcie meczu to bramki nie strzeli (jeszcze się taki nie urodził który by wykorzystywał każda sytuację). Przez to narasta frustracja, nerwy, błędy w obronie. Potrzeba nam jakości z prawdziwego zdarzenia żebyśmy mogli co sezon być pewni awansu do LM. Niestety czas spojrzeć prawdzie w oczy i tacy ludzie jak Elsha czy perotti powinni być u nas Jokerami a nie zawodnikami na których opiera się taktyka...
W skrócie : z gówna bata nie ukrecisz.
sezon jest przegrany, zostaje walka o awans do CL, a później gruntowna przebudowa, albo kolejny sezon obietnic bez podstaw i rozczarowań.