Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Lepszego wyniku w ostatnim meczu roku i prezentu pod choinkę nie mogliśmy sobie wyobrazić. W ostatniej potyczce przed świąteczną przerwą zespół Giallorossich pokonał na wyjeździe, 4-1, Fiorentinę, umacniając się na czwartej pozycji w tabeli, w oczekiwaniu na to co zrobią w weekend rywale. Świetne zawody rozegrali Pellegrini i Dzeko, którzy zdobyli po bramce, ale też rozgrywali. Po golu dołożyli Zaniolo i Kolarov. W ten sposób, na dwie kolejki przed końcem pierwszej rundy, Roma kończy rok z 35 punktami na koncie, a więc zdecydowanie lepiej niż dwanaście miesięcy temu. Podopieczni Fonseci wrócą do gry 5 stycznia, gdy podejmą u siebie Torino.
FIORENTINA - ROMA 1-4 (1-2)
0-1 Dzeko 18'
0-2 Kolarov 21'
1-2 Badelj 34'
1-3 Pellegrini 73'
1-4 Zaniolo 88'
ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Florenzi, Mancini, Smalling, Kolarov - Diawara, Veretout - Zaniolo (Spinazzola 89'), Pellegrini (Ünder 85'), Perotti (Mkhitaryan 76') - Dzeko
Ławka: Fuzato, Cardinali, Jesus, Çetin, Fazio, Kalinic, Antonucci
Trener: Paulo Fonseca
FIORENTINA (3-5-2): Drągowski - Milenkovic, Pezzella, Caceres - Lirola (Sottil 83'), Pulgar, Badelj, Castrovilli (Eysseric 83'), Dalbert - Vlahovic, Boateng (Pedro 66')
Ławka: Terraciano, Ceccherini, Ranieri, Venuti, Terzic, Zurkowski, Ghezzal, Benassi, Cristoforo
Trener: Vincenzo Montella
Żółte kartki: Zaniolo, Diawara, Kolarov (Roma), Vlahovic, Pezzella, Caceres, Castrovilli (Fiorentina)
Widzów: 33055
Komentarze (11)
Bardzo dobrze, że ogarnęliśmy to po przerwie, bo w pierwszej połowie bywało gorąco pod naszą bramką, za sprawą prób posyłania piłek za kołnierz naszych obrońców, z czego robiło się sporo zamieszania. W obronie bywało trochę niemrawo, głównie przed przerwą, za to w ataku wyglądało to bardzo dobrze. Wystarczyła szybsza gra (jak akcja Dzeko-Pellegrini na 1-3) i dwójka graczy wymanewrowała pięciu zawodników Violi, w sumie prostymi podaniami. Trzeba tylko być dobrze ustawionym i szybko zagrać. Ot cała filozofia. Kolejny w tym sezonie świetny mecz Pellegriniego. Dzeko też bardzo dobre zawody, szkoda, że nie trafił tego podania od Undera. Kolejny dobry mecz Diawary w destrukcji, mógłby tylko poprawić chłop te swoje podania, bo za często myli kolor koszulek.
Co do Fiorentiny, to łatwo nam się strzelało, bo to identyczny zespół jak Roma z meczu pierwszej kolejki z czerstwą Genoą. Pięciu, sześciu chłopa leci do ataku, tracą piłkę i potem wyrwa w środku pomocy, nasi z łatwością mogli coś skonstruować, do tego dużo zdrowia stracili piłkarze Montelli na tych szybkich powrotach. I niestety takie coś co widzieliśmy dziś w wykonaniu Fiorentiny to wina tylko i wyłącznie trenera. Zero taktyki, zero dyscypliny, tylko jakieś bieganie na hurra burra. Montella się tak szybko skończył jak zaczął. Miał bardzo dobre wejście do kariery w Catanii, po przetarciu w Romie, a jak odszedł z Sycylii, to dotknęły go same niepowodzenia z małymi przebłyskami jak wyeliminowanie nas w 1/8 Ligi Europy. W ogóle Samolocik ma ciekawą historię z nami. Nigdy z Romą w Serie A, mimo wielu prób, nie wygrał, za to w jednym miesiącu wyrzucił nas z Coppa Italia i Ligi Europy
Za to duże nadzieje pokladam w Lorenzo, że zostanie na dłużej lub na zawsze.