Aktualnie na stronie przebywa 22 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Chcemy zdobyć jakieś trofeum, traktuje co sezon klasyk Romy wypowiadany przez graczy i kierownictwo. Tymczasem w teoretycznie najłatwiejszych z rozgrywek, Giallorossi zaliczają co sezon w amerykańskiej erze kompromitacje. Po przegranym finale z Lazio, po 0-2 z Fiorentiną, 0-3 z Napoli, odpadnięciu z drugoligową Ceseną i rezerwami Torino przyszedł czas na wynik, którego nie spodziewali się najwięksi pesymiści. Roma przegrała z Fiorentiną 1-7, zaliczając jeden z największych wstydów w swojej historii. Co teraz? Teraz mecz ligowy z Milanem, który poprzedzi z pewnością krótki zamknięty obóz z Playstation w tle. Quo vadis Romo?
FIORENTINA - ROMA 7-1 (3-1)
1-0 Chiesa 7'
2-0 Chiesa 18'
2-1 Kolarov 28'
3-1 Muriel 33'
4-1 Benassi 66'
5-1 Chiesa 74'
6-1 Simeone 79'
7-1 Simeone 89'
ACF FIORENTINA (4-3-3): Lafont - Milenkovic, Pezzella, Vitor Hugo (Laurini 22′), Biraghi - Benassi, Veretout, E. Fernandes - Chiesa (Gerson 77′), Muriel (Simeone 73′), Mirallas
Ławka: Brancolini, Terracciano, Ceccherini, Diks, Hancko, Norgaard, Dabo, Thereau, Pjaca
Trener: Stefano Pioli
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov - Cristante, Nzonzi (Lorenzo Pellegrini 45′) - Zaniolo, Pastore (Dzeko 45′), El Shaarawy (De Rossi 77′) - Schick
Ławka: Fuzato, Greco, Karsdorp, Luca Pellegrini, Marcano, Santon, Coric, Riccardi, Kluivert
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: Muriel (Fiorentina) - Zaniolo, El Shaarawy, Lorenzo Pellegrini (Roma)
Czerwona kartka: Dzeko 72' (Roma)
Widzów: 21.190
Komentarze (60)
7-1.... Co tu dużo gadać, trauma z przeszłości wraca.
W półtora meczu tracimy 10 bramek - coś nieprawdopodobnego.
Panie Monchi, panie DiFrancesco - proszę sobie to wszystko dobrze przemyśleć. Ani ja, ani żaden inny kibic Romy nie chce już nigdy więcej widzieć czegoś podobnego. Wstyd i hańba. Już jak nas Bayern czy ManU lali 7-1 to było to nie do zaakceptowania. Ale Fiorentina? To absolutna potwarz.
Jak teraz nic w tym klubie się nie ruszy to szkoda słów.
A tak na serio. To chętnie bym od jutra nie widział już tego trenera na ławce, co to opowiada po meczach kocopoły większe od Spala czy Garcii i prosi dziennikarzy by mu pomogli rozwikłać problem w Romie. To już nie jest nawet Zemanlandia, tylko totalna bezjajeczność, środek pola na poziomie Chievo, a Pastore to już nawet na poziomie Serie B.
Roma to jedyny zespół na tym poziomie w Europie, który potrafi odwalić taką chałkę.
Bez komentarza
7:1 w plecy to niemal wizytówka od czasów ManU...
- Jest dobrze !
Dawać Conte
Pewna granica została przekroczona. Czas na zmiany. Monchi out, Di Fra podziękować i życzyć powodzenia.
Pastore i N`Zonzi w I połowie - 3-1 dla Violi, brak tych tuzów, 4-0. Straciliśmy ewidentnie na jakości zmianami... kur... mać
DiFra powinien honorowo złożyć dymisję po takim blamażu - dla dobra swojego i klubu. Niech zostanie zapamiętany z racji pokonania Barcy, a nie tego tragicznego sezonu.
Echh, za czasów Pallottowej ery musi przyjść taki dzień, abyśmy wszyscy po meczu obudzili się w bagnie. Z drużyny, która po półfinale Ligi Mistrzów miała ogromny potencjał pozostał tylko jakiś niedorobiony Frankenstein. Nie ma sensu wskazywać teraz jednostki kto jest winny tej tragedii, pewnie, Monchi i DiFra są pierwsi na świeczniku, więc najłatwiej ich strzelać po ryju. Ale dobrze wiemy, że dopóki Neep Roma Holding S.P.A z Pallottą na czele jest u władzy naszej Romy, to nie ma znaczenia jakie marionetki będą u steru, filozofia jest od zawsze taka sama - Handel, a w razie fartownego sukcesu, spieniężyć aktywa jak najszybciej. Przykre to..
Odechciewa się po takim laniu wszystkiego, ale nawet 7-1 nie powstrzyma nas w byciu prawdziwymi Romanistami, zainteresowani wiedzą co mam na myśli
Obojetnie kto by nie był za sterami na trenerce mówi dziekuje, dobranoc po takim meczu, a on sie normalnie tlumaczy... że mu w zyciu nie wyszło. Wiadomo,że cała gora musi wypierdalac,ale żeby tak było trzeba sie modlic żeby stadion nie powstal... ale tylko tak te ***** odejda
Piękne podsumowanie, ta strona, jak i całe kibicowania Romie na tym polega, chociaż każdy miewa pewnie kryzys i chce rzucić to zainteresowanie w cholere. Co do meczu, to nie ma co strzępić ryja za przeproszeniem, takie porażki są mega przykre i bolesne. Klub z wielkim sercem i potencjałem, ale kapitan u steru jest ślepy, kulawy i do tego pazerny, jak nikt inny. Problem w tym, że pociąga na dno całą załogę.
W przyszłym sezonie może być np. promocja nowej koszulki i zdjęcie: Schick, Nzonzi, Cristante, Kluivert, Pastore. Ikony
Wina leży od samego początku Amerykanów na supermarkecie, a nie budowaniu drużyny. Nie ważne kogo, nie ważne za ile, ważne aby sprzedać, kupić, interes się kręci. Ta Roma od dawna nie ma jaj, tylko dzięki Di Francesco mogliśmy przeżywać piękne chwile w tamtym sezonie.
Stadion to będzie dla nas najczarniejsza rzecz, bo wtedy James już się od Romy nie odlepi a poziom sportowy będzie miał jeszcze bardziej gdzieś niż teraz.
Niektórzy by pomnik stawiali Paloccie za postawienie własnego stadionu, a prawda jest taka że nawet jakby stadion dał pierdyliard milionów więcej to spowodowałoby to tylko to, że byłaby kasa na 2 korekty kadry więcej- zupełnie niepotrzebne.
Po co nam bogaty(teoretycznie) James gdy w dobie FFP i tak nie może dawać na klub własnej kasy, tylko coś tam od czasu do czasu dorzucić- bo jeżeli dobrze pamiętam są jakieś limity, ile można dołożyć z własnej kieszeni. Tu nie potrzeba bogatego właściciela tylko pasjonata, taki Ferrero np. może nie ma tyle kasy co James, ale jak się ma głowę, to można zrobić porządny klub- patrz De Laurentis.
Największe marzenie to żeby stadion się poszedł *** a James zwinął za ocean. Roma może nie jest marką jak Milan ale raczej znaleźli by się chętni na nią, którzy by nie mamili projektami.