Aktualnie na stronie przebywa 16 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jedne zagrożenie bramki na początku spotkania i czterdzieści procent posiadania piłki do momentu pierwszej bramki dla rywali, to zdecydowanie za mało, aby pokonać jakąkolwiek ekipę w Serie A, a na pewno nie ósmy w tabeli Milan. Po fatalnym spotkaniu w swoim wykonaniu Giallorossi przegrali z zespołem Rossonerich 0-2 i zamiast gonić Atalantę, wydaje się, że bardziej w tej chwili powinni spoglądać za swoje plecy, za którymi zbliżają się Napoli i właśnie Milan. Mały ratunek Romie może dać jeszcze dzisiaj Udinese, czwartkowy rywal Giallorossich, który podejmie wieczorem czwartą Atalantę.
MILAN - ROMA 2-0 (0-0)
1-0 Rebic 76'
2-0 Calhanoglu 89' - kar.
AS ROMA (4-2-3-1): Mirante - Zappacosta, Smalling, Mancini, Spinazzola - Cristante (Diawara 81'), Veretout - Mkhitaryan (Perotti 69'), Pellegrini (Pastore 81'), Kluivert (Perez 58') - Dzeko (Kalinic 69')
Ławka: Fuzato, Cardinali, Fazio, Kolarov, Bruno Peres, Ibanez, Villar, Under
Trener: Paulo Fonseca
AC MILAN (4-2-3-1): G.Donnarumma - Conti, Kjaer, Romagnoli, Hernandez - Kessie, Bennacer - Castillejo (Saelemaekers 54'), Bonaventura (Paquetà 54'), Calhanoglu - Rebic (Leao 78')
Ławka: Begovic, A. Donnarumma, Calabria, Laxalt, Gabbia, Krunic, Biglia, Brescianini, Maldini
Trener: Stefano Pioli
Żółte karki: Pellegrini, Veretout (Roma), Castillejo, Rebic (Milan).
Komentarze (19)
a) gole i dobrą grę Dzeko,
b) szarże Zaniolo,
c) asysty Pellegriniego,
d) dobre wejścia Mkhitaryana z ławki, bo w pierwszym składzie gość jest bezproduktywny.
Reszta leży i kwiczy w tym sensie, że nie ma tu żadnych schematów, gier w trójkącie, pokazywania się na pozycje. Najlepiej jest zagrać długą dzidę do Dzeko, albo podać na skrzydło i niech boczny obrońca właduje po ziemi w najbliższego z rywali. Może i piłkarze nie są zmotywowani, co też leży po stronie trenera, ale i ten trener ma cienkie pomysły na rozwiązywanie gry. W ogóle mieliśmy ją dziś prowadzić, jak wynikało z konferencji, a potem gramy cały mecz z kontry, a Milan prowadzi grę - słabo - ale prowadzi. Ci nasi boczni napastnicy nic nie grają, bo mam wrażenie, że oni kompletnie nie widzą co mają grać. Jak to możliwe, że każdy jeden prezentuje taką czerstwość boiskową?
Z tego co do tej pory nasi pokazali i ile punktów ugrali, to myślę, że czeka nas takie przeplatanie, tu wygrana, tam przegrana, tam trafi się jakiś remis i potem będą zadowoleni, powiedzą, że to sezon przejściowy i że fajnie, że jest 6 miejsce. A na 4 będzie Atalanta, która ściąga piłkarzy za 1-5 mln euro i płaci im 1/3 tego co w Romie.
Powiedzmy, że „ta” Roma miała swoją szansę trzy lata temu. Teraz to smutne dogorywanie, zamiana dobrych lub niezłych piłkarzy na bezjajecznych i przepłaconych..
Prawda. Cały czas z Atalantą miałem wrażenie że gdzieś to już widziałem. Pamiętam jak takie nic nie znaczące Napoli nagle zaczęło z roku na rok notować coraz lepsze występy aż w końcu weszło na ten wysoki poziom i jakoś do dziś niespecjalnie chce z niego zejść. A przecież przedtem byli to typowi chłopcy do bicia, zwykły dostarczyciel punktów, zupełnie jak Atalanta sprzed kilku lat z którą przegrana była raczej tęgim przypałem.
W tym roku skończyła się epoka niemocy Interu, Lazio wraca do wygrywania. Kto wie, co czeka nas dalej - może kolejny przebudzi się Milan, może Fiorentina. A może kolejny chłopiec do bicia zacznie wchodzić do topu.
W odniesieniu do tego wszystkiego nasza sytuacja nie wygląda zbyt dobrze. Liczyłem na sprzedaż klubu i całkowity restart, ale na to się nie zanosi. Chociaż... być może Pallotta gdy zobaczy że klub nawet nie zakwalifikował się do LE zdecyduje się na jego sprzedaż ze stratą. Wiem że to naiwne z mojej strony, ale staram się szukać jakiejś nadziei, jakiejś szansy dla nas.
Niestety powrót do topu może nie być już tak łatwy jak kiedyś. Konkurencja jest naprawdę duża, a my nie mamy ani mądrego zarządu, ani pełnego skarbca. Taki stan rzeczy raczej nie wróży nam najlepiej na następne lata
To co pisał Totnik o LE jest jak najbardziej trafione, choć z perspektywy kibica Romy smutne i trudno się tu nie zgodzić z pozostałymi komentarzami.
Nie wiem czy się też ze mną zgodzicie, ale poziom gry w Seria A bardzo się wyrównał i nie jest już jak kilka sezonów temu, że liczyły się 3-4 zespoły, tylko teraz jest ich przynajmniej 7 i nie liczę tu ani Fiorentiny ani Torino ani jakiegoś beniaminka, który może w następnym sezonie wystrzelić. Perspektywa nie jest najlepsza a tak jak tu zauważył Completny drużynę ciągną Panowie, którzy za chwilę przejdą na piłkarską emeryturę.
PS: W pierwszym meczu nie popisał się Ibanez i Diawara, teraz Zappacosta. Ja rozumiem, że Fonseca po takich błędach może wymieniać ludzi, ale z tą częstotliwością, to w każdym meczu będziemy musieli grać z miną w swoim składzie.