Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Niestety, po dwunastu kolejnych wyjazdowych meczach bez porażki Giallorossi musieli uznać wyższość Milanu. Fatalnie grający piłkarze Di Francesco, mocno defensywni (40% posiadania piłki) i bez pomysłów na rozegranie akcji, przegrali 1-2 po bramce Cutrone w ostatniej akcji spotkania. Gola dla Romy zdobył Fazio po stałym fragmencie gry i była to zarazem jedyna groźna sytuacja zespołu w spotkaniu. Teraz Giallorossich czeka przerwa reprezentacyjna, a po niej domowy mecz z Chievo. W międzyczasie, w najbliższy czwartek, piłkarze, którzy nie wyjadą na zgrupowania drużyn narodowych, rozegrają sparing z Benevento.
MILAN - ROMA 2-1 (1-0)
1-0 Kessie 39'
1-1 Fazio 59'
2-1 Cutrone 90'
MILAN (4-3-3): Donnarumma G. -Calabria, Musacchio, Romagnoli, Rodriguez (Laxalt 76') - Kessié, Biglia, Bonaventura (Cutrone 84') - Suso, Higuain, Calhanoglu (Castillejo 81')
Ławka: Donnarumma A., Reina, Abate, Caldara, Simic, Bakayoko, Bertolacci, Mauri, Halilovic
ROMA (3-4-1-2): Olsen - Fazio, Manolas, Marcano (El Shaarawy 46') - Karsdorp (Santon 78'), De Rossi, Nzonzi, Kolarov - Pastore (Cristante 68') - Schick, Dzeko
Ławka: Fuzato, Greco, Pellegrini Luc., Coric, Zaniolo, Pellegrini Lor., Kluivert, Ünder
Żółte kartki: Cristante, De Rossi (Roma).
- OCEŃ PIŁKARZY W MECZU MILAN 2:1 ROMA
- SKRÓT VIDEO MILAN 2:1 ROMA - Serie A TIM
Komentarze (50)
Pierwszy raz nie trzeba było robić rewolucji w transferach, ale oczywiście taka musiała nastąpić, bo aż Monchiego świerzbiło. No i zrobił swoje tak że dziś mamy gówno a nie drużynę. Wyglądamy duuuużo słabiej niż przed rokiem. Niby kadra jest liczebnie odrobinę szersza, ale jakościowo... tragedia! I po co to było panie Monchi? Po jaką cholerę?
FORZA ROMA!
Nie wiem jaki był sens ustawiać na ten mecz drużynę w 3-4-1-2? To miało naprawić obronę, ale z drugiej strony kompletnie nic nie dało w ataku, gdzie dobrze nie zagrał nikt. Do tego i tak straciliśmy głupiego gola. Jak się traci trzy gole z Atalantą i trener mówi o braku sportowej agresji, to chyba trzeba popracować nad tym i nad głowami piłkarzy, a nie proponować jakieś czerstwe ustawienie, gdzie nie mieliśmy tak naprawdę żadnego argumentu. Dzeko grał w linii z Pastore, a Schick stał całą pierwszą połowę. Argentyńczyka mogę pochwalić za to jak prowadzi piłkę i jak trudno mu ją odebrać natomiast jego podania po ziemi to tragedia przez duże T. Niby ma rozgrywać, a przy prostej próbie podania między obrońców podaje do obrońcy.
Nikt w tym meczu nie zagrał dobrze poza tradycyjnie już w tym sezonie De Rossim, któremu tej sportowej agresji nie brakuje. Reszta albo tego klubu nie rozumie, albo jest jeszcze na wakacjach, albo im się nie chce.
Kolejna sprawa, to transfery Monchiego. Nie podobały mi się rok temu, nie podobają mi się teraz tym bardziej.
To będzie fatalny sezon, jak tak dalej pójdzie. Możemy grać tylko 4-3-3, bo wtedy jeszcze "jakoś: to wygląda.
Żenujący mecz i wielki strach przed kolejnymi.
Moim zdaniem ogromnym problemem Romy i DiFra jest ściągnięcie Pastore, którego na siłę się forsuje. To jest piłkarz, który nie nadaje się do 4-3-3 (choć całe lato DiFra powtarzał, że on będzie grał na mezzali) i teraz będzie się próbować robić różne wariacje w taktyce i pomysłach na rozegranie, aby koniecznie Argentyńczyka wkomponować w ten zespół. To wygląda tak jakby od niego ustalało się skład i niestety nie wychodzimy na tym dobrze.
Dupny mecz, dupny wynik, wiadomo, już się do niczego nie nadają, sami przeciętniacy i tragedia w powietrzu. Koniec sezonu, zamykamy.
Najlepsze jest to, że nie Monchi tym okienkiem nie zarobił na Mbappe czy Modricia, tylko co najwyżej na kolejnego Pastore, bo bilans transferowy będzie wynosił z bonusami około 20 milionów na plus.
Ewentualnie poczekamy te 8-10 lat i zobaczymy
Jak bardzo trzeba nie kochać piłki by nie dać się ponieść tej wielkiej namiętności i nie iść za ciosem? No jak Panie Monchi? Ciężko to pojąć..
Jeśli DiFra to poskleja to wielki szacun.. Jeśli nie.. to żal mi jego czasu.. Jeśli ten klub to biznes to dlaczego tak wiele ludzi się w nim zakochało - to zupełnie nie idzie ze sobą w parze, wręcz się wyklucza - kto o zdrowych zmysłach chciałby w czymś takim uczestniczyć? Dla mnie to wszystko to emocje i patrząc jak oni męczą się optycznie na tym boisku i nie potrafią znaleźć pomysłu, a przy tym jeszcze ten wesoło hasający rywal.. Ehh jak tak ma wyglądać ten sezon to naprawdę współczuje nam wszystkim!
W ch** czekam na zimowe okno transferowe aby zakupić więcej kreatywności ( Ziyech chciałem go jeszcze przed poltkami n jego temat- kawal dobrego zawodnika )
Przede wszystkim boli mnie to, że klub traci swoją tożsamość, na rzecz jedynie przyzwoitych wyników, bo napewno nie sukcesów, których nie uświadczyliśmy od 10 lat.
Dwa ta polityka transferowa prowadzi donikąd. Tu nie ma żadnych perspektyw, nawet jeśli raz na ruski uda nam się coś wygrać to będzie w tym więcej szczęścia niż rozumu. I tak rozsprzedadzą drużynę, a żaden trener z dobrymi ofertami nie zostanie na dłużej w takim bajzlu.
Forza Roma!
A tak powaznie po zakupie przez Juve CR7 i naszym "mercato" szanse na Scudetto zakladalem 1% wiec stresu nie mam, no tylko bez lipy aby chociaz o 4 powqlczyli aby do LM sie dostac... ale tym sie bede martwil po 10 kolejkach bo narazie nic nie mozna powiedziec poza tym ze sezon ZLE zaczeli, no ale zawodnicy musza sie zgrac, hahahah
A co do LM jeszcze nie zagrali a Wy juz wiecie ze odpadna w grupie? Tam moze byc historia inna jak pokazal poprzedni sezon. Moze ale nie musi ...
Co do drużyny to lepiej nie pisać już nic.
Moim zdaniem fatalne, nielogiczne okienko transferowe niedopasowane do taktyki trenera. Dziwią mnie słowa Eusebio tłumaczące te zmiany, zachodzi tutaj pytanie - czy uprawia klasyczną nowomowę robiąc dobrą zmianę do złej gry, czy faktycznie wierzy, że te zmiany były dobre?
A może nasz stręczyciel z Andaluzji ma już gotowego następcę DiFra?
To się źle zapowiadało już latem, a teraz odnajduje potwierdzenie. Zagraliśmy trzy mecze i ani jednego dobrego(bo i z Torino była klucha). Transfery miały być przeprowadzone wcześnie aby trener miał piłkarzy jak najszybciej, a na koniec tracimy Strootmana i zyskujemy Nzonziego...
Mieliśmy niemal gotowy zespół, wystarczyło sprowadzić kogoś konkretnego na lewe skrzydło, prawą obronę i do środka obrony. No to nam przebudowali pomoc...
Mieliśmy jednego z najlepszych bramkarzy na świecie, a mamy gościa, który jest po prostu przeciętniakiem i powyżej tego poziomu nie podskoczy(chociaż jest wysoki...). Te 70 mln za Alissona będą nas sporo kosztowały w Calcio i LM.
Inter sprowadził za darmo DeVrija z Lazio, a my Marcano... No i jeszcze ten Santon do tego wesołego towarzystwa, jako "wzór" do naśladowania za wiecznie nawalonego Radję...
Zazwyczaj jestem optymistą, pozytywnie nastawionym do życia, ale tutaj się tak nie da. Brak przesłanek do tego aby sądzić, że to zmierza w dobrym kierunku.
Santon to może być co najwyżej wzorem nawrócenia się (choć nie wiem jak tak z nim teraz), bo to on był najlepszym funflem Adriano na dyskotekach w jego ostatnim pijackim sezonie, choć to było z 10 lat temu ;P
A co do skreślania sezonu po 3 meczach? Rok temu start też nie był różowy, choć wyniki lepsze, to gra też była lipna i potem się ogarnęliśmy. Takie wnioski na temat tego czy sezon stracony czy nie to można wysuwać ewentualnie w jego połowie choć to jak Spal zastąpił Rudiego i wyszedł z 6 prawie na 2 miejsce pokazuje, że też niekoniecznie. Trzeba to wypośrodkować. Do końca jest do zdobycia 105 punktów. 2/3 z tego czyli 70 plus 4, które mamy, powinno dać miejsce w czwórce. Także spokojnie, bo jeszcze 35 meczów i nie można pisać, ze będziemy na 5,6 czy 10 miejscu.
Oczywiście to co się dzieje teraz można i trzeba krytykować, bo jest kupa totalna. Nie da się i nie można tego ukrywać. I trzeba liczyć na jak najszybsze ogarnięcie się.
Co do sezonu to oczywiście, wszystko jest jeszcze możliwe. Niestety przesłanki mało optymistyczne.
"So much for a Scudetto, so much for the Champions League. Your trophies are just profits and sales.”