Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich nie miał problemów z ograniem na San Siro Milanu. Podopieczni Luciano Spallettiego wygrali 4-1 i odpowiedzieli Napoli, które pokonało wczoraj Cagliari. Przed przerwą dwa trafienia zaliczył Dzeko. Po zmianie stron po golu dołożyli El Shaarawy i De Rossi, który wykorzystał rzut karny. Teraz zespół Romy czeka być może kluczowy mecz w walce o drugą pozycję w tabeli. Na Stadio Olimpio zawita Juventus.
MILAN - ROMA 1-4 (0-2)
0-1 Dzeko 8'
0-2 Dzeko 28'
1-2 Pasalic 76'
1-3 El Shaarawy 78'
1-4 De Rossi 87' - kar.
MILAN (4-3-3): Donnarumma - De Sciglio, Zapata, Paletta, Vangioni (Ocampos 69') - Pasalic, Sosa (Gomez 87'), Mati Fernandez (Bertolacci 46') - Suso, Lapadula, Deulofeu
Ławka: Storari, Plizzarri, Gabbia, Calabria, Locatelli, Montolivo, Honda, Bacca, Cutrone
ROMA (4-2-3-1): Szczęsny - Emerson Palmieri, Manolas, Fazio, Jesus - De Rossi, Paredes - Salah, Nainggolan (Grenier 70'), Perotti (El Shaarawy 61') - Dzeko (Peres 83')
Ławka: Alisson, Lobont, Vermaelen, Bruno Peres, Mario Rui, Gerson, Totti
Żółte kartki: Vangioni, Lapadula, Bertolacci, Ocampos (Milan), Manolas (Roma)
Czerwone kartki: Paletta 86' (Milan)
>> GŁOSOWANIE NA PIŁKARZA MECZU MILAN 1:4 ROMA <<
Komentarze (27)
Spall powodzenia, byle dalej od Romy w przyszłym sezonie.
Wydarzenie z 83 minuty, które wprawiło mnie w osłupienie. Przy linii bocznej melduje się Bruno Peres, awizowany do zmiany za Edina Dzeko.
Spalletti, Ty cholerna mendo. Nie obchodzi mnie już naprawdę, czym "zasłużył" się w historii klubu. Pomijam błędne decyzje czysto techniczne, jak obecność Paredesa na boisku (mimo kiksa Grenier spodobał mi się podczas tych minut kilkanaście razy bardziej) czy też wpuszczanie ostatnio strasznie bolącego w oczy Peresa. Zapamiętam go jako ostatniego frajera, jako osobę wręcz toksyczną. Te wywiady, wypowiedzi, te małe gesty, i wreszcie to.
Nie mógł, nie mógł dać nam, kibicom, tej przyjemności. Idealna okazja by oglądać Francesco na boisku, jak się okazało później, by zobaczyć jego gola.
Uciekaj z tego klubu i nigdy tu nie wracaj. Niech Monchi nie śmie go zatrzymać, tym bardziej że trener z niego marny, ale człowiek wredny i kłamliwy. Naprawdę, strasznie mnie to zabolało, jeszcze to zbliżenie na Franka później... precz z Rzymu ignorancie.
Dzeko dziś dzik, on po prostu musi trafić z pierwszej, ewentualnie drugiej sytuacji, bo jak dwie setki szybko spierniczy, to już do końca meczu jest po nim.
Braku wejścia Franka nie skomentuję...
Za to wszedł mój ulubieniec, Peres, przynajmniej miałem bekę jak biegł z kontrą na środku boiska, nikogo przed nim i rozciągnął (po co?) na aut. Parodysta.
Za tydzień gramy kluczowy mecz w walce z Napoli i trzeba będzie zagrać dwa razy lepiej niż dzisiaj, aby ogarnąć trzy punkty.
No koleś właściwie w 99,9% zrobił drugą bramkę, bo zasługo Dzeko w tym żadna była, jedyne co zrobił to użyczył łba. Więc nie rozumiem narzekania. Przynajmniej dzisiaj, bo w innych meczach to wiadomo.
Ciezko im bedzie o cokolwiek walczyc bez rewolucji kadrowej bo wiekszosc druzyny jest po prostu za slaba by grac w takiej druzynie.
Zle zainwestowana kasa i jest nijaki sredniak.
Nie ma sie co zbytnio jarac tym meczem, bo za tydzien czeka nas przeprawa z Mistrzem Wloch i na 80% finalista tegorocznej edycji Ligi Mistrzow.
Bedziemy potrzebowac Radji z meczu z Interem i reszty ekipy na 120%.
Inaczej nie ma co marzyc o zwyciestwie.
Nasza obrona natomiast dała dziś popis jak poprzednio, czyli kompletny chaos i "kisiel" przy szybszych akcjach. Warto wyróżnić Perottiego, który ładnie zakręcał na skrzydle. Salah również przyzwoicie, ale te jego strzały z dystansu zostawię bez komentarza
Końcówka meczu i wpuszczenie Peresa przez Spalla to strzał poniżej pasa dla Franka
Za tydzień Juve, jeśli wtopią będzie ciepło, czas pokaże.
FORZA ROMA !
Szkoda, że nie wpuścił Franka, nie rozumiem...
co do zmiany, to jak już Łysy zdecydował, że przy 3:1 nie wpuści Franka, to już wolałbym Gersona oglądać niż Peresa, za to co odjebał w derbach.
PS. RoMaO obiecaj, proszę Cię, odpuść trochę Dzeko, przynajmniej dzisiaj
Mecz mnie nie podniecił nic a nic. Tak samo Lucek chciał rozegrać mecz z laćją, tylko że się nie udało. Tym razem rywal dał się łoić, a Dzeko trafił pierwszą piłkę. Taktycznie mecz jak i inne. Tu Lucek nic szczególnie nie pozmieniał, po prostu zatrybiło. Dzeko tak samo gra w każdym meczu - jakby ktoś nie zauważył.