Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Trzeci mecz w tym sezonie w Lidze Europy i drugi zakończony z małym wstydem. Podopieczni Spallettiego, podobnie jak w ligowym spotkaniu z Cagliari, prowadzili dwoma golami, aby pozwolić rywalowi na wyrównanie. Roma przerwała tym samym serię czterech oficjalnych zwycięstw przed własną publicznością. Do zwycięstwa nie wystarczyły dwa trafienia El Shaarawyego i gol Florenziego. Kolejne dwie asysty w rozgrywkach zaliczył Totti. W drugim meczu tej grupy Viktoria Pilzno przegrała 1-2 z Astrą Giurgiu. Za dwa tygodnie Giallorossich czeka "rewanż" z Austrią w Wiedniu. Najpierw jednak trzeba myśleć o niedzielnym, ligowym meczu z Palermo.
ROMA - AUSTRIA 3-3 (2-1)
0-1 Holzhauser 16'
1-1 El Shaarawy 19'
2-1 El Shaarawy 34'
3-1 Florenzi 69'
3-2 Prokop 82'
3-3 Kayode 84'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi (Emerson Palmieri 76'), Fazio, Manolas, Jesus - Nainggolan, Paredes, Gerson - Iturbe (Dzeko 81'), Totti, El Shaarawy (Salah 64')
Ławka: Szczęsny, Marchizza, Grossi, Strootman
AUSTRIA (4-2-3-1): Almer (Hadzikic 24') - Stryger, Stronati, Filipović, Martschinko - Serbest, Holzhauser - Pires, Grünwald (Prokop 78'), Venuto (Tajouri Shradi 76') - Kayode
Ławka: Vukojević, Kadiri, Prokop, Salamon, Kvasina
Żółte kartki: Fazio (Roma)
Widzów: 16478
Komentarze (41)
Czy jest jeszcze ktoś kto wierzy, że Iturbe nadaje się do Romy ?
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Austria strzeliła te dwa gole bez żadnego wysiłku i pressingu. Po golu na 3-1 Austriacy przestali już grać. Szkoda tylko, że nasi też przyjęli podobną postawę i jak zawsze musieli zrobić babole w ustawieniu.
Ogółem bardzo dziwny mecz, zakończył się 3-3, a równie dobrze mógł się skończyć 0-0, 1-1. My dwie identyczne bramki Szarego plus wrzutka Tottiego. Austria podobny gol na 1-0, ośmieszyli nas przy wyrównaniu ze stałego fragmentu, no i gol na 3-2 był jedyną składną akcją zespołową, po której padła dziś jakaś bramka.
Z grupy raczej wyjdziemy, ale z takim podejściem, to zakończymy na 1/16, w najlepszym razie na 1/8 (której nie przeszliśmy w tych rozgrywkach bodaj od 1998 roku) po jakimś kompro z Zenitem czy Olympiakosem.
Szmaciarze bez honoru to się stało.
Przychodzi taki mecz, i co roku jest to samo..
Indywidualne błędy też były. Jesus zgubił piłkę, Manolas nie pokrył, itd..., tylko one też mają gdzieś wcześniej swoje źródło, bo zawsze prewencyjnie można takie dośrodkowanie zablokować i po problemie. Tylko że trzeba biegać.
Franek dziś klasa, nabiegał się też sporo i szkoda, że większość kolegów zagrała olewkę. Gerson dwa ładne podania, nieźle grał do przodu, ale w tyłach nie wie co się dzieje. Szary też dobrze, wykorzystał sytuacje. Reszta albo średnio, albo tragicznie.
Iturbe... o nim już chyba wszystko napisano. Jesus... tragedia, choć nie miał na tej obronie wsparcia, a to ma dla bocznych obrońców duże znaczenie. No i Fazio... Argentyńczyk coraz lepiej ogarnia w obronie, ale na Boga, niech Spal zakaże mu wyprowadzać piłkę, bo z tymi podaniami do kolegi, na którego plecach jest rywal, wygląda jak jakiś sabotażysta.
Z Waszymi teoriami, wrodzonymi w życie Roma będzie lepsza.
Wniosek z tego: nie jesteśmy klasowa drużyną. Pomimo wydanych pieniędzy, miejsca w tabeli, zarobków - nie jesteśmy top. Przykre ale prawdziwe.
P.S.
Oczywiście jakieś wpadki mogą się przytrafić każdemu, ale u nas to nie jest jedna wpadka. My tak gramy systematycznie.
Co do "klasowosci" Romy, ktos myslal ze Roma to wielka druzyna ?? Europa weeyfikuje takie rzeczy... Seria A to liga buraczana, zaden wyznacznik, jedyny wymagajacy rywal to Juve, ktory jest galaktyke od Nas...
Wynikow Roma w Europie nie miala nigdy, wielka Rome to obiecywali Amerykanie ze zbuduja... ale wielkie to jedynue poszly pieniadze wydane przez Sabatiniego... i wielkie byly nadzieje kibicow.
A najlepszy tytuł po meczu dała dziś GdS: "Od Faraona do mumii"...