Odrzucił Lazio dla Romy. Davide Astori przybył do zespołu Giallorossich mimo długich negocjacji z drugim klubem z Rzymu. Obrońca udzielił wywiadu dla Il Messaggero.
Jesteś w związku z Francescą Fioretti, dziewczyną ze świata rozrywki, jednak wydaje się, że potrafisz odciąć się od plotek. Podsumowując, nie jesteś Icardim.
- Tak, na szczęście również moja partnerka nie lubi życia jako vip. Muszę powiedzieć, że to pomaga w związku. Jestem spokojną osobą, ale w tym samym momencie ciekawą. Jestem nieco zamknięty, jestem typem osoby z Bergamo, czas w Cagliari pomógł mi się trochę otworzyć. Roma to dla mnie schody, które pomogą mi w rozwoju.
Wracając do Lazio: wiesz, że twój transfer spowodował dokuczanie na portalach społecznościowych kibicom Biancocelestich przez Giallorossich.
- Tak, pewne wpisy mnie nawet rozbawiły. Rozumiem znaczenie rywalizacji derbowej.
Prawie miesiąc w Rzymie. Pierwszy bilans.
- Same podróże. W Rzymie widziałem praktycznie tylko Fiumicino
Musisz być do tego przyzwyczajony.
- Z Cagliari graliśmy zawsze na wyjazdach, jestem przyzwyczajony...
Co chciałbyś poznać w Rzymie, poza Fiumicino?
- Intrygują mnie miejsca jak Trastevere, dzielnica Monti. Rzym jest cały piękny. Trudno jest znaleźć tak piękne miejsca tym, którzy przyjeżdżają z północy.
Bergamo jednak nie jest tak złe.
- Tak, ale jest jak dwie dzielnice Rzymu.
Nie sądzisz, że przybyłeś późno do wielkiego zespołu?
- Nigdy nie jest za późno. Powiedzmy, że przyszedłem w odpowiednim momencie. Cagliari, w przeciwieństwie do innych drużyn, nie ma tendencji do szybkiego pozbywania się piłkarzy, puszcza ich, gdy są dojrzali.
Milan w ciebie nie wierzył: to moment na rewanż?
- Po części tak. Zostawiłem za sobą tamtą historię. Dziś "dziękuję" również Rossonerim, że doprowadzili mnie do Romy.
Ty i Nainggolan zbliżyliście Romę i Cagliari.
- Wygrana przy stoliku, dwa lata temu, doprowadziła do pewnych tarć zewnętrznych, jednak na boisku nie było czuć tej rywalizacji.
Dlaczego Daniele Conti przeżywa tak nerwowo mecze z Romą?
- Przeżywa wszystkie mecze w sposób namiętny. Powrót na Olimpico to dla niego jak powrót do domu, jego ojciec pracuje w Trigorii, jego przyjaciele są w Rzymie. Z pewnością strzelenie zbyt dużej ilości bramek Romie nie pomogło mu u kibiców Giallorossich.
Jaka atmosfera panuje w Romie? Jest poczucie, że to ten właściwy rok?
- Zauważyłem wielkie poczucie odpowiedzialności. Juve ma za sobą niesamowity sezon. Sadzę, że te rozgrywki będą bardziej zrównoważone.
Boisz się, że ktoś może opuścić Romę i możecie stracić pewne pozytywne odczucia?
- Jeśli ktoś odejdzie, zostanie zastąpiony kimś równie dobrych lub lepszym. Będę szczęśliwy, jeśli wszyscy zostaną.
Włączając Benatię?
- Mam nadzieję, że zostanie, czuje się z nim dobrze.
To prawda, że dwaj prawonożni obrońcy są kompatybilni, a dwaj lewonożni nie?
- To miejsca legenda. Prawa noga, lewa, w końcu i tak jesteś środkowym obrońcą...
Jeśli grasz z Castanem, wówczas jesteś na prawej stronie?
- Ogólnie zawsze to ja byłem przestawiany. Również w Cagliari z Ariaudo i w reprezentacji z Chiellinim i Ogbonną. Poza tym jestem w połowie mańkutem. Piszę prawą ręką.
Jak sobie wyobrażasz debiut w Lidze Mistrzów?
- Już słyszę muzykę, to będą emocje nie do opisania. Z pewnością nie będziemy mieli łatwej grupy, to będzie ważna próba. Zespół jest zbudowany, aby grać dobrze w każdych rozgrywkach, nie odpuścimy.
Opowiedz nam o Garcii
- Tak jak mi o nim mówili: dużo rozmawia z graczami, daje wskazówki, jest świetny w kierowaniu delikatnymi sytuacjami, na boisku uważa na szczegóły.
Przykład?
- Każdy ma swoje zadanie. Moim, w ostatnim sparingu, było natychmiastowe zamykanie akcji rywali.
Czyli?
- Każdy piłkarz, gdy zespół atakuje, musi znajdować się tam gdzie spadnie piłka w przypadku kontrataku rywala.
Robiłeś to już?
- Nie, nie w ten sposób.
Trener, który dał ci najwięcej?
- Allegri, pozwolił mi grać w Serie A w wieku 20 lat.
Bardzo się różni od Garcii?
- Był spokojniejszy i zamknięty w sobie
Czujesz się dobrą alternatywą dla podstawowych graczy?
- Z 60 meczami musi być dwudziestu podstawowych graczy. Roma na mnie stawia.
W czym musisz się poprawić?
- Muszę utrzymywać presję w niektórych fragmentach gry i być bardziej agresywnym w grze jeden na jeden.
Garcia prosi ciebie również o wyprowadzanie piłki?
- Trzeba to umieć robić. Nowocześni obrońcy są również po trosze pomocnikami.
Podsumowując, nie musisz jedynie podawać do De Rossiego...
- Tak.
Daniele jest świetnym "piorunochronem".
- Jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji, bierze na siebie odpowiedzialność.
Jaką osobą jest z bliska Totti?
- Mam jedynie nadzieję, że zakończy karierę jak najpóźniej.
Wiesz, że z twojej winy Destro nie wyjechał na Mudnial.
- Nie ważne, ale powtórzyłbym to sto razy.
Na koniec ten czynnik był determinujący.
- To bardzo przesadzone. Zdarzyło mi się wiele podobnych faktów. Gdyby zależało ode mnie, nie byłoby polemiki, potem wszedł sąd sportowy. Przykro mi z powodu Mattii.
W USA poznałeś Pallottę, jakie masz o nim zdanie?
- Ma wiele entuzjazmu. Chce zaprowadzić Romę wysoko.
Dlaczego wybrałeś numer 23?
- Ponieważ był to szczęśliwy numer Cellino i z powodu innych, prywatnych powodów, które chce pozostawić dla siebie.
Jesteś przywiązany do Cellino.
- To geniusz, osoba o wielkie charyzmie.
Od wykluczenia Destro z Mundialu do twojego.
- To było rozczarowanie po trzech latach powołań. Mam nadzieję, że nie jest to zamknięty rodział.
Jaka będzie następna reprezentacja?
- Baza dla nowego trenera, Conte lub kto nim będzie, nie będzie najlepsza. Ale poza nowym selekcjonerem, potrzeba zmian na poziomie globalnym.
A więc, mamy Tavecchio.
- Mam nadzieję, że zrozumie, że włoska piłka nie zmierza we właściwym kierunku. Pokaże, że można naprawdę zmienić pewne rzeczy i wizerunek, które został zbudowany wokół Włochów.
Napisane przez: abruzzi dnia 14.08.2014; 10:41