Maicon będzie ostatnim piłkarzem, z tych, którzy wystąpili na Mundialu, który dołączy do zgrupowania Romy. Brazylijski obrońca będzie miał około miesiąc wakacji, stąd do zespołu dołączy na sierpniowy obóz w Austrii. W wywiadzie dla Gazzetta dello Sport mówił o mundialowych doświadczeniach oraz przyszłości w Romie.
- Cieszę się, że dotąd doszedłem, spędziłem dwa lata w bólach, ale udało mi się dostać do kadry. Być może Brazylia nie rozegrała takiego pucharu, jakiego oczekiwano, jednak Brazylijczycy muszą pamiętać, że ten zespół został zbudowany w półtora roku. Projekt Niemiec trwa już od ośmiu lat, Argentyńczycy są razem od sześciu. Potrzeba czasu.
Scolari jest pod obstrzałem, z kolei wy, gracze, chcielibyście, żeby został.
- Sądzę, że Scolari i cały jego sztab wykonali dobra pracę: zespół to dobra mieszanka starszych graczy i młodych i ma przyszłość. Po tym co stało się na tym Mundialu, również ci, którzy mieli mniej doświadczenia, zyskają odpowiednią mentalność, aby postarać się o ponowne wygrywanie. Nie sądzę, że porażka 1-7 z Niemcami ich osłabiła, odwrotnie: po tamtym wieczorze widziałem od razu pragnienie powstania. Porażka w ostatnim meczu, o trzecie miejsce, jest rozdziałem, który zostanie bardzo szybko zamknięty.
Liczysz nadal na grę w reprezentacji?
- Zależy od trenera, jeśli będzie chciał, jestem. Gra w piłkę nadal bardzo mnie cieszy, a reprezentacja jest wartością dla wszystkich Brazylijczyków. Ludzie zawsze ciebie wspierają i jestem bardzo dumny z tego jak zachowali się nasi kibice po porażce.
To oznacza, że kraj jest teraz dojrzalszy?
- Chcę powiedzieć, że czasy się zmieniają, dlatego mówię, że Brazylijczycy muszą mieć więcej cierpliwości. Za cztery lata ten zespół będzie bardzo mocny.
Podsumowując, Brazylia potrzebuje czasu. Również Roma?
- Droga jest słuszna, co było widać w poprzednim sezonie. Teraz jest za wcześnie, aby mówić o mistrzostwie, ale widzę nabytki, których dokonaliśmy i wydają mi się wszyscy dobrzy, idziemy do przodu i zobaczymy. Ja na pewno nie chcę odchodzić z Romy. Przeciwnie, pierwszą rzeczą, którą zrobię teraz po zakończeniu Mundialu będzie telefon do Sabatiniego: chcę przedłużyć jak najszybciej kontrakt, nie myślę o odejściu.
Napisane przez: abruzzi dnia 14.07.2014; 11:41