(Il Romanista – V.Meta) Najbardziej oczekiwany jest na trybunie, ale grał w ostatnim meczu ligowym. Jego alter ego biega na boisku z numerem 9, ale ma na plecach kapitana Under 21, Bianchesttiego i jest mało widoczny. Przyjaciel Ljajica gra na prawej stronie ataku i złości się, gdy nie wychodzi mu zagranie. Alberto De Rossi ogląda z ławki Berishę, Vestenickyego i Radonjica, daje im wskazówki, od czasu do czasu na nich pokrzykuje.
Zimowe zakupy Waltera Sabatiniego zrewolucjonizowały zespół: dwóch najbardziej interesujących napastników ostatniego Mundialu U17 (najlepszy strzelec, Szwed Valmir Berisha i Słowak Tomas Vestenicky), lewy obrońca, która spędzić ostatnie dwa lata w Lazio (Rumun Marin) i Tibolla, były gracz Chievo, również w kręgu reprezentacji młodzieżowych.
Trenujesz ich. Jak ich opiszesz?
- Tibollę znamy wszyscy, środkowy pomocnik z jakością i wydajnością. To samo tyczy się Marina, którego ceniliśmy już w czasach Lazio. Dalej są dwaj napastnicy, Vestenicky i Berisha, których jednak każdy mógł obejrzeć na Mundialu U17. To dwaj środkowi napastnicy o różnej charakterystyce, którzy, moim zdaniem, mogą grać razem. Vestenicky jest bardzo techniczny i ruchliwy, Berisha bardziej statyczny, ale bardzo silny, ktoś kto wchodzi w pole karne i ma gole we krwi. Oczywiście, nie jest tak, że mają magiczną różdżkę, integrują się z zespołem, Berisha nieco szybciej, gdyż jego transfer już nadszedł. Dadzą więcej siły w przodzie, gdyż graliśmy w meczach dobrymi napastnikami, ale fizycznie słabszymi od nich. Zespół kompletuje się, przykro mi z powodu sobotniego remisu, ale jestem pewien, że dojdziemy do finałowej ósemki i z dwoma miesiącami pracy, będziemy mogli powiedzieć swoje.
Radonjic?
- Jest naszym graczem, ale nie został jeszcze zarejestrowany. Powiedzmy, że musi zdobyć regularność formy, ale ma wielki talent.
Kierujesz teraz międzynarodowym zespołem.
- Robimy kursy angielskiego, aby spróbować wspomóc komunikację, z ich strony, chłopcy uczą się włoskiego. Jednakże udaje nam się świetnie rozumieć. Mówię zawsze, że powinniśmy ściągać dobrych obcokrajowców i to robimy, pozyskaliśmy najlepszych, którzy są w obiegu. To samo tyczy się naturalnie Tibolli, który jest Włochem i gra w reprezentacji. Kierownictwo ocenia czy zespół otrzyma pomoc na niektórych pozycjach i dokonano zakupów do Primavery. Wiecie, jak pracuje Sabatini: gdy widzi przyszłościowego gracza, który mu się podoba, pozyskuje go.
Romagnoli nigdy nie grał w Primaverze na lewej obronie. Zaskoczony występem w Bolonii?
- Absolutnie nie. Alessio zawsze dawał wrażenie bardzo obecnego chłopaka, zawsze lepszego i bardziej dojrzałego od rówieśników. Tamtego wieczora kibicowałem jemu i to się opłaciło. Wydaje się, że również sztab pierwszego zespołu ocenił pozytywnie jego występ.
Co myślisz o zamknięciu trybun?
- Gdy ostatnio byłem na stadionie, to było przygnębiające. Więcej nie chcę mówić. Piłka jest spektaklem. Co to za spektakl bez kibiców?
Napisane przez: abruzzi dnia 26.02.2014; 10:59