Kilka dni temu pojawiła się autobiografia Rudiego Garcii, "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" podsumowująca 50 lat życia Francuza. Trener Giallorossich udzielił w związku z tym wywiadu dla francuskiego football.fr.
- Nie lubię pokazywać się na widoku, kryję się za kolektywem, który jest dla mnie najważniejszy. Zawsze to przypominam swoim zawodnikom, takie mam głębokie przekonania. Celem tej książki nie jest promowanie mnie czy mojej kariery, ale tylko zrobienie podsumowania. Było satysfakcjonującym zobaczyć to, co zrobiłem w mojej wędrówce człowieka, gracza i trenera. Uznanie jest przyjemnością, którą mogę przeżywać z innymi. Są również wyniki, gdyż trenerzy są po nich oceniani.
Podejście do klubu?
- Zawszę pracuję w moich kubach, jakbym był tam całą karierę. Zawsze pracuję w ten sposób, nie zmieniam tego. Pracuję w Romie, jakbym miał tutaj zakończyć moją karierę. Dalej, nie wiem, co zarezerwuje przyszłość. Projekt Romy, którym jest konkurowanie z największymi klubami w Europie, odpowiada mi. Zaczynamy od wygrywania we Włoszech, potem, z nadzieję bycia konkurencyjnymi w Europie. Nie mam planów w karierze. Nigdy nie używałem w przeszłości klubów, w którym pracowałem, jako odskocznię do dalszej kariery. Nigdy nie powiedziałem, że przechodzę do jednego klubu, po to, aby pójść do innego. Potem, przez przypadek lub nie, trafiłem na projekty, które odpowiadają mojemu osobistemu projektowi. To zdarzyło się w Dijon i Lille, nie miałem powodów do zmian. Ta książka nie jest sposobem na kandydowanie na następcę Didiera Deschampsa. Francuska reprezentacja nie jest moim długoterminowym celem.
Wartości?
- Za każdym razem gdy podchodzę do meczu, gram o zwycięstwo. Niektórzy mogą pomyśleć, że to wada. Dla mnie to wartość. To najlepszy sposób do uzyskania najlepszych wyników. Wziąłem przykład z mojego ojca, który był zawsze wojownikiem. Myślę też, że wartością jest bycie upartym. Jeśli jesteś wielkim graczem, musisz pracować zawsze zespołowo, taka wytrwałość pozwoli osiągać dobre wyniki przeciwko drużynom lepszym od twojej. Stąd, lubię gdy zespół ma mój wizerunek i jest kolektywem powyżej średniej.
Rada starszych?
- Pozwala zrozumieć czy gracze mnie słuchają czy nie. Jednak decyduję zawsze ja, rada mnie prowadzi. Nie jest ważniejsza od innych rzeczy, to tylko czynnik taki jak inne, który sprawia, że sezon jest udany. Dla przykładu, rada nie pracowała jeszcze byt dużo w Romie, więc wszystko idzie dobrze.
Claude Onesta, trener reprezentacji Francji w piłce ręcznej?
- Znam Claude Onestę poprzez to, o czym czytałem i z jego wypowiedzi. Podoba mi się duch zespołu, jaki ma Francja i jego zespół piłki ręcznej. Podziwiam oczywiście jego wspaniałe wyniki z różnymi pokoleniami. Może to być źródłem inspiracji. Myślę, że jest bardzo inteligentny, jeśli chodzi o komunikację. Wydaje się mi być dobrym liderem.
Porównanie miedzy Cruijffem i Hazardem.
- Cruijff był bardziej szczupły, nieco bardziej szczupły. Eden ma potencjał atletyczny, który pozwala jemu przyspieszyć, ale to prawda, że istnieją podobieństwa między nimi. Chciałbym, aby Eden odniósł taki sam sukces jak wielki gracz, jakim był Cruijff. Spisuje się obecnie dobrze, jest decydujący. Musi nadal tak grać, powiedziałem to jemu. Mówimy tu o jednym z najważniejszych graczy w Chelsea, klubie, który może wygrywać trofea. Wielcy gracze są oceniani przez ich zdolność wygrywania trofeów ze swoimi drużynami i Eder jest pod tym względem na dobrej drodze.
Francesco Totti?
- Zanim poznałem Francesco, były obawy. Nie jestem typem, który kalkuluje, jestem przejrzysty i mówię, co myślę. Docenił to, że byłem z nim szczery. Mamy między sobą dobry feeling. Wielcy gracze są również bardziej prości, bardziej pokorni na zewnątrz. Odnalazłem człowieka na takim samym poziomie jak jego talent. Jest jednym z największych graczy w historii futbolu, w podaniach z pierwszej piłki jest niesamowity. Jest prostym facetem, chce być traktowany na równi z każdym, ze zwykłym szacunkiem, jaki mamy. Żaden z graczy nigdy nie prosił mnie o specjalne traktowanie. Czasami zapominamy, że powinien zmniejszyć program treningowy, gdyż ma 37 lat i jest logicznym, że nie może pracować jak 18-latek. Jednak wciąż, kocha grać, kocha się uczyć. Jeśli będzie miał nadal taką pasję, będzie przyjemnością mieć go z nami.
Wyniki Romy?
- Zawsze możliwym jest spisać się lepiej, choć prawdą jest, że odpaliliśmy rakietę z dziesięcioma wygranymi w dziesięciu meczach. Jednak niczego jeszcze nie wygraliśmy. Dobrze wróciliśmy po naszej porażce w Turynie. Musimy być nadal głodni. Wszystko może się zdarzyć. Nie mamy jednak naszego przeznaczenia w naszych nogach; jest Juventus. I jeśli nie zwolni, zakończy sezon z ponad stoma punktami! Jednak celem jest być na miejscu, w wypadku, gdy im się nie uda. Chcemy awansować do Europy, jeśli możliwe to Ligi Mistrzów. Do tego potrzeba regularności wyników. Będziemy rozliczni z naszej zdolności osiągnięcia tego celu, którego Roma nie zdołała osiągnąć przez ostatnie dwa sezony, co jest anomalią dla klubu o takim kalibrze.
Napisane przez: abruzzi dnia 21.02.2014; 15:30