(Il Romanista – V.Meta) - Gdy widziałem go zbliżającego się spokojnym krokiem do sędziego technicznego, ktoś wątpił w Rudiego Garcię. Bergamo, Atalanta na prowadzeniu, Roma, która prowadzi oblężenie rywala, ale nie jest w stanie strzelić: nie są to do końca idealne warunki na debiut w Serie A dla 19-latka, który w zeszłym sezonie nie zawsze znajdował miejsce w pierwszym składzie Primavery. Dziś, kto pomyśli o Federico Riccim, uśmiecha się. Lewonożny z bliźniaków został w Trigorii, wydawało się, aby grać w Primaverze jako piłkarz spoza puli wiekowej. W Bergamo miał do dyspozycji kilka minut, ale nie dał racji tym, którzy obawiali się szalonej zagrywki trenera. "Wyszedłem i zremisowaliśmy", podsumowuje. Takich rzeczy trenerzy nie zapominają.
Spodziewałeś się debiutu w Serie A?
- Trener zawsze rozmawia przed meczem, ze mną, tak samo jak ze wszystkimi, jednak w tych dniach dawał mi bardziej istotne szczegóły i przyznam się, że trochę się tego spodziewałem. Z pewnością nie przy 1-0 dla Atalanty, jednak trener traktuje dobrze młodych, wierzy w nas, a my robimy wszystko, aby odpłacić za jego zaufanie.
Jakie wskazówki ci dał?
- W Bergamo, zanim wyszedłem, powiedział mi, abym pomógł drużynie w wyrównaniu, abym wchodził środkiem, brał na cel bramkę i strzelał. W ciągu sezonu dał mi więcej niż inni, jeśli chodzi o wskazówki na pozycji boiskowej. Ustawiam się szeroko, aby otrzymywać piłki, z kolei on chce, aby boczni napastnicy schodzili do środka pola. Gra skrzydłowego, której chce Garcia jest dosyć inna od tej, którą wykonywałem w Priamverze. Dalej mówi mi zawsze, aby grać prostą piłkę i robić rzeczy, które potrafię.
Można powiedzieć, że zrobiłeś to, o co prosił?
- Byłem zadowolony. W tym meczu nie zasłużyliśmy na przegraną, dlatego jestem zadowolony, że pomogłem drużynie w zremisowaniu. Tak, robiłem proste rzeczy, starając się grać dla drużyny.
Teraz jaka jest atmosfera w szatni?
- Po wygranej z Genoą morale urosło ponownie, również dlatego, że byliśmy po porażce z Juve, który był meczem na nie. Teraz czekamy na Livorno, a potem we wtorek będziemy mieli mały rewanż z Juve, ale najpierw myślimy o Livorno i postaramy się wygrać za wszelką cenę, gdyż liga jest ważna i poszukamy wygranej.
Po meczu w Torynie czuliście się zniechęceni?
- Spodziewaliśmy się bardzo mocnego Juve, udaliśmy się tak, aby się z nimi zmierzyć, ale okazali się właśnie mocniejsi. Zeszliśmy do szatni, po zakończeniu meczu, nie myśląc, że wynik 3-0 jest sprawiedliwy, gdyż taka przepaść nie dzieli obydwu drużyn. Ta przegrana nie ma aż takiego wydźwięku, po prostu się zdarzyła.
Wierzysz, że nadal możecie odrobić dystans?
- Tak. Nadal gramy nasz sezon i staramy się zdobyć jak najwięcej możliwych punktów, aby wygrać. Do tej pory zdobyliśmy ich bardzo dużo, problemem jest to, że Juve ugrało jeszcze więcej.
To prawda, że Garcia nie bierze pod uwagę hipotezy porażki?
- Trener przygotowuje zawsze mecze, aby wygrać, również my. Nie można wyjść na boisko myśląc, ok, postaramy się nie przegrać. Nie, Roma wychodzi na boisko, aby wygrać. Trenuję z graczem ze swojego plakatu z pokoju, Tottim. Jest przykładem i idolem, od dziecka. Trenowanie z nim jest piękną rzeczą, zawsze staram się wykraść coś z jego ruchów, gdy go oglądam.
Co powiedzieli ci koledzy po debiucie?
- Wszyscy mi pogratulowali, byli zadowoleni. Podczas treningów zawsze mi pomagają, przy pomocy rad i wskazówek, stąd sądzę, że to również mała satysfakcja dla nich. Ktoś w szczególności? De Rossi dał mi wiele wskazówek, zawsze jest blisko mnie, pomaga mi przed i po meczu.
Jeśli powiedziano by ci rok temu, że dziś będziesz w tym miejscu.
- Powiedzmy, że miałem nadzieję, ale aż do tego miejsca...jestem trochę zaskoczony, choć zawsze pracowałem, aby tu zajść. Teraz, gdy się udało, muszę nadal pracować i dać z siebie wszystko, a zwłaszcza być pokornym. Aby zajść na pewien poziom, pokora jest pierwszą rzeczą. W przeciwnym razie wystarczy mało, aby wrócić nisko.
Wtorek jak rewanż?
- Tak się przygotujemy. To będzie zawzięta Roma, jestem tego pewien.
Napisane przez: abruzzi dnia 18.01.2014; 12:18