Adem Ljajic jest jednym z najskuteczniejszych graczy tego sezonu Serie A. Zagrał w czterech meczach, w tym trzech z ławki i zdobył już trzy gole. Dziennik Il Tempo przeprowadził wywiad z napastnikiem Giallorossich.
Zaskoczony pierwszym miejscem?
- Jestem typem optymisty, ale muszę powiedzieć prawdę: nie spodziewałem się. Roma jest do tej pory fantastyczna, ale musimy nadal myśleć mecz po meczu, o co prosi Garcia, tylko w ten sposób możemy coś wygrać.
Wierzycie w mistrzostwo?
- Mówiłem o tym, gdy tylko przyszedłem: jedynym zespołem mocniejszym od nas jest Juventus. Pozostałem 4-5 drużyn, włączając nas, może walczyć o drugie miejsce.
Na dzisiaj, pod którym miejscem byś się podpisał?
- Naszym celem minimum jest awans do Europy, potem, na koniec, będziemy określać cele.
Roma-Napoli da odpowiedzi?
- Oni są kandydatami do mistrzostwa i mają mistrzów na międzynarodowym poziomie, jednak jeśli zagramy jak w pierwszych siedmiu spotkaniach, na pewno ich pokonamy. Nie jesteśmy gorsi.
W ostatnich meczach trochę zniknąłeś. Czujesz się źle?
- Miałem problemy z plecami i zginaczem, tylko dlatego pozostawałem z boku. Jestem gotowy na Napoli.
Czujesz się graczem pierwszego składu.
- Pewnie. Przybyłem tutaj, aby grać, jednak jedynym, który decyduje jest Garcia. Zdobyłem już trzy gole, mimo gry w tylko czterech meczach. Nigdy nie zdarzył mi się tak dobry początek.
Jednak jak wykraść miejsce Gervingo i Florenziemu?
- Jeśli będą tak grali, mogę jechać do domu, nie ma problemu. Na poważnie, jest pięknym walczyć z nimi o miejsce, są mocni.
Czujesz, że mógłbyś zmienić Tottiego na środku ataku?
- Nie chcę nawet o tym myśleć, ta Roma nie byłaby taka bez niego. Życzę mu kontynuacji takiej gry przez kolejne pięć lat. We Florencji grałem wiele spotkań na środku ataku, choć nie jest to moja pozycja. Wolę zaczynać z lewej strony.
Czujesz się na poziomie Lameli?
- To normalne, w przeciwnym razie co bym tutaj robił? Zostawmy jednak porównania, jesteśmy inni. Nie widzieliście jeszcze niczego z tego, co mogę zrobić.
Od kogo nauczyłeś się uderzać rzuty wolne?
- Ćwiczyłem dużo, jako dziecko, w Serbii. Zawsze starałem się ukraść sekrety obserwując najlepszych. Do tej pory, w Romie, nie uderzyłem ani razu dobrze, ale niebawem się to uda. Są tu również Pjanic i Totti: gdy piłkę bierze Francesco, wszyscy się oddalamy. Uderzać jeden, po drugim? Nie wiem, czy by się zgodzili!
Garcia?
- Gdy z nim rozmawiam przypomina mi Montellę, mają ten sam sposób widzenia piłki. Garcia jest wielkim trenerem, od razu to widać: sprawa, że wszyscy czujemy się ważni.
Zapomniałeś o Delio Rossim?
- Tak, w meczu Samp-Roma, nawet się nie widzieliśmy. Myślę, że każdy gracz zareagowałby na moim miejscu tak samo przy zmianie po pół godzinie. Nie chcę o tym więcej mówić, to przykra rzecz, ale minęła.
Rzym?
- Podoba mi się, choć muszę jeszcze go poznać. Mieszkają ze mną mój brat i przyjaciel, niebawem przybędzie reszta rodziny. Moja dziewczyna mieszka w swoim domu.
Kolega, który zrobił największe wrażenie?
- Łatwo odpowiedzieć, Totti. Wielu innych zrobiło na mnie wrażenie, jeśli musiałbym wybierać jednego, wskazałbym mojego przyjaciela, Jedvaja. Gdy widzę, co robi, widzę siebie kilka lat temu. Muszę mu pomóc, gdyż nie chcę, aby popełnił błąd.
Z nim i Pjanicem stworzyliście bałkańskie trio.
- Normalne, mówimy w tym samym języku. Polityka mnie nie interesuje. Chcę być ich przyjacielem i czuję się dobrze ze wszystkimi: tworzymy piękną grupę.
Miałeś przejść do Milanu, teraz jesteś tutaj. Jak do tego doszło?
- Nigdy nie rozmawiałem z nikim z Milanu, czytałem o tym w gazetach. Nie znaleźliśmy porozumienia z Fiorentiną i mój agent powiedział, że wśród zainteresowanych drużyn jest Roma. "Idziemy tam", brzmiała moja odpowiedź. Jestem szczęśliwy z wyboru. Wystarczy przejrzeć tabelę.
Jednak chciałeś klauzuli rozwiązania kontraktu.
- Sprawę omawiał mój agent z kierownictwem. Zależy ode mnie, chcę zostałbym tutaj nawet dziesięć lat.
Pomówmy o twoich nałogach. Łatwiej zrezygnować z Nutelli czy Playstation?
- Nie ma trzeciego wyboru? Bez tych dwóch rzeczy byłoby trudno żyć. Nutella jest bardzo dobra we Włoszech. Jednak pragnę sprecyzować, że nie jem jej codziennie.
Przysięgnij: jeśli Roma zdobędzie mistrzostwo, przestaniesz ją jeść.
- Niemożliwe, muszę ją jeść. Powiedzmy inaczej: jeśli będziemy piersi, wyłączę na miesiąc Playstation.
Napisane przez: abruzzi dnia 12.10.2013; 13:18