Dziś przedstawiamy ostatnią już część materiału mówiącego w jaki sposób Giallorossi zdobyli swoje drugie scudetto.
26 kolejka (10.04.1983): Roma-Catanzaro 2:0
Po przerwie wielkanocnej najlepszą formę zaprezentował podrażniony nieudanymi derbami Juventus, który odniósł najwyższe zwycięstwo w tym sezonie. Wprawdzie Ascoli nie było przeciwnikiem z najwyższej półki, ale wynik 5:0 zawsze robi wrażenie. Łupem bramkowym podzielili się: Rossi x2, Bettega, Tardelli i Platini. Lider miał jeszcze łatwiejsze zadanie – do Rzymu zjechał bowiem ostatni zespół w tabeli, Catanzaro. Giallorossi, pomni straty punktu w Kalabrii w rundzie jesiennej, kontrolowali przebieg meczu i po dwóch remisach wreszcie pewnie wygrali 2:0. Chociaż pierwszą groźną okazję stworzyli goście – jednak strzał Venturiniego czujnie wybronił Tancredi. W 39 minucie pierwszego gola dla Romy strzałem z rzutu wolnego zdobył DiBartolomei. Bramka ta wywołała spore niezadowolenie u bramkarza Catanzaro – Alessandro Zaninellego, który został zaskoczony strzałem podczas… ustawiania swoich partnerów w murze. Jednak protesty wyróżniającego się pokaźną brodą golkipera gości nic nie dały, arbiter Paparesta decyzji nie zmienił. Warto odnotować, że przed golem z trybuny Monte Mario rozległy się gwizdy zniecierpliwionych kibiców, które spowodowały dezaprobatę na trybunie Curva Sud… Spośród wielu okazji do zmiany rezultatu rzymianie wykorzystali tylko jedną – w 63 minucie, po akcji całego zespołu rezultat ustalił Roberto Pruzzo (oczywiście strzałem głową – moment zdobycia gola na zdjęciu poniżej).
Verona – Fiorentina, to był mecz o być albo nie być w europejskich pucharach dla gości. Ostatecznie po golu Argentyńczyka Daniela Bertoniego wygrali oni 1:0 i zbliżyli się w tabeli do beniaminka na odległość zaledwie punktu. Na trzecim miejscu, dzięki dwóm trafieniom Salvatore Bagniego i zwycięstwu nad Avellino umocnił się Inter. Niespodziankę zanotowano w Cesenie, gdzie będący w beznadziejnej sytuacji gospodarze wykazali się wielką determinacją i pokonali aspirujący do gry w Europie zespół Torino. Emocjonująco było w Genui, gdzie – podobnie jak w rundzie jesiennej – derby miasta zakończyły się podziałem punktów.
Komplet wyników: Cesena-Torino 2-0, Inter-Avellino 2-0, Juventus-Ascoli 5-0, Napoli-Cagliari 1-0, Pisa-Udinese 0-0, Roma-Catanzaro 2-0, Sampdoria-Genoa 2-2, Verona-Fiorentina 0-1.
Tabela: Roma – 37 pkt, Juventus – 33 pkt, Inter – 32 pkt, Verona – 30 pkt, Fiorentina i Torino – 29 pkt, Udinese – 28 pkt, Sampdoria – 27 pkt, Cagliari, Genoa – 24 pkt, Avellino, Pisa – 23 pkt, Ascoli, Napoli – 22 pkt, Cesena – 20 pkt, Catanzaro – 13 pkt.
27 kolejka (24.04.1983): Inter-Roma 0:0
Tabela rozgrywek mówiła, że Roma i Juve to główni faworyci do tytułu mistrzowskiego. Kalendarz zmagań pokazywał natomiast, że to Inter będzie rozdawał karty. Mediolańczycy tamtej niedzieli rozegrali na San Siro mecz z Romą a w następnej kolejce mieli grać z Juventusem. Lider schowany za podwójną gardą przywiózł do Rzymu cenny punkt, który znów przybliżył Giallorossich do upragnionego scudetto. Sam mecz (Inter bez Brazylijczyka Juary’ego oraz Hansi Müllera), choć pozbawiony goli, mógł się podobać. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z 37 minuty, kiedy to Alessandro Altobelli pięknym „szczupakiem” zdobył gola dla gospodarzy. Sędzia Bergamo bramki jednak nie uznał ze względu na pozycję spaloną napastnika Interu. I nic to, że sam bohater akcji miał zupełnie inne zdanie na ten temat. Później wspaniałe okazje do zdobycia gola mieli goście – najpierw Ivano Bordon instynktownie wybronił strzał Herberta Prohaski oraz dobitkę Roberto Pruzzo, a niedługo potem napastnik giallorossich próbował pokonać golkipera Interu strzałem głową (sytuacja na zdjęciu poniżej). A propos Pruzzo – ostatnie pół godziny grał on z obandażowaną głową, co było wynikiem starcia z Gabriele Orialim.
Tymczasem przez moment zanosiło się na niespodziankę dużego kalibru w Catanzaro, gdzie „Stara Dama” po 30 minutach po golu De Agostiniego przegrywała 1:0. Jednak po raz kolejny gości uratował Michel Platini – dwie bramki jego autorstwa dały Juventusowi cenne 2 punkty, a jemu samemu realne szanse na tytuł króla strzelców Serie A. Przewaga Romy nad Juve stopniała do 3 punktów, ale w następnej kolejce Platiniego i spółkę czekał przecież trudny mecz z Interem…
Ciekawie zapowiadała się walka o czwartą lokatę w tabeli – ostatnią premiowaną startem w Pucharze UEFA. Trafienie Daniela Passarelli zapewniło Fiorentinie zwycięstwo nad Ascoli 1:0 i wywindowało „Fiołki” na upragnione czwarte miejsce. Na piąte spadła Verona, która zremisowała w Turynie z tamtejszym Torino 1:1. Dzięki trzem trafieniom Trevora Francisa wspaniałą wygraną odnieśli na Stadio Friuli w Udine piłkarze Sampdorii (4:0).
Komplet wyników: Avellino-Pisa 1-0, Cagliari-Cesena 0-0, Catanzaro-Juventus 1-2, Fiorentina-Ascoli 1-0, Genoa-Napoli 0-0, Inter-Roma 0-0, Torino-Verona 1-1, Udinese-Sampdoria 0-4.
Tabela: Roma – 38 pkt, Juventus – 35 pkt, Inter – 33 pkt, Fiorentina i Verona – 31 pkt, Torino – 30 pkt, Sampdoria – 29 pkt, Udinese – 28 pkt, Avellino, Cagliari, Genoa – 25 pkt, Napoli, Pisa – 23 pkt, Ascoli – 22 pkt, Cesena – 21 pkt, Catanzaro – 13 pkt.
28 kolejka (01.05.1983): Roma-Avellino 2:0
To mogła być piękna i jakże radosna majówka w Rzymie. Wszyscy kibice giallorossich oglądający popisy swoich pupili, nasłuchiwali równocześnie radiowego programu relacjonującego bezpośrednie wydarzenia z wszystkich boisk Serie A. Po pierwszych połowach, rozgrywanych równolegle meczów w Rzymie i Turynie, zanotowano odpowiednio rezultaty: Roma-Avellino 1:0 (cudowny gol Falcao z 25 metrów zdobyty strzałem z rzutu wolnego – moment gola na zdjęciu poniżej) i Juve-Inter 1:2. W tym momencie Roma miała nad Juve już 5 punktów przewagi, co oznaczało jedno: na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu rzymianie byli już mistrzem Włoch, ale… Ostatecznie rzymianie wygrali pewnie 2:0 (drugi gol to strzał z 18 metrów autorstwa Di Bartolomei), natomiast bianco-neri zdołali zremisować 3:3. Tak więc koronacja Romy została odłożona do następnej kolejki – do świętowania drugiego scudetto brakowało jednego punktu. Tymczasem Curva Sud „upamiętniając” gwizdy kibiców w meczu z Catanzaro wywiesiła transparent następującej treści: „Przypomnij sobie kibicu bez serca, gwizdałeś na Romę”.
Juve-Inter to także bezpośredni pojedynek między najlepszymi obecnie strzelcami Serie A. Wygrał go Platini – zdobywca dwóch goli, natomiast Altobelli dla Interu zanotował tylko jedno trafienie. Póki co jednak, w ogólnej klasyfikacji lepszy o jednego gola był mediolańczyk. W nieprawdopodobny sposób swoje szanse na występy w Pucharze UEFA zmniejszyli gracze Fiorentiny. Przegrali oni pod Wezuwiuszem z uciekającym ze strefy spadkowej Napoli 1:0, po… samobójczym trafieniu Ferroniego. Niemal pewna ostatniej pozycji premiowanej startem na europejskich boiskach była już Verona. Wszystko dzięki wyjazdowej wygranej w Cesenie, która równocześnie pogrążyła zespół gospodarzy.
Komplet wyników: Ascoli-Torino 2-0, Cesena-Verona 1-2, Juventus-Inter 3-3, Napoli-Fiorentina 1-0, Pisa-Genoa 0-0, Roma-Avellino 2-0, Sampdoria-Cagliari 1-1, Udinese-Catanzaro 2-1.
Tabela: Roma – 40 pkt, Juventus – 36 pkt, Inter – 34 pkt, Verona – 33 pkt, Fiorentina – 31 pkt, Sampdoria, Torino i Udinese – 30 pkt, Cagliari, Genoa – 26 pkt, Avellino, Napoli – 25 pkt, Ascoli, Pisa – 24 pkt, Cesena 21 pkt, Catanzaro – 13 pkt.
29 kolejka (08.05.1983): Genoa-Roma 1:1
Dzień 8-go maja na zawsze zapisał się złotymi zgłoskami w historii Romy – po 41 latach rzymski klub po raz drugi wywalczył tytuł mistrza Włoch! Oto pokrótce jak do tego doszło. W 19 minucie meczu Genoa – Roma prowadzenie dla gości uzyskał strzałem głową Roberto Pruzzo (moment zdobycia gola na zdjęciu, strzelec niewidoczny).
Jednak przed przerwą Franco Tancredi skapitulował po celnym uderzeniu Fioriniego. Wśród wielu kibiców z Rzymu do Genui udał się także 75-letni wówczas Guido Masetti – bramkarz i kapitan zespołu z 1942 roku, w którym Roma zdobyła swoje pierwsze mistrzostwo Włoch. Zabawna anegdota dotyczyła Bruno Contiego. Na dziesięć minut przed końcem zawodów i tym samym inwazją rzymskich kibiców na boisko (na zdjęciu poniżej), wystraszony „Brunetto” ściągnął ze swojej szyi łańcuszek-talizman i… schował do buta. Po meczu w szatni prezydent Dino Viola oświadczył: „ Roma i jej kibice wyszli wreszcie z niewoli marzeń”.
Tymczasem w Cagliari sensacja – Juve przegrywało do przerwy 1:0. Ostatecznie „Stara Dama” odrobiła straty i wygrała 2:1. Przewaga lidera zmniejszyła się do 3 punktów, jednak była ona wystarczająca (za zwycięstwo przyznawano wtedy 2 punkty) by na kolejkę przed zakończeniem sezonu chłopcy Liedholma mogli cieszyć się ze zdobycia scudetto. Cały Rzym przystroił się w żółto-czerwone barwy, a na lotnisku Ciampino 30 tysięcy tifosich witało swoich ulubieńców wracających z Genui.
Walczy jeszcze o udział w pucharach „Viola”, która po pokonaniu 3:1 Sampdorii zbliżyła się w tabeli na odległość jednego punktu do Verony. Piłkarze z miasta Romea i Julii zaledwie bezbramkowo zremisowali z Napoli. Bez motywacji zagrał już Inter – zaledwie remisując 1:1 z Udinese.
Komplet wyników:Avellino-Catanzaro 4-0, Cagliari-Juventus 1-2, Cesena-Ascoli 1-1, Fiorentina-Sampdoria 3-1, Genoa-Roma 1-1, Inter-Udinese 1-1, Torino-Pisa 0-2, Verona-Napoli 0-0.
Tabela: Roma – 41pkt, Juventus – 38pkt, Inter – 35pkt, Verona – 34pkt, Fiorentina – 33pkt, Udinese – 31pkt, Sampdoria, Torino – 30pkt, Avellino, Genoa – 27pkt, Cagliari, Napoli, Pisa – 26pkt, Ascoli – 25 pkt, Cesena – 22pkt, Catanzaro 13pkt.
30 kolejka (15.05.1983) Roma-Torino 3:1:
Wielkie święto w Rzymie nie przeszkodziło Giallorossim w odniesieniu zwycięstwa nad zespołem Torino 3:1. Już do przerwy rzymianie prowadzili 2:0 po golach Pruzzo (z rzutu karnego) i Falcao. Ostatniego gola dla Romy w tamtym sezonie zdobył strzałem w „długi róg” bramki rywali Bruno Conti. Oto kilka zdjęć, jak świętowali mistrzostwo kibice i piłkarze Romy.
Piękny gest – Liedholm wpuścił jeszcze na plac gry pomocnika Paolo Giovannelliego oraz bramkarza Franco Superchi – dwóch graczy, którzy do tej pory nie rozegrali ani jednej minuty w sezonie. Dzięki tym pojedynczym występom oni także zdobyli scudetto. A potem była wielka feta, szampany, wywiady, runda honorowa…
Zwycięstwem zakończył sezon także odchodzący mistrz – Juventus, który wypunktował Genoę 4:2. Dwa razy do siatki znów trafił Platini i został królem strzelców Serie A. Jego największy konkurent – Alessandro Altobelli tylko raz pokonał bramkarza Catanzaro, lecz wystarczyło to do wygranej jego zespołu 2:1. Verona przegrywała w Genui z Sampdorią już 2:0, ale Domenico Penzo jeszcze raz udowodnił, że świetnie zna swój fach. Jego dwie bramki zapewniły beniaminkowi jeden punkt i start w Pucharze UEFA. Fiorentina nie potrafiła przełamać obrony Pisy, a że skutecznością piłkarze spod Krzywej Wieży także nie grzeszyli – mecz zakończył się rezultatem bezbramkowym.
Komplet wyników:Ascoli-Cagliari 2-0, Catanzaro-Inter 1-2, Juventus-Genoa 4-2, Napoli-Cesena 1-0, Pisa-Fiorentina 0-0, Roma-Torino 3-1, Sampdoria-Verona 2-2, Udinese-Avellino 1-1.
Tabela: Roma – 43pkt, Juventus – 40pkt, Inter – 38pkt, Verona – 35pkt, Fiorentina – 34pkt, Udinese – 32pkt, Sampdoria – 31pkt, Torino – 30pkt, Avellino, Napoli – 28pkt, Ascoli, Genoa, Pisa – 27pkt, Cagliari – 26 pkt, Cesena – 22pkt, Catanzaro 13pkt.
Klasyfikacja strzelców:
16 – Platini (Juventus),
15 – Altobelli (Inter), Penzo (Verona),
12 – Pruzzo (Roma),
9 – Antognoni (Fiorentina), Briaschi (Genoa), Piras (Catanzaro),
8 – Berggreen (Pisa), Scanziani (Sampdoria), Schachner (Cesena), Selvaggi (Torino),
7 – Antonelli (Genoa), Borghi (Torino), DeVecchi (Ascoli), DiBartolomei (Roma), Edinho (Udinese), Falcao (Roma), Fanna (Verona), Francis (Sampdoria), Greco (Ascoli), P.Rossi (Juventus), Vignola (Avellino)...
Oni wywalczyli mistrzostwo Włoch:
Bramkarze:
- Franco Tancredi (ur. 10 stycznia 1955; Giulianova), 30 gier/0 goli;
- Franco Superchi (ur. 1 września 1944; Allumiere), 1/0;
Obrońcy:
- Sebastiano Nela (ur. 13 marca 1961; Rapallo), 28/2;
- Pietro Vierchowod (ur. 6 kwietnia 1959; Calcinate), 30/0;
- Michele Nappi (ur. 30 sierpnia 1951; San Gennaro Vesuviano), 16/0;
- Aldo Maldera (ur. 14 października 1953; Mediolan), 26/1;
- Ubaldo Righetti (ur. 1 marca 1963; Sermoneta), 12/0;
Pomocnicy:
- Agostino Di Bartolomei-kapitan (ur. 8 kwietnia 1955; Rzym – zmarł 30 maja 1994; Castellabate), 28/7;
- Carlo Ancelotti (ur. 10 czerwca 1959; Reggiolo), 23/2;
- Paulo Roberto Falcao (ur. 16 października 1953; Xanxere), 27/7;
- Herbert Prohaska (ur. 8 sierpnia 1955; Wiedeń), 26/3;
- Paolo Giovannelli (ur. 1 pażdziernika 1960; Cecina), 1/0;
- Claudio Valigi (ur. 3 lutego 1962; Deruta), 13/0;
- Bruno Conti (ur. 13 marca 1955; Nettuno), 26/3;
- Odoacre Chierico (ur. 28 marca 1959; Rzym), 16/2;
Napastnicy:
- Maurizio Iorio (ur. 6 czerwca 1959; Mediolan), 25/5;
- Roberto Pruzzo (ur. 1 kwietnia 1955; Crocefieschi), 27/12;
- Paolo Alberto Faccini (ur. 22 stycznia 1961; Werona), 3/1;
Sztab szkoleniowy, techniczny i medyczny:
- Nils Liedholm (ur. 8 października 1922; Valdermarsvik – zmarł 5 listopada 2007; Cuccaro Monferrato), I trener;
- Luciano Tessari (ur. 29 września 1928; Sam Martino Buon Albergo), II trener;
- Gaetano Colucci, trener przygotowania atletycznego;
- Nardino Previdi, (ur. 1938; Sassuolo), dyrektor sportowy (zmarł 3 czerwca 2009; Reggio Emilia);
- Ernesto Alicicco, (ur. 7 listopada 1934; Rzym), lekarz;
- Vittorio Boldorini, masażysta;
- Giorgio Rossi, (ur. 31 października 1930; Rzym); masażysta;
- Dino Viola, (ur. 22 maj 1915; Terrarossa – zmarł 19 stycznia 1991; Rzym); prezydent klubu;
KONIEC
Napisane przez: RoMaO dnia 08.02.2013; 11:15