Podczas audycji programu „Sky Calcio Club”, który został wyemitowany wczoraj wieczorem, rozpętała się debata o przejściu Romy do półfinału Ligi Konferencji i zwycięstwie nad Bodø/Glimt. W szczególności aktywny był Paolo Di Canio, były napastnik Lazio, obecnie ekspert telewizji Sky, który zaatakował Mourinho i poddał pod wątpliwość znaczenie, jakie fani Giallorossich przywiązują do tego meczu.
Di Canio najpierw powrócił do eliminacji reprezentacji Włoch z mundialu przez skromną Macedonię Północną, potem poszerzył horyzonty o europejskie puchary, gdzie Roma pozostała ostatnim reprezentantem włoskiej piłki. W programie prowadzonym przez Fabio Caressę, Di Canio pochwalił Inter: "grał na równi z Liverpoolem, który prawdopodobnie wygra Ligę Mistrzów. To jest poziom warty oglądania", po czym wyprowadził cios, wyzwalając reakcję w social mediach: „Jesteśmy podekscytowani Ligą Konferencji, która między innymi jest jeszcze do wygrania, biorąc pod uwagę, że Roma musi teraz zagrać w półfinale. Zamiast mówić o Manchesterze City i Bayernie Monachium, rozmawiamy o Bodo Glimt… Ale czy zdajesz sobie sprawę, że Bodo/Glimt ma siedmiu graczy rozładowujących łososie w porcie? W pierwszych trzech meczach strzelili przeciwko Romie dziesięć bramek. Śmieszne jest świętowanie zwycięstwa nad nimi”.
Napisane przez: majkel dnia 17.04.2022; 17:48