Mourinho: 'Nie ma wrogów'

José Mourinho był bohaterem "A Scuola di Tifo", projektu Roma Cares, którego celem jest podnoszenie świadomości wśród studentów na tematy istotne społecznie. Program był poświęcony Willy'emu Monteiro, chłopcu brutalnie zamordowanemu w 2020 roku w Colleferro.

W obecności trenera Romy, człowieka sportu z ponad tysiącem występów na ławce trenerskiej w swojej karierze, połączonego online, pojawiło się wiele ciekawostek i pytań zadawanych przez uczniów Istituto Comprensivo "Sandro Onofri". Tematem dyskusji w centrum spotkania było fair play, jeden z głównych fundamentów sportu.

Trener Giallorossich przypomniał, że w przeszłości był również wychowawcą w szkole. "Zanim zostałem trenerem, przez pięć czy sześć lat byłem nauczycielem dzieci. To jest coś, co naprawdę lubię robić. Dzieci są niesamowite. Nawet dziś, gdy mam dwójkę dzieci w wieku 25 i 21 lat, z nostalgią wspominam czasy, gdy miały one 9-10 lub 11 lat. Fantastyczny wiek. Myślę, że na nauczycielach spoczywa większa odpowiedzialność niż na trenerach, ponieważ to oni przygotowują cię do życia. Często się o tym zapomina, ale ja jestem synem nauczyciela i sam byłem nauczycielem, więc mam wielki szacunek dla ich pracy."

Nigdy nie może zabraknąć szacunku dla przeciwnika. "Czasami w piłce nożnej i sporcie używamy słowa 'wróg' lub 'wrogowie', ale w rzeczywistości jest to słowo, które nie istnieje w naszym słowniku. Dla mnie trzeba rozmawiać jako o przeciwnikach przez kilka minut, ale nie po meczu. To nie przypadek, że po meczach dostajemy piękne zdjęcia żegnających się przeciwników, być może są kolegami z reprezentacji lub będą w przyszłości w tej samej drużynie. W końcu wszyscy należymy do tej samej rodziny, którą jest rodzina sportu.

Napisane przez: Burdisso dnia 11.11.2021; 19:55