Pellegrini i wyścig z czasem przed Sevillą

Po złamaniu przegrody nosowej dziś rano Lorenzo Pellegrini poddał się w Villa Stuart operacji, aby złożyć złamanie. Pojawił się wcześnie w klinice, pomocnik został oddany w ręce doktora Bruno Pesucciego.

Ten sam operował w tym sezonie policzek Dzeko, ale przede wszystkim leczył w 2016 roku Manolasa, który doznał takiego samego urazu jak gracz z numerem 7. To ważny przypadek, aby sprawdzić kiedy Pellegrini będzie gotowy do powrotu na boisko. Z ligą, którą ma w zasadzie za sobą, celem jest oddanie się do dyspozycji na mecz 6 sierpnia z Sevillą w Duisburgu. Dokładnie za jedenaście dni od dzisiaj.

W 2016 roku Manolasowi udało się wrócić na boisko po 21 dniach (doznał kontuzji 30 października, grał 20 listopada). To zbyt długi czas dla Pellegriniego, który w takim przypadku ryzykowałby też opuszczeniem ewentualnego ćwierćfinału, zaplanowanego na 10-11 sierpnia. W takich przypadkach protokół powrotu wynosi 2 tygodnie, ale w 2016 roku Grek grał w treningowych minigierkach bez maski po 12 dniach. Pellegrini wyjedzie na pewno z zespołem do Niemiec. Potem, razem z Fonsecą i sztabem medycznym, zdecyduje czy wybiec na boisko. Przy Veretout, który będzie wykluczony z Sevillą z powodu kartek, strata również Pellegriniego byłaby niemałym problemem.

Napisane przez: abruzzi dnia 27.07.2020; 15:17