Zdobyć komplet punktów i udać się na przerwę świąteczną. W najbliższym tygodniu Giallorossich czekają dwa niełatwe pojedynki z zespołami znajdującymi się w kryzysie, a pierwszy z nich odbędzie się w niedzielę, gdy podopieczni Fonseci podejmą na Stadio Olimpico zespół Spal. Po dwóch remisach i przede wszystkim słabym występie w czwartkowym pojedynku z Wolfsbergerem, Giallorossi chcą wrócić na sciężkę zwycięstw. Goście zamykają ligową tabelę i niedzielne spotkanie może być ostatnim dla trenera Leonardo Sempliciego.
Do tej pory drużyny mierzyły się ze sobą 34 razy. Bilans tych meczów jest nieznacznie na korzyść Romy: 13 wygranych Giallorossich, 9 remisów i 12 zwycięstw Spal. Jeśli chodzi o potyczki na Olimpico, zespół Romy wygrał 9 razy, 6-krotnie padały remisy, a 2 razy lepsi byli goście. Ekipa z Ferrary wróciła do Serie A przed dwoma laty po pół wieku przerwy. Giallorossi byli zdecydowanie lepsi w dwóch spotkaniach sezonu 2017/2018, wygrywając 3-1 na Olimpico i 3-0 na terenie rywali. Tymczasem poprzedni sezon przyniósł niespodziewanie odwrotne rozstrzygnięcie. Spal wygrało bowiem obydwa spotkania z Romą, odbierając drużynie prowadzonej najpierw przez Di Francesco, a potem Ranieriego, komplet punktów. W pierwszej rundzie, na Olimpico, Giallorossich prowadził ten pierwszy. Biancazzurri wygrali 2-0. Goście otworzyli wynik po rzucie karnym po naiwnym zachowaniu i faulu Luci Pellegriniego. Wynik ustalił, po rzucie rożnym, Bonifazi. Giallorossim nie pomogła też czerwona kartka, którą rywale otrzymali na kwadrans przed końcem potyczki. W drugiej rundzie, już z Ranieriem na ławce, Roma przegrała w Ferrarze 1-2. Dla Spal była to druga wygrana w ostatnich dziewiętnastu ligowych potyczkach i pierwszy domowy triumf w domu od pół roku.
Na takie przełamanie na Romie liczą też kibice Biancoazzurrich w niedzielę. Próżno szukać bowiem innych przesłanek na korzyść ostatniej drużyny w tabeli. Zespół prowadzony przez Leonardo Sempliciego, który jest jednym z najdłużej aktualnie pracujących trenerów w klubach najwyższej klasy rozgrywkowej, zamyka ligową tabelę z zaledwie 9 punktami zdobytymi w 15 kolejkach. Przed rokiem tych oczek było 15, co dawało miejsce nad strefą spadkową. Dziś Biancoazzurri tracą do bezpiecznej pozycji 3 punkty. Sytuacja jest więc krytyczna, stąd na włosku wisi posada wspomnianego Sempliciego, który doprowadził zespół z Serie C aż do A i prowadzi go w trzecim kolejnym sezonie. W tygodniu doszło do spotkania kierownictwa z trenerem, odnowiono do niego zaufanie, jednak decydujące będą dwa kolejne mecze, te przed świętami z Romą i Torino. Jeśli nie da się osiągnąć w nich niczego dobrego, wówczas Semplici może się pożegnać z ekipą z Ferrary i na jego miejsce przygotowana już jest opcja awaryjna w postaci Gianniego De Biasiego.
Niestety, wymienione dwa spotkania z Romą i Torino rozegra Spal na wyjazdach, a te są zmorą drużyny w tym sezonie. Z 9 ugranych do tej pory punktów Biancoazzurri zdobyli na wyjeździe tylko jeden, remisując przed miesiącem bezbramkowo z Udinese. Tym samym Spal jest najgorzej grającym zespołem na wyjazdach z jednym remisem i sześcioma porażkami na koncie. Dodatkowo w owych siedmiu meczach na terenie przeciwników Petagna i spółka zdobyli zaledwie jednego gola, na San Siro z Interem. Pozostałe sześć meczów kończyło się bez zdobycia bramki. W ten sposób drużyna z Ferrary staje się zespołem z najgorszym atakiem w lidze, z łącznie zdobytymi dziewięcioma bramkami. Nieco lepiej spisuje się, przynajmniej pod względem straconych goli, defensywa, która z 22 bramkami plasuje się na 12 pozycji w tabeli. Owa liczba może jednak mylić, bowiem Berisha jest drugim najczęściej nękanym golkiperem w Serie A. O ekipie Spal trudno zatem powiedzieć cokolwiek dobrego. Również pod względem dyscyplinarnym Petagna i spółka znajdują się na końcu tabeli, z 46 żółtymi kartkami. Więcej, 49 kartoników, ma na koncie Bologna. Spal pokonało w tym sezonie jedynie Lazio i Parmę. Od wygranej z Gialloblu minęło już dwa miesiące. Od tej pory zespół zremisował 3 i przegrał 5 meczów ligowych. Czarę goryczy przelała na pewno ostatnia kolejka, gdy Biancoazzurri przegrali u siebie 0-1 (mimo 65% posiadania piłki) z równie fatalną w tym sezonie Brescią. Fatalna porażka przyszła cztery dni po tym jak Spal pokonało w IV rundzie Coppa Italia, wynikiem 5-1, Lecce. Przyszłość, przynajmniej do końca rundy, nie rysuje się ciekawie przed ekipą Spal. Być może ruszy się coś po przerwie świątecznej, na co głównie liczą kibice. W poprzednich dwóch sezonach Spal miało bowiem zdecydowanie lepszą drugą rundę sezonu, a przede wszystkim jego końcówkę.
Na lepszą drugą rundę liczą na pewno Giallorossi, którzy w drugiej części dotychczasowego sezonu punktują lepiej niż w pierwszej, gdzie zespół stracił sporo niepotrzebnych punktów. Zanim jednak dojdzie do drugiej połowy rozgrywek, do rozegrania jest jeszcze cztery spotkania, w których można zdobyć 12 oczek i polepszyć zdecydowanie swój stan posiadania. Przed świętami Romę czekają dwa mecze z ekipami, które znajdują się w fatalnej sytuacji. Oprócz Spal Giallorossi zagrają w przyszłym tygodniu z Fiorentiną, która nie może wygrać od wielu spotkań i ma aktualnie serię czterech porażek. Zdobycie kopletu punktów wydaje się zatem obligatoryjne. Jednak by to zrobić, zespół musi wrócić do gry, jaką pokazywał w pierwszych spotkaniach po listopadowej przerwie reprezentacyjnej, gdy ogrywał z łatwością Brescię, Basaksehir i Veronę. Podopieczni Fonseci nie mogą na pewno uśpić swojej czujności jak w czwartkowym meczu z Wolfsbergerem, który zakończył się wynikiem 2-2 i gdzie o nic nie grający już rywale mieli kilka innych dogodnych sytuacji do trafienia do bramki.
Swoich graczy skrytykował po spotkaniu portugalski trener, zarzucając im zlekceważenie rywala oraz to, że z taka grą niektórzy nie powinni byli pojawić się na boisku. Trener wystawił całą rezerwową linię ofensywną za plecami Dzeko (egzamin zdał tylko Perotti), a także boki obrony i to głównie ci gracze nie podołali zadaniu. Ogrom złych podań, straconych w środku pola piłek, a także błędy w obronie mogły doprowadzić nawet do ryzyka braku awansu do 1/16 finału Ligi Europy. W czwartkowy wieczór przypomniały się najgorsze demony ze spotkań z początku sezonu. Na szczęście przeciwko Wolfsbergerowi wystąpił w połowie rezerwowy skład, stąd nadzieje na dobry występ w meczu ze Spal są zdecydowanie większe, a Roma Fonseci powinna oprzeć się w ostatnich meczach nowego roku przede wszystkim na dwójce Pellegrini-Zaniolo, których wejście na boisku w meczu z Austriakami zmieniło jego obraz. Zespół uzyskał przede wszystkim kontrolę nad boiskiem, co nie udawało się przez 70 minut. Dodatkowo, co pokazują dotychczasowe spotkania sezonu, świetnie rozumieją się Pellegrini i Dzeko, co może być dodatkową bronią w najbliższych pojedynkach. Bośniak, który jest niezastąpiony w ekipie Fonseci, rozegra w niedzielę jubileuszowy, 200-ny mecz w barwach Giallorossich.
Forma Romy:
12.12.2019, 6 kolejka Ligi Europy: ROMA – Wolfsberger 2-2 (Perotti, Dzeko)
06.12.2019, 15 kolejka Serie A: Inter – ROMA 0-0
01.12.2019, 14 kolejka Serie A: Verona – ROMA 1-3 (Kluivert, Perotti, Mkhitaryan)
28.11.2019, 5 kolejka Ligi Europy: Basaksehir – ROMA 0-3 (Veretout, Kluivert, Dzeko)
24.11.2019, 13 kolejka Serie A: ROMA – Brescia 3-0 (Smalling, Mancini, Dzeko)
Forma Spal:
08.12.2019, 15 kolejka Serie A: SPAL – Brescia 0-1
04.12.2019, IV runda Coppa Italia: SPAL – Lecce 5-1 (Igor, Paloschi, Murgia, Cionek, Floccari)
01.12.2019, 14 kolejka Serie A: Inter – SPAL 2-1 (Valoti)
25.11.2019, 13 kolejka Serie A: SPAL – Genoa 1-1 (Petagna)
10.11.2019, 12 kolejka Serie A: Udinese – SPAL 0-0
W niedzielny wieczór Fonseca nie skorzysta przede wszystkim z usług podsawowych środkowych obrońców. Wykurować się nie zdążył Smalling, który wróci prawdopodobnie dopiero w 2020 roku, a zawieszony z kartki jest Mancini. Pewniakiem do gry jest Fazio, obok którego stanie albo Cetin, albo J.Jesus, który jednak nie grał od września. Na lewą obronę wróci Kolarov, z kolei na prawej stronie pojawi się Spinazzola (Santon nadal kontuzjowany. Za plecy Dzeko wrócą Zaniolo i Pellegrini, a linię trequartistów uzupełni grający coraz lepiej Perotti. Kluivert wrócił w piątek do regularnych treningów, ale, by nie ryzykować, nie został powołany przez Fonsecę i będzie w pełni zdrowy na potyczkę z Fiorentiną.
Przypuszczalny skład Romy:
Lopez
Spinazzola Cetin Fazio Kolarov
Diawara Veretout
Zaniolo Pellegrini Perotti
Dzeko
Kontuzjowani: Zappacosta, Cristante, Pastore, Santon, Smalling, Mirante, Kluivert
Zawieszeni: Mancini
Zagrożeni zawieszeniem: Pellegrini
Przypuszczalny skład Spal:
Berisha
Tomovic Vivari Igor
Cionek Missiroli Valdifiori Murgia Strefezza
Petagna Floccari
Kontuzjowani: Reca, Sala, Fares, D'Alessandro
Zawieszeni: Kurtic
Zagrożeni zawieszeniem: -
Niedzielny mecz poprowadzi Antonio Giua, dla którego będzie to debiut w Serie A, jeśli chodzi o mecze Romy i Spal. Zaledwie 31-letni sędzia prowadził dwa mecze Primavery Giallorossich, obydwa zakończone jej zwycięstwem. Jeśli chodzi o spotkania Spal, to sędziował cztery spotkania tej drużyny w Coppa Italia i Serie C, a ich bilans to trzy wygrane i porażka.
Ostatnie spotkania:
16.03.2019 Spal – ROMA 2-1 (Fares, Petagna - Perotti)
20.10.2018 ROMA – Spal 0-2 (Petagna, Bonifazi)
21.04.2018 Spal – ROMA 0-3 (Vicari – sam., Nainggolan, Schick)
01.12.2017 ROMA – Spal 3-1 (Dzeko, Strootman, Pellegrini - Viviani)
04.02.1968 ROMA – Spal 1-1 (Righetti – sam. - Rozzoni)
Napisane przez: abruzzi dnia 14.12.2019; 14:42