W niedzielę kuriozalny występ, bez zagrożenia bramce rywali, dziś kuriozalne zachowanie arbitra głównego, który odebrał graczom Fonseci cenne dwa punkty. Gdy nie ma urazów, gdy zapala się małe światełko w tunelu, na przeszkodzie staje sędzia. I tak zespół Giallorossich tylko zremisował z Borussią Moenchengladbach, zaliczając czwarty podział punktów z rzędu. Podopieczni Fonseci grali przeciętnie, ale prowadzili po bramce Zaniolo, zmierzając po pewny komplet oczek, z uwagi na coraz słabszą grę Niemców. Niestety, w ostatniej minucie doliczonego czasu do gry wszedł szkocki arbiter, który podyktował rzut karny dla gości za odbicie piłki twarzą przez Smallinga. Dodatkowo w drugim spotkaniu grupowym Basaksehir pokonał Wolfsberger i nic nie jest rozstrzygnięte. Wyjścia z trudnej sytuacji i przerwania serii remisów poszuka Romą w niedzielę, gdy podejmie na Olimpico zespół Milanu.
ROMA - BORUSSIA M. 1-1 (1-0)
1-0 Zaniolo 35'
1-1 Stindl 90' - kar.
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Spinazzola, Smalling, Fazio, Kolarov - Mancini, Veretout - Kluivert (Florenzi 84'), Pastore (Perotti62'), Zaniolo (Antonucci 77') - Dzeko
Ławka: Mirante, Juan Jesus, Riccardi, Calafiori
BORUSSIA MOENCHENGLADBACH (4-2-3-1): Sommer - Lainer, Elvedi, Jantschke, Bensebaini - Kramer (Bénes 77'), Zakaria - Hermann (Hofmann 62'), Neuhaus, Thuram - Embolo (Stindl 77')
Ławka: Grün, Wendt, Beyer, Nos
Żółte kartki: Bensebaini, Lainer (Borussia), Antonucci, Veretout, Kluivert (Roma)
Widzów: 29037
Napisane przez: abruzzi dnia 24.10.2019; 20:52