Kolejny nowy projekt Romy rozpoczął się od falstartu. Dobra gra w ataku, połączona z brakiem organizacji w szeroko pojętej defensywie, nie wystarczyła do zdobycia trzech punktów z rywalem, który wywalczył utrzymanie w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Giallorossi trzykrotnie prowadzili, ale za każdym razem pozwalali się dogonić. W ten sposób zespół przerwał serię trzynastu domowych wygranych z Rossoblu. Teraz ekipę Fonseci czeka dużo trudniejsze wyzwanie. Już za tydzień dojdzie do derbów z Lazio, który ograło dziś gładko na wyjeździe drugą ekipę z Genoi, Sampdorię.
ROMA - GENOA 3-3 (2-2)
1-0 Cengiz Under 6'
1-1 Pinamonti 16'
2-1 Dzeko 30'
2-2 Criscito 43'
3-2 Kolarov 49'
3-3 Kouamé 70'
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Florenzi (Zappacosta 78'), Fazio, Juan Jesus (Mancini 66'), Kolarov - Cristante, Pellegrini - Cengiz Under, Zaniolo, Kluivert (Pastore 74') - Dzeko.
Ławka: Mirante, Fuzato, Santon, Diawara, Veretout, Schick, Antonucci.
Trener: Paulo Fonseca
GENOA CFC (3-5-2): Radu - Romero, Zapata, Criscito - Ghiglione, Lerager, Schöne, Radovanovic, Barreca (El Yamiq 74') - Pinamonti (Pandev 86'), Kouamé (Sanabria 90')
Ławka: Jandrei, Marchetti, Zapata, Biraschi, Romulo, Jagiello, Rovella, Favilli
Trener: Aurelio Andreazzoli
Żółte kartki: Florenzi, Juan Jesus, Pellegrini (Roma), Romero (Genoa)
Widzów: 38.779
Napisane przez: abruzzi dnia 25.08.2019; 22:45