Zapowiedź: AS Roma - Genoa CFC

Wracamy. Trzy miesiące strzeliły jak z bicza. W niedzielny wieczór zespół Giallorossich zainauguruje sezon ligowy, podejmując na Stadio Olimpico ekipę Genoi. I będzie to inauguracja, która powtarza się w amerykańskiej Romie cyklicznie. Tak jak dwa lata temu zespół wystartuje z nowym trenerem, nowym dyrektorem sportowym i bez jednego z najważniejszych graczy w historii, tym razem De Rossiego. W niedzielny wieczór wystartuje zatem oficjalnie nowy projekt Romy, z celem nadrzędnym, awansem do Ligi Mistrzów. Jak będzie? Przekonamy się za dziewięć miesięcy, póki co trzeba dobrze zacząć, od trzech punktów na Stadio Olimpico.

Niedzielny mecz będzie sto piątą potyczką zespołów. Ogólny bilans pojedynków drużyn w Serie A wypada na korzyść Romy. Zespół Giallorossich wygrał 49 meczów, a 32-krotnie triumfowali Rossoblu. Jeśli chodzi o batalie na Stadio Olimpico, Roma wygrała 39 potyczek, zremisowała 6 i przegrała 7. I tak Giallorossi mogą się dziś pochwalić serią 13 domowych wygranych z Rossoblu, zdecydowanie najdłuższą, jeśli chodzi o aktualnych rywali Serie A. Zespół z Rzymu nie stracił u siebie punktów z niedzielnym rywalem od 9 stycznia 1994 roku, gdy mecz zakończył się remisem 1-1. Nie przegrał z kolei od 17 stycznia 1990 roku (1-0 dla Liguryjczyków). Seria 13 zwycięstw rozpoczęła się w sezonie 1994/1995, gdy Giallorossi wygrali 3-0 po dwóch golach Balbo i bramce Urugwajczyka Fonseci. Potem Genoa spadła na kilkanaście lat do Serie B i od jej powrotu w 2007 roku Roma wygrała wszystkie 12 meczów na Stadio Olimpico. Serię zamknęło grudniowe 3-2, gdy zespół prowadzony jeszcze przez Di Francesco znajdował się w bardzo słabej formie. Wówczas zresztą Genoa była bliska przerwania niemocy w Rzymie, ale ostatecznie poległa 2-3. Spotkanie przeszło do historii przede wszystkim ze względu na fatalne błędy Olsena. Jeden kosztował gola, przy drugim rywale byli na szczęście na milimetrowym spalonym. W ostatnim meczu zespołów ogółem, w maju, drużynę poprowadził już Ranieri. Spotkanie rozegrane na Marassi zakończyło się na remisie 1-1, po bramce dla gospodarzy w ostatnich minutach. Trener z Sana Saba, mimo że był blisko, nie wprowadził ostatecznie Giallorossich do Ligi Mistrzów i po jednym z najgorszych sezonów w amerykańskiej erze, ekipę, która dwa lata wcześniej ustaliła swój rekord punktów w Serie A, a rok wcześniej zagrała w półfinale Ligi Mistrzów, czekała kolejna w ostatnich sezonach rewolucja.

I tak w czerwcu zatrudniony został Paulo Fonseca, trener Szachtara Donieck, a na koniec miesiąca nowym dyrektorem sportowym został Gianluca Petrachi, który pracował praktycznie już od maja w ukryciu. Nowy człowiek odpowiedzialny za pion sportowy znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, bez pieniędzy z kolejnej Ligi Mistrzów, z przymusem wygenerowania zysków kapitałowych do końca czerwca, z wątpliwej jakości kadrą i wieloma piłkarzami, których sprowadził do Rzymu Monchi i których definitywne pozbycie się można porównać ze zdobyciem scudetto. Dlatego też ostatecznie udało się pozbyć jedynie Marcano, Gersona, Ponce (tu nie było problemu) i Verde. Zresztą, Brazylijczyka i Argentyńczyka sprowadził do Rzymu jeszcze Sabatini, z kolei ostatni to wychowanek. Z graczy Monchiego udało się zatem podziękować jedynie byłemu piłkarzowi Porto, do którego może niebawem dołączyć Defrel. Karsdorp i Nzonzi odeszli na wypożyczenia i tylko na takich zasadach można pozbyć się Corica, Gonalonsa, Schicka i Olsena, a umieszczenie gdzieś tych nazwisk jest kluczowe również dla klubowego budżetu. Podsumowując, Petrachi zastał Romę drewnianą, z celem zrobienia z niej ponownie drewnianej. Dodatkowo musiał zmierzyć się również z innymi sytuacjami, z którymi pozostawił klub jego poprzednik. Brak rozmów z De Rossim w trakcie sezonu doprowadziło do pożegnania się z kapitanem zespołu. Brak przedłużenia umowy El Shaarawyego rok wcześniej doprowadziło do konieczności sprzedaży do Chin, nie mówiąc już o niskiej klauzuli w kontrakcie Manolasa, który odszedł do ligowego rywala.

Były menadżer Torino ściągnął w miejsce Greka Manciniego z Atalanty i nieznanego Turka Cetina, choć nie są to piłkarze, jakich potrzebuje w tej chwili Fonseca. Portugalczyk podkreślił na przedmeczowej konferencji prasowej, że Roma stara się cały czas o obrońcę, który musi być doświadczony i odpowiadać stylowi gry, który będzie proponował zespół, a więc musi być przede wszystkim szybki. Do środka pola, w miejsce De Rossiego, pozyskano Diawarę i Veretout. W defensywie, poza środkowymi obrońcami pojawili się tez gracze na skrzydła. Do ściągniętego w końcówce czerwca Spinazzoli dołączył w ostatnich dniach Zappacosta. W ten sposób, przynajmniej na papierze, Giallorossi posiadają boki obrony, jakich dawno w Rzymie nie widziano. Najlepszym  transferem, przynajmniej jeśli sądzić po sparingach, było ściągnięcie Pau Lopeza. Najdroższy golkiper w historii Romy zastąpił na pozycji numer jeden fatalnego w poprzednim sezonie Olsena. Tak stworzona ekipa rozegrała latem dziewięć sparingów, z których wygrała siedem, a dwa zremisowała, choć połowa z nich miała znamiona sparingów. Najlepszy mecz, choć zremisowany, rozegrali Giallorossi z Realem Madryt, przynajmniej jeśli chodzi o ofensywę. W nim tworzyli sporo sytuacji, choć jeszcze więcej mieli ich rywale, ale świetnie bronił Pau Lopez. W innych spotkaniach, mimo zdobytych bramek, gra w ataku pozostawiała sporo do życzenia. Problemem podopiecznych Fonseci tego lata była przede wszystkim gra w defensywie. Zespół tracił dużo goli, pozwalał na sporo rywalom, również tym z niższych kategorii rozgrywkowych. Wiele na pewno z powodu gry proponowanej przez Portugalczyka, który preferuje mocny pressing, szybki odbiór piłki i jej posiadanie, grając przy tym wysoko ustawioną linią defensywy. Dlatego też gra gdy to rywal posiada piłkę wyglądała często w sparingach jak za Zdenka Zemana czy Luisa Enrique. Miejmy nadzieję, że wszystko zmieni się w oficjalnych meczach, a poczynania w defensywie wspomoże oczekiwany od początku mercato doświadczony defensor.

Sporo, jak zawsze, zmieniło się latem również w Genoi. Nowy zespół Andreazzolego wystartuje do sezonu jako mieszanka nowych transferów i potwierdzenia starych gaczy, aby osiągnąć jak najszybciej cel jakim jest utrzymanie po bardzo słabym sezonie, w którym był w Serie A ważył się do ostatnich minut. W ostatniej kolejce Rossoblu ugrali zwycięski remis z Fiorentiną, który promował zresztą obydwie ekipy. Wielu ekspertów i obserwatorów mówiło o tzw. "ustawce". Tym razem celem jest uniknięcie nerwów na koniec rozgrywek. Ma to zostać osiągnięte dzięki bardzo dobrej pracy dyrektora sportowego Capozucci, który wzmocnił wszystkie formacje, przekazując byłemu trenerowi Empoli i Romy konkurencyjną kadrę. Najlepszym posunięciem była sprzedaż Romero do Juventusu, a następnie wypożyczenie go z powrotem na Marassi. Do Argentyńczyka dodano Zapatę, który został zwolniony z Milanu. Na prawe skrzydło ściągnięto z Monaco Barrecę, byłego obrońcę Torino. W środku pola, oprócz potwierdzenia Sturaro i pozyskania Saponrary, przybył Lasse Schone, reżyser gry Ajaxu Amsterdam, który pod koniec swojej kariery ma wnieść swoje międzynarodowe doświadczenie do ekipy Rossoblu. W przodzie ściągnięto Andreę Pinamontiego z Interu, który spędził poprzedni sezon we Frosinone. To właśnie tutaj dojdzie być może do roszad w ostatnim tygodniu mercato (z Genoą łączono Defrela), gdyż niepewna jest nadal przyszłość Sanabrii.

Za wcześnie jest na podawanie słabych i mocnych punktów zespołu, choć na coś wskazały już rozegrane latem sparingi. W Genoi, który grała w meczach towarzyskich niczym kameleon, ze względu na ciągłe zmiany ustawienia, pewnikiem jest atak. Andreazzoli korzystał za każdym razem z dwójki napastników. Istnieje poczucie, że gdy tylko Kouame i Pinamonti znajdą zrozumienie na boisku, mogą być problemem dla wielu drużyn. Jednym ze słabych punktów może być zgranie zespołu, z uwagi na sporo nowych twarzy w wyjściowym składzie. Tak jak Roma, zespół Rossoblu tracił gole w trakcie precampionato, choć również nie przegrał. Trzeba przy tym wspomnieć, że ekipa z Ligurii wygrała towarzysko między innymi z Lyonem (4-3) i Bordeaux (3-2). Spotkanie z Romą nie będzie dla podopiecznych Andreazzolego pierwszym oficjalnym meczem w sezonie. Ten zainaugurowali Rossoblu w zeszły weekend, pokonując 4-1, w eliminacjach Coppa Italia, trzecioligowe Imolese.

Forma Romy:
17.08.2019, Sparing: Arezzo – ROMA 1-3 (Perotti, Dzeko, Kluivert)
11.08.2019, Sparing: ROMA – Real 2-2, k: 5-4 (Perotti, Dzeko)
07.08.2019, Sparing: ROMA – Bilbao 2-2 (Kolarov, Pellegrini)
03.08.2019, Sparing: Lille – ROMA 2-3 (Under, Zaniolo, Cristante)
31.07.2019, Sparing: Perugia – ROMA 1-3 (Dzeko, Mancini x2)

Forma Genoi:
16.08.2019, Coppa Italia: GENOA – Imolese 4-1 (Criscito, Saponara, Ghiglione, Schone)
08.08.2019, Sparing: Audace – GENOA 1-2 (Ghiglione, Pinamonti)
04.08.2019, Sparing: Bordeaux – GENOA 2-3 (Pinamonti, Romulo, Barreca)
02.08.2019, Sparing:  Nantes – GENOA 1-1 (Lerager)
20.07.2019, Sparing: Lyon – GENOA 3-4 (Criscito, Hiljemark, Ghiglione, Kouame)

W niedzielny wieczór trener nie skorzysta z usług Spinazzoli. Włoch doznał w tygodniu urazu mięśniowego, który wykluczy go najpewniej również z derbów Rzymu. Nie zagra też z pewnością Veretout, który jest w tyle, jeśli chodzi o przygotowania do sezonu. Z nowych piłkarzy jedynym graczem, który zadebiutuje od pierwszej minuty, będzie Lopez. Na środku obrony, co zapowiedział na konferencji prasowej Fonseca, zagrają Fazio i Juan Jesus. Jak wytłumaczył trener, potwierdzając to, o czym donsiły media, Mancini nie jest jeszcze gotowy do gry w tym systemie. W Atalancie Włoch grał cały czas w trójce obrońców. Na środku pola pewniakiem jest Cristante, gdyż, jak powiedział Fonseca, przeszedł całe przygotowania z drużyną. O drugie miejsce rywalizują Pellegrini i Diawara, gdzie faworytem jest Włoch. W ofensywie powinno obyć się bez niespodzianek. Under nie ma od dwóch lat zastępcy, z kolei na lewej stronie Perotti wygrywa zdecydowanie z Kluivertem, który będzie też musiał mierzyć się z Florenzim, który będzie mógł grywać na lewym ataku, o czym wspomniał na konferencji Portugalczyk, gdy w obronie zastąpi go Zappacosta. Na środku ataku niekwestionowanym numerem jeden jest Dzeko.

EDIT: Kontuzji na wieczornym rozruchu doznał Diego Perotti, tym samym w pierwszym składzie powinien wyjść Justin Kluivert.

Przypuszczalny skład Romy:

Lopez

Florenzi Fazio J.Jesus Kolarov

Cristante Pellegrini

Under Zaniolo Kluivert

Dzeko


Kontuzjowani: Spinazzola, Gonalons, Perotti
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -
Poza kadrą: Olsen, Coric, Defrel, Cetin

Przypuszczalny skład  Genoi:

Radu

Biraschi Zapata Criscito

Ghiglione Lerager Schone Radovanovic Barreca

Kouame Pinamonti


Kontuzjowani: Sturaro, Saponara, Cassata
Zawieszeni: Agudelo, Pajac
Zagrożeni zawieszeniem: -

Przedmeczowe ciekawostki:
- zawody poprowadzi Gianpaolo Calvarese, który sędziował do tej pory 15 meczów Giallorossich, a ich bilans to 9 wygranych, remis i 5 porażek. W ostatnim meczu prowadzonym przez tego arbitra Giallorossi polegli na Olimpico, przegrywając w marcu tego roku na Olimpico, 1-4, z Napoli. Bilans Genoi to wygrana, 3 remisy i 5 porażek. Calvarese sędziował już jeden mecz Giallorossich i Rossoblu, 12 stycznia 2014 roku. Rozegrane w Rzymie spotkanie zakończyło się wygraną 4-0 Romy,
- Giallorossi nie przegrali na inaugurację od siedmiu sezonów (5 wygranych i 2 remisy, przed rokiem wyjazdowe zwycięstwo 1-0 z Torino). Po raz ostatni polegli w sezonie 2011/2012, gdy zespół Enrique przegrał 1-2 z Cagliari, choć formalnie w kalendarzu była to druga kolejna. Ostatnia porażka w pierwszej serii spotkań pochodzi z sezonu 2009/2010, 2-3 z Genoą,
- Alessandro Florenzi i Goran Pandev są najlepszymi strzelcami obydwu zespołów w rywalizacji z rywalem. Obydwaj zdobyli w karierze po 3 bramki,
- Fonseca nie mierzył się nigdy ani z Andreazzoli ani z Genoą. Z kolei były trener Romy grał raz przeciwko Giallorossim. W pierwszej połowie poprzedniego sezonu przegrał u siebie 0-2, gdy prowadził Empoli.

Ostatnie spotkania zespołów:
05.05.2019: Genoa – ROMA 1-1 (Romero – El Shaarawy)
16.12.2018: ROMA – Genoa 3-2 (Fazio, Kluivert, Cristante – Piątek, Hiljemark)
18.04.2018: ROMA – Genoa 2-1 (Under, Zukanovic - gol samójczy - Lapadula)
26.11.2017: Genoa – ROMA 1-1 (Lapadula – El Shaarawy)
28.05.2017: ROMA – Genoa 3-2 (Dzeko, De Rossi, Perotti – Pellegri, Lazovic)

Napisane przez: abruzzi dnia 24.08.2019; 19:24