Pozostanie Edina Dzeko i przede wszystkim przedłużenie umowy o kolejne dwa lata jest z pewnością największą sensacja kończącego się powoli mercato Giallorossich. Bośniak udzielił wywiadu w AS Roma Matc Preview przed pierwszym spotkaniem sezonu, przeciwko Genoi.
- Mówię zawsze, czuję się tu w domu, moja rodzina czuje się w domu, również moje dzieci, które się tu urodziły. Na wakacjach moja córka mówiła ciągle: Wracamy do domu, do Rzymu!.
Powiedziałeś, że ważną rolę odegrało kierownictwo, które wyraziło mocne pragnienie zatrzymania ciebie.
- Rozmawialiśmy również w zeszłym roku i powiedzieli mi, że chcą bym tu został, że będę częścią projektu przyszłości Romy. W ostatnich miesiącach sprawili, że poczułem się ważny i na koniec podjęliśmy decyzję, której chcieliśmy wszyscy.
Przybliżysz coś z tego jak zareagowali twoi koledzy na wiadomość o odnowieniu kontraktu?
- Byłem szczęśliwy z faktu, że inni są zadowoleni, że tu zostaję. Moi koledzy z zespołu, których chciałbym nazwać przyjaciółmi, braćmi, cały czas naciskali na mnie bym nigdzie nie odchodził. Mam świetne relacje ze wszystkimi. Pellegrini i Florenzi powtarzali mi każdego dnia "Zostajesz tutaj". Florenzi obiecał mi: "Jeśli podpiszesz kontaktu, oddam ci opaskę kapitana". Gdy podpisałem powiedział :"Jest twoja bracie". Ale ja odpowiedziałem, że on pozostaje naszym kapitanem, wszyscy jesteśmy z nim.
Kibice Giallorossich otoczyli ciebie ciepłem...
- Zawsze miałem dobre relacje z kibicami. Również z Realem Madryt czytałem na niektórych stronach, że mnie wygwizdywali, ale ja niczego nie słyszałem. Gdy schodziłem słyszałem tylko moje nazwisko i jestem szczęśliwy. Najważniejsze jest to co daję na boisku i mogę powiedzieć, że dam z siebie wszystko dla Romy.
Byłeś w centrum plotek transferowych, teraz nie jest zatem prawdą, że nikt nie chce pozostać i żyć w Rzymie?
- Jestem tu, podpisałem umowę na trzy lata, gdyż chcę tu zostać, gdyż jestem tu szczęśliwy. Nie odpowiem na to co mówią inni, tu pracuje się spokojnie, są poważni ludzie i zrobili dużo bym pozostał. Dziękuję im i myślę o daniu z siebie wszystkiego na boisku.
Jak przebiegło pierwsze półtora miesiąca pracy z Fonsecą?
- Trener che byśmy to my mieli cały czas piłkę. Chce odważnych graczy, którzy chcą mieć zawsze piłkę i grać między liniami. To coś czego ostatnio nie robiliśmy za bardzo, a co robi różnicę w futbolu.
Jaki jest ten zespół?
- Zjednoczony, pracujemy bardzo dużo, pocimy się. Przykro mi, że niektórzy byli gracze mówią, że w Romie coś nie gra. Według mnie, możesz tak mówić gdy jesteś tu, nie gdy odejdziesz. Łatwiej jest mówić, gdy się odejdzie.
W niedzielę zaczyna się od Genoi...
- Znamy bardzo dobrze Andreazzolego i z nim Genoa się zmieni. To nie będzie łatwy mecz, ale to pierwszy mecz u siebie i musimy dać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że przyjdzie dużo kibiców i że wygramy, aby wszyscy byli zadowoleni. W najbliższych latach dam z siebie wszystko na boisku dla Romy.
Napisane przez: abruzzi dnia 22.08.2019; 20:43