Mancini raz bliżej raz dalej... Tym razem Nkoulou

Dzisiejszy dzień miał być rozstrzygający, jeśli chodzi o transfer Gianluci Manciniego do Romy. Po wczorajszych doniesieniach m.in. Sky Sport temat podjęły rano rzymskie dzienniki.

"Nadchodzi Mancini" napisał dziennik Il Romanista. Podobnie podawało Il Tempo, z zaznaczaniem, że operacja może się zamknąć na dwuletnim wypożyczeniu z przymusem wykupu za 26 mln euro i płatnością rozłożoną na pięć lat. Z dodaniem jednak, że nazwiskiem zaznaczonym na czerwono w notesie Petrachiego jest nadal Nkoulou z Torino.

Po południu Filippo Biafora z Il Tempo podał, że operacja ze sprowadzeniem Manciniego została zatrzymana. Negocjatorzy ze strony klubów osiągnęli porozumienie, ale za wskazaniem dyrektora sportowego operacja została wstrzymana. Petachi nie jest w pełni przekonany co do młodego defensora i na prowadzeniu znajduje się ciągle Nkoulou, za którego złożono pierwszą ofertę (10 mln euro plus karta Perottiego), a także Aldelweireld, o którym w piątek ma rozmawiać w Londynie Franco Baldini.

Sytuacja jest zatem rozwojowa. Giallorossi poszukują obrońcy po tym jak z klubem pożegnał się Manolas, a niebawem będą potrzebować ich dwóch, gdyż jedną nogą w Porto jest Marcano. Jak donosi O Jogo, gracz zgodził się na obniżenie zarobków, by wrócić do byłego klubu. Roma ma otrzymać około 5 mln euro. Na treningach Fonseca musi sobie radzić z Juanem Jesusem, Fazio i Capradossim.

Napisane przez: abruzzi dnia 10.07.2019; 18:25