Schick: Nie byłem zły, że nie wyszedłem w pierwszym składzie

Dziś jest ostatni dzień pierwszej tury październikowych meczów reprezentacyjnych. Jako ostatni z piłkarzy Romy powołanych do drużyn narodowych na murawie pojawił się Patrik Schick.

Czesi zagrali na wyjeździe ze Słowacją w meczu Ligi Narodów, zdobywając bardzo ważne trzy punkty na terenie rywala. Zespół Schicka wygrał 2-1, a gol napastnika Romy dał zwycięstwo. Były gracz Sampdorii pojawił się na boisku w 73 minucie i trzy minuty później trafił do siatki.

"Wygrana jest bardzo ważna dla nas i dla rozwoju drużyny. Przy golu wyszedłem zza pleców, Skriniar mnie nie widział i udało mi się strzelić. Nie byłem zły, że nie wyszedłem w pierwszym składzie. Gdy pojawiłem się na boisku chciałem pomóc drużynie i udało się zdobyć zwycięskiego gola", skomentował Schick

Napisane przez: abruzzi dnia 13.10.2018; 19:14