Jeden punkt zdobyty w czterech meczach? Żadnego zdobytego gola? Bez obaw! W niedzielę przyjeżdża Roma. Tak można by podsumować występ Giallorossich na Stadio Renato Dall'Ara w niedzielne popołudnie okiem kibica Bologni. Zespół Giallorossich rozegrał kolejne kompromitujące zawody, z brakiem pomysłu w ataku i fatalnymi popisami w defensywie, pogłębiając trwający praktycznie od początku sezonu kryzys. Po raz wtóry w oczy rzucał się przede wszystkim brak zaangażowania, co nie mogło zaowocować niczym innym jak porażką z nie najlepiej spisującą się Bologną. W tym momencie wydaje się, że koło ratunkowe rzuca drużynie Di Francesco kalendarz, wszak w środę do Rzymu przyjeżdża Frosinone, tyle tylko, że podobnie można było myśleć przed spotkaniami z Chievo i Bologną.
BOLOGNA - ROMA 2-0 (1-0)
1-0 Mattiello 36'
2-0 Santander 59'
BOLOGNA FC 1909 (3-5-2): Skorupski - De Maio, Danilo, Calabresi - Mattiello, Svanberg (Mbaye 61'), Nagy, Dzemaili, Krejci - Falcinelli (Okwonkwo 67'), Santander (Destro 81')
Ławka: Da Costa, Santurro, Gonzalez, Paz, Corbo, Valencia, Dijks, Orsolini
Trener: Filippo Inzaghi
AS ROMA (4-3-3): Olsen - Florenzi, Manolas, Fazio (Kolarov 65'), Marcano - Lor. Pellegrini, De Rossi, Cristante (Pastore 54') - Kluivert (Under 59'), Dzeko, Perotti
Ławka: Fuzato, Mirante, Santon, Juan Jesus, Lu. Pellegrini, Nzonzi, Zaniolo, El Shaarawy, Schick
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: De Rossi, Cristante, Fazio, Pellegrini (Roma), Mbaye, De Maio (Bologna).
Widzów: 69.251
Napisane przez: abruzzi dnia 23.09.2018; 16:59