"Płaczą", taki tytuł dał we wtorek Corriere dello Sport, m.in. ze zdjęciem Kluiverta po tym jak młody Holender powiedział jedynie, że chce walczyć o pierwszy skład Giallorossich, zaznaczając, że czuje się dobrze w Romie. Jakie sensacyjne wnioski wyciągnie dziennik sportowy tym razem? Kluivert udzielił bowiem wywiadu dla portalu ad.nl.
We włoskiej piłce wszystko obraca się wokół wyniku...
- W trakcie treningów w Ajaie w minigierkach było często sześć goli. W Romie często są tylko dwie bramki. Wszyscy chcą wygrywać, wszyscy chcą utrzymywać boiskową równowagę. Nie jest tak, że w Ajaxie się to nie zdarzało, ale było inaczej.
Zostałeś powołany przez Koemana do seniorskiej reprezentacji...
- Tak, ale nawet gdybym został powołany do Under 21, odpowiedziałbym z przyjemnością.
W tym sezonie zostałeś wpuszczony dwa razy na boisko z ławki.
- Chcę stać się w tym sezonie ważnym graczem. Również ja nie spodziewałem się na bycie w tym momencie podstawowym piłkarzem. Chce to zrobić rozwijając się. Bardzo dużo się nauczyłem, staram się przyzwyczaić do grania innej piłki w jak najszybszym czasie.
Jak widzisz siebie wewnątrz Romy?
- Nie czuję się drugim wyborem, ani pierwszym. Jestem gdzieś pośrodku. Jednak zauważyłem już, że staję się bardziej kompletny jako piłkarz. W Ajaxie było bardzo dużo talentu, w Romie jest bardzo dużo doświadczonych graczy i na boisku żąda się innych rzeczy niż te, do których byłem przyzwyczajony.
Co jest innego?
- Trener. Lubię grać bardziej wewnątrz, bliżej bramki. Bez piłki musisz grać w zwartej taktyce z resztą drużyny, z kolei gdy tylko dostaniesz piłkę musisz rozciągnąć grę. Ciężko pracuję, według mnie się poprawiam. Osiągnę sukces, jestem tego pewien.
Szkoda, że Strootman odszedł do Marsylii? Mógłby ci pomóc w twoim doświadczeniu w Romie...
- Tak, Kevin grał w Romie przez 5 lat. Razem z Rickiem mówił mi bardzo dużo o mieście, klubie. Od razu poszliśmy we trzech na kolację. Myślę, że aklimatyzacja przeszła dobrze. Myślałem, że w Amsterdamie stracę dużo więcej. Pierwsze miesiące spędziłem w hotelu w centrum technicznym klubu, teraz mam mieszkanie poza Rzymem. Jest tam moja mama, włoskie życie bardzo mi odpowiada. Naprawdę myślę, że dokonałem właściwego wyboru.
Napisane przez: abruzzi dnia 08.09.2018; 08:08