Dyrektor sportowy Monchi udzielił wywiadu dla zagranicznych mediów, w którym wypowiadał się m.in. na temat piłkarzy aktualnej kadry. Słowa Hiszpana zacytowała Gazzetta dello Sport.
Mercato?
- Do tej pory nikogo nie sprzedaliśmy i nie otrzymaliśmy ofert. Obowiązkiem dyrektora sportowego jest wysłuchanie wszystkich.
Pallotta?
- Pallottę interesuje przestrzeganie zasad UEFA, zainwestował bardzo dużo pieniędzy w Romę i nadal je inwestuje, ale są reguły. Musimy naprawić budżet. Nowy stadion będzie pozytywnym krokiem dla przyszłości.
Piłkarze nie chcą akceptować Romy ze względu na chaotyczne miasto i brutalnych kibiców?
- Nie zgadzam się z tym opisem. Moją siłą jest marka Romy, kiedy dzwonię i mówię, że jestem dyrektorem sportowy Romy, wówczas drzwi się otwierają.
Schick?
- Wiemy, że jest wciąż młodym graczem i potrzebuje przejść pewną drogę, ale posiada jakość. Być może kiedy dobrnie do wyceny 40 mln euro wszyscy będziemy przekonani, że jest jej wart. Również on nie jest jeszcze co do tego przekonany. Dani Alves był przez półtora roku normalnym graczem i kibice nie byli zadowoleni. Potem stał się ważnym piłkarzem. Jest bardzo ważne słowo: adaptacja.
Kluivert?
- Szczerze mówiąc nie widzę go w Premier League, być może jedynie w Manchesterze City. Ze względu na cechy fizyczne mógł grać dobrze we Włoszech lub Hiszpanii. Technicznie jest świetny.
Salah?
- Jeśli chodzi o Salaha są dwie ważne rzeczy, które trzeba zrozumieć i trzeba wyjaśnić. Pierwszą jest to, że został sprzedany przed efektem Neymara, który zrewolucjonizował rynek. Drugą jest to, że musieliśmy sprzedać gracza przed 30 czerwca i ten kto choć trochę rozumie ten świat, wie, że to tak jak mieć nóż na gardle. Zatem biorąc pod uwagę te dwa aspekty uważam, że dokonaliśmy dosyć dobrej sprzedaży. Potem stał się niesamowitym graczem i z pewnością z efektem Neymara, Mbappe, Dembele, Coutinho otrzymalibyśmy wyższą cenę. Trzeba dobrze rozumieć te dwie rzeczy, w przeciwnym razie wydaje się, że Monchi jest idiotą. To dziwne, że wrócił do Premier League, gdzie nie poszło mu dobrze w Chelsea. W Liverpoolu znalazł trenera, który wierzył w niego mocno i świetnych kolegów w zespole. To wielki klub z bardzo dobrze przystosowaną do niego filozofią.
Under?
- Nie wiem dokąd może zajść, posiada jakość, głowę i chęć robienia ważnych rzeczy. To trzy kluczowe rzeczy. Nie wiem czy stanie się ważnym graczem czy graczem na miarę większych klubów.
Alisson?
- Jeśli myślę o przyszłości Alissona w Romie na odcinku trzydziestu lat mówię nie, jeśli z kolei myślę o przyszłości na odcinku tygodnia mówię tak lub jeśli zapytacie o przyszły rok, mówię tak. Nie musimy go sprzedawać. Nie potrzebujemy sprzedawania graczy i widzę go nadal tutaj w przyszłym sezonie. Z pewnością jest wśród pięciu najlepszych bramkarzy na świecie. Jeśli chodzi o mercato ogółem, powtarzam, że każdy dyrektor sportowy musi wysłuchać propozycji. Również w Realu Madryt oceniliby sytuację gdyby otrzymali mega ofertę za swojego gracza.
Napisane przez: abruzzi dnia 29.03.2018; 20:58