Martinez: Nie mam miejsca dla Nainggolana na pozycji "10"

Wiele wskazuje na to, że Radja Nainggolan nie znajdzie się wśród powołanych, również na zbliżające się mecze towarzyskie Belgów. Selekcjoner reprezentacji, Roberto Martinez, wyjaśnia kolejne powody, dla których rezygnuje z gracza. Mówi o tym w wywiadzie dla Sport/Foot Magazine.

- Muszę podejmować decyzje funkcjonalne dla równowagi drużyny i uważam, że mam dwa miejsca dla "numeru 10". Mertens i Hazard, na tą chwilę, spisują się lepiej na tej pozycji. Jeśli chodzi o Radję, spisywał się lepiej w Romie na pozycji "10", wolny za plecami Dzeko. Na tej pozycji nie mam dla niego miejsca w drużynie narodowej.

Nie może grać w trójce pomocników na boku?

- Jakość jego gry wzrasta gdy może atakować czy gdy może uderzać z dystansu. Wiem, że posiada ogromny potencjał, ale nie może być 15 czy 16 człowiekiem w drużynie. Musi mieć ważną rolę.

Nie może być nawet zmiennikiem?

- Uważam, że nie jest to rola, która odpowiada jego wartości. Pewni gracze mogą zadowolić się byciem rezerwowym, inni nie.

Nie chodzi o kwestię żywiołowej osobowości?

- Pierwszą rzeczą do analizowania jest jego wydajność na boisku. Na razie posiadamy równowagę. Gracze muszą być w stanie przyciągnąć moją uwagę. Tak stało się z Tielemansem czy Dendonckerem. Również Thorgan Hazard zagrał dobrze z Cyprem.

Napisane przez: abruzzi dnia 02.11.2017; 19:21