(Corriere dello Sport - R.Maida) Uwaga, uwaga: Di Francesco zastanawia się nad niespodzianką na mecz przeciwko Juventusowi, który zamknie amerykańskie tourne Romy. W ostatnich dwóch dniach, pełnych testów taktycznych, próbował zawsze jako prawego obrońcę Abdullahi Nurę, młodzieńca "szybszego od wiatru" (autorstwa Sabatiniego), który wychodzi po półtorarocznych problemach fizycznych.
Nie jest powiedziane, że wystawi go od pierwszej minuty, ale, do wczoraj, wystawiał go zawsze w "żółtym" stroju podstawowej linii obrony, złożonej również z Fazio, Moreno i Kolarova. Dziś wieczorem, na Foxborough, nieco ponad pół godziny samochodem od centrum Bostonu, może zatem przyjść czas Nury, który w ostatnich dwóch sparingach nie wszedł nawet na boisko, "zmuszając" Bruno Peresa do gry od początku do końca zarówno z PSG jak i Tottenhamem.
Nura, urodzony w 1997 roku jak Under i Gerson, jest graczem, w którego kierownictwo bardzo wierzy. Dlatego Di Francesco chce go sprawdzić. W oczekiwaniu na Karsdorpa chce zobaczyć czy może być alternatywą na prawej stronie na początku sezonu czy lepiej wysłać go na wypożyczenie do zespołu, który zagwarantuje więcej minut. "Zmienię coś w porównaniu do ostatniego sparingu, - przyznaje Di Francesco dla Bent Musket - aby dać szanse wszystkim potencjalnym podstawowym graczom. Mam nadzieję zobaczyć taka samą postawę i podejście jak w meczu na Redbull Arena. Będziemy atakować, co jest naszym stylem, starając się nie nadziać na ich kontry".
Napisane przez: abruzzi dnia 30.07.2017; 08:02