Pinzolo: Prezentacja zespołu

Wczoraj wieczorem, na Piazza San Giacomo w Pinzolo, odbyła się prezentacja zespołu, na której pojawiło się około tysiąc kibiców. Wydarzenie rozpoczęło się o 21:00.

Zaczął Monchi, który reprezentował kierownictwo Giallorossich:

"To dla mnie ważny dzień, gdyż po raz pierwszy mówię publicznie po włosku. Dziękuję burmistrzowi Pinzolo i Trentino za gościnność. Chcę podziękować wam wszystkim. Przemierzyliście długą drogę, aby dziś tu być. Jesteście naszą siłą. Sekretem będzie wspólna podróż. Forza Roma!".

Następnie głos zabrał Cereghini, burmistrz Pinzolo:

"Jesteśmy tutaj trzeci rok. Zaraziło nas ciepło drużyny. Dziękuję wam, Monchiemu, za to, że cenicie te miejsce. Mam nadzieję, że będziecie cieszyć się waszym zespołem i cieszcie się obszarem Val Rendena".

Kibice zaczęli skandować pod adresem Radji Nainggolana. Tymczasem głos zabrał Di Francesco:

"Przede wszystkim dziękuję wszystkim za to jak zostałem przyjęty. Roma przekazuje unikalne emocje. Powiem o marzeniach w szufladzie. Moim było trenowanie Romy i osiągnięcie poważniejszych celów. Pierwsze się ziściło. Lepiej być trenerem czy graczem? Jako trener mam dużą odpowiedzialność. Mamy kadrę i zespół złożony z mocnych graczy, który Monchi teraz uzupełni. W tych dniach pogratulowałem graczom na treningach. To tylko początek, dobra baza do osiągnięcia poważnych celów".

Monchi dodał:

"Pracujemy i jesteśmy spokojni, bo na koniec będziemy mieli bardzo mocny zespół".

Foto: asroma.com

Potem głos zabrał Karsdorp:

"Na razie mówię po holendersku, gdyż nie znam włoskiego. Czuję się dobrze po zabiegu. Nie mogę się doczekać startu. Czuję się dobrze".

Następny był Gonalons:

"Dobry wieczór wszystkim. Dziękuję. Dziękuję trenerowi i Monciemu za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. Mam nadzieję odwdzięczyć się wygrywając tutaj tytuły. Forza Roma".

W głośnikach puszczono komentarz z meczu z Genoą, gdy Perotti zdobył gola na 3-2. Argentyńczyk podsumowywał:

"To był najważniejszy mecz w mojej karierze i największe emocje w trakcie mojego pobytu w Romie. To był ostatni mecz Francesco, był bardzo ważny. Jak zacząłem zgrupowanie? Trenowałem w wakacje, nawet gdy było zimno, aby przyjechać tutaj w dobrej kondycji".

Dalej przyszedł czas na Alissona:

"Uczę się jego strzałów, po tym jak sprawił ból wielu bramkarzom. Rozegraliśmy mecz Brazylia przeciwko Argentynie i dziś wygrał on [Alisson i Perotti mierzyli się na koniec treningu w rzutach karnych - wyj.red.]. Jetem tutaj, aby się rozwijać. To bardzo ważne. W zeszłym sezonie nie było łatwo być numerem dwa za Szczęsnym, ale pracowałem dużo razem z Lobontem i Savoranim i przyszedł najważniejszy moment dla mnie i mojej rodziny".

Perotti odpowiedział:

"Zawsze tak strzelałem karne, dopóki nie natknąłem się na Alissona, piłka wpadała do bramki".

Foto: asroma.com

Przyszedł czas na Florenziego:

"Czuję się coraz lepiej. Myślę dzień po dniu o tym, co jest do zrobienia, aby wrócić do pomocy drużynie. Kibicom powiem, aby nadal wspierali drużynę i nie wydawali zbyt szybkich osądów. W zeszłym sezonie mówiono, że nie mamy zespołu, aby stanąć na wysokości zadania i zajęliśmy drugie miejsce i walczyliśmy o coś ważnego do samego końca. Pozwólcie pracować nam, trenerowi i dyrektorowi, gdyż wie co jest potrzebne. Kiedy wrócę do formy? Nie wiem, mamy program i jeśli nie będzie wpadek, wkrótce pojawię się na boisku".

Na koniec została przedstawiona reszta graczy i sztab techniczny zespołu. Monchi, pytany o najdziwniejszy zakup, zażartował: "Sprowadzenie Perottiego do Sevilli".

Zakończył Di Francesco:

"Mam nadzieję oglądać Olimpico jak w meczu z Genoą".

O 21:52 wydarzenie dobiegło końca.

Napisane przez: abruzzi dnia 09.07.2017; 09:27