Daniele De Rossi podpisał wczoraj dwuletnią umowę z zespołem Giallorossich i został pierwszym kapitanem zespołu na kolejne dwa sezony, po tym jak Francesco Totti pożegnał się z drużyną. Przy tej okazji De Rossi udzielił wywiadów dla mediów.
De Rossi dla Sky Sport:
- Jestem bardzo zadowolony, w przeciwnym razie nie podpisałbym kontraktu. Myślałem dużo co będzie oznaczać pozostanie tutaj. Cieszę się, że również klub był cały czas zadowolony z zatrzymania mnie, także teraz, gdy przyszedł Monchi. To będzie kolejny wspólny sezon.
Łzy na pożegnaniu Tottiego?
- Emocje były z tym związane. Francesco grał w tym sezonie po 10 minut, nie chodziło o przekazanie pałeczki. Jest moim przyjacielem, którego będzie mi brakować. Płakałem godzinami również gdy odchodzili Tonetto, Cassetti i Perrotta. Nie jest tak, że jest martwy, ale nie będzie go już w szatni.
Czego brakuje, aby dostać się na poziom Juventusu?
- Brakuje czterech punktów i trzeba byłoby popatrzeć na realną różnicę, biorąc pod uwagę, ze Juve zarządzało tą przewagą. Staraliśmy się zachować drugie miejsce, co było ciężkie do uzyskania, biorąc pow uwagę świetny sezon Napoli. Mamy nadzieję robić coraz więcej: my, Romaniści, jesteśmy przyzwyczajeni do zapowiedzi w lipcu i sierpniu, bez ich dotrzymania. Trzeba zatem mówić mało i pracować w poważny sposób. Trzeba pomóc nowemu trenerowi i rozegrać taki sezon jak w tym roku.
De Rossi dla Facebooka Romy:
Przestałeś płakać?
- Starałem się nie robić tego na stadionie. Widziałem niewiarygodne świadectwa jak oczy mojej żony, szklane we łzach, mimo że nie wie nic o piłce. Roma jest naszą rodziną, dla mnie jest inaczej, biorąc pod uwagę, że wykonuję tą pracę od zawsze z 4-5 osobami, jednym z nich był on. Od jutra pójdę na trening i jego nie będzie więcej na ławce.
Żegna się Totti. Teraz jesteś szefem rodziny?
- Moja rola zmienia się w niewielkim stopniu, gdyż byłem najstarszy po nim. Nie będę miał szczególnych zadań do wykonania w przyszłym sezonie. Jego brak będzie sprawiał ból wszystkim. Trzeba przekuć łzy w pragnienie pomagania. Nasi kibice powinni być zawsze tacy jak w niedzielę.
Twój ulubiony gol?
- Zdobyłem ich wiele. Ten ze Sieną, z pierwszej przygody ze Spallettim. Strzeliłem piękną bramkę z dystansu, potem pobiegłem pod wypełniony sektor kibiców. Te obrazki przypominają mi piękny moment. W tym sezonie strzeliłem dwa gole z karnych.
Tatuaże?
- Mam wiele tatuaży, niektóre mówią zbyt dużo. Złożyłem obietnicę, że nigdy nie wytatuuję nic na szyi i rękach.
Gdzie udasz się na wakacje?
- Chciałbym jechać do Japonii, ale tam tatuaże nie są dobrze widziane i również turyści nie są zbyt cenieni. Muszę sprawdzić czy zostanę zaakceptowany.
Nowy kontrakt?
- Odnowiliśmy. Złożyłem podpis. Poprosiłem, aby nie mówić o tym w niedzielę, gdyż był to dzień poświęcony Tottiemu. Porozumienie było już w powietrzu.
Będziesz nowym kapitanem...
- Przeżywam ten zawód z wielką pasją i myślę, że jestem godnym zastępcą Francesco ze względu na sentyment.
Jeden z twoich najlepszych sezonów?
- Tak, jeden z dwóch, trzech najlepszych i wszystkie rozegrałem ze Spallettim. To nie przypadek. Gra staje się coraz cenniejsza, gdyż często była przerywana przez kontuzje, zawsze tej samej łydki. Cieszę się, że sztab medyczny mi pomógł. Gra na tym poziomie w wieku 34 lat jest ważniejsza niż gdy miałem 26, z ogromną siłą fizyczną.
Napisane przez: abruzzi dnia 01.06.2017; 14:43