W ostatnim meczu z Genoą Edin Dzeko powalczy o koronę króla strzelców. Bośniak prowadzi jednym golem przed Mertensem z Napoli, który w ostatnim czasie strzela jak na zawołanie. Gracz Romy udzielił wywiadu dla Sky Sport.
Jak przeżywa się taką wygraną jak z Juve na dopingującym stadionie, pośrodku kibiców?
- Od początku sezonu nie mieliśmy zbyt wielkiego dopingu. Oczywiście tak wielki stadion jak Olimpico jest piękniejszy, gdy jest pełny. Widzieliśmy to z Juve i chcemy, aby w każdym meczu tak było, gdyż nam, graczom, jest łatwiej na boisku gdy kibice wspierają nas do samego końca.
Francesco Totti wszedł na dwie minuty przed końcem i potem poszedł do szatni. Nie poszedł świętować. Rozumiesz go? Czy zrobiłbyś inaczej?
- Jesteśmy innymi osobami i Totti jest legendą Romy. To jedyna rzecz, którą można o nim powiedzieć. Jako gracz jest legendą na całym świecie, jako osobę poznałem go i jest bardzo miły. Jest Francesco Tottim, to co przeżywa na boisku, przeżywa zawsze z wielkimi emocjami.
Przegoniłeś Tottiego pod względem goli zdobytych w jednym sezonie. Pokonałeś też swój rekord. Zmieniło się coś w porównaniu do poprzedniego sezonu? Spodziewałeś się, że strzelisz tyle goli?
- Każdy napastnik chce strzelić jak najwięcej bramek. Mój pierwszy sezon nie był zbyt dobry, ale rozmawialiśmy już wystarczająco o moim pierwszym sezonie. Przypominają mi go wszyscy, a ja chcę się skupić na przyszłości, jak to robiłem w tym sezonie. Oczywiście dobycie takiej liczby bramek jest dla mnie fantastycznym wynikiem. Wszystkie te bramki nie byłby możliwe bez zespołu i wszystkich graczy, którzy dawali mi perfekcyjne podania.
Jak ważny był Spalletti?
- Bardzo ważny. Chce grać ofensywną piłkę i nauczył mnie nowych rzeczy, jak atakować zawsze wolną przestrzeń, gdyż we Włoszech jest trudniej, obrońcy grają bliżej siebie i stoją bardziej z tyłu niż w Anglii czy Niemczech. Tu broni się lepiej. Zatem jeśli wyjdziesz do piłki, a nie w kierunku bramki, wówczas ciężko jest strzelić. Oczywiście był kluczowa osobą dla mojego sukcesu.
Trener, z którym chciałbyś pracować w twojej karierze?
- Raz powiedziałem, że chciałbym grać dla Mourinho. W Anglii nazywają go "Special One". Jest wyjątkowy, wygrał wiele trofeów z różnymi zespołami. Słyszałem o nim wiele od innych graczy i wszyscy mówili o nim dobre rzeczy.
Pewnego dnia porozmawiasz ze swoją córka, Uną, o twoim dzieciństwie.
- Uważam, że miałem trudne dzieciństwo ze względu na wojnę w Bośni. Oczywiście nie chciałbym żeby ktokolwiek, szczególnie Una, musiała przeżywać podobną rzecz. Gdy dorośnie powiem jej o wielu rzeczach, również o wojnie. Myślę, że ciężkie dzieciństwo doprowadziło do tego jakim jestem teraz człowiekiem, dużo silniejszym.
Chcesz opowiedzieć, co pamiętasz z dźwięków syren?
- To nie było dobre uczucie. Gdy je słyszysz, wiesz, że coś nadchodzi. Nadchodzi burza. Pamiętam, że zdarzyło się to tak wiele razy przez te cztery lata. Miałem szczęście, że byłem tak mały, aby nie myśleć o tym i nie rozumieć dobrze, tak jak moi rodzicie. Gdy się to działo, uciekaliśmy i chowaliśmy się w piwnicy, dopóki nie powiedzieli nam, że możemy wyjść. Oczywiście nie takiego dzieciństwa chcę dla moich dzieci, nie tylko dla nich, ale dla wszystkich. Uważam, że doszło do tego z błahych przyczyn, w ten sposób zginęło wielu ludzi bez powodu.
Próbowałeś zapomnieć o tym wraz z czasem? Czy zapominanie jest błędem?
- Ciężko jest zapomnieć coś takiego, myślę, że nikt nie może tego zapomnieć. Zostaje w tobie na całe życie, gdyż nie było łatwo żyć w ten sposób. Zwłaszcza gdy jesteśmy dziećmi, chcemy zawsze wychodzić na zewnątrz i bawić się z innymi. Jako dziecko nie mogłem zrozumieć, że nie mogę wyjść na powietrze. Często zdarzało się, że moi rodzice nie pozwalali mi wyjść i płakałem w domu, nie rozumiejąc dlaczego. Było niebezpiecznie, mogliśmy zginąć w każdym momencie, jak wiele dzieci i dorosłych, którzy zginęli bez powodu. To coś, czego nie można zapomnieć, starasz się żyć nie myśląc o tym i myślisz tylko o przyszłości. Próbuję tak robić.
Masz w planach kolejne dziecko?
- Tak, moja żona jest w ciąży od pół roku i będzie chłopiec. Jesteś pierwszym, który się dowiedział. Naprawdę.
Jesteś przyjacielem Ruedigera. Co myślisz o tym co powiedział o nim Lulic po derbach?
- Znam Lulica lepiej niż ktokolwiek. Nie sądzę, że jest rasistą. Dlaczego powiedział coś takiego? Muszę być szczery, nigdy go o to nie zapytałem. Być może był zły, że przegrali mecz, choć oczywiście popełnił błąd mówiąc coś takiego. Inni cierpią z powodu takich słów. Jak powiedziałem wcześniej, znam go dobrze i wiem, że nie jest rasistą, jednak czasami trzeba zachować trzeźwość umysłu, również po przegranych meczach, nie można mówić pewnych rzeczy.
Kto jest dzisiaj twoim zdaniem najlepszym napastnikiem?
- Według mnie najlepszą dziewiątka, nie licząc Messiego i Ronaldo, którzy są wyjątkowi, jest Ibra. W ostatnich dziesięciu latach był najlepszą dziewiątką.
Napisane przez: abruzzi dnia 27.05.2017; 07:53