(Il Messaggero - U.Trani) W przeddzień meczu Garcia prosił z Marsylii o niego na boisku. Tylko po to, aby pozwolić francuskiej publiczności cieszyć się zagraniami kapitana Romy, który zamiast tego pozostał na ławce w trzecim meczu z rzędu.
Totti w ostatnich trzech meczach wszedł tylko z Lazio, na ostatnie pięć minut. Publicznie pokazuje jednak uśmiech, aby nie pogorszyć osobistej sytuacji w szatni i poza nią. Dlatego, gdy opuszczał Parc OL, zatrzymał się, aby pozdrowić swojego przyjaciela, który tam mieszka: selfie, uściski, zanim odszedł. Ze zdaniem pozostawionym przed autobusem. "W Lyonie dobrze się żyje", powiedział mu rozmówca. "Brakuje mi jednak Romy". Francesco odpowiedział, "Brakuje jej wszystkim...".
Nie trzeba wiele rozumieć, przekaz jest jasny, gdyż Giallorossi, mimo że pozostają w grze na trzech frontach, od dziesięciu dni toną we Włoszech i w Europie. "Nie rozumiem co się stało", przyznaje Emerson. "Przegraliśmy trzy mecze z kolei. Musimy mówić mniej i osiągać wyniki, gdyż zespół taki jak nasz nie może mieć takiej wydajności. Roma musi wygrywać. Musimy wrócić do tego jak najszybciej".Przed meczem doszło do starć z kibicami.
Napisane przez: abruzzi dnia 10.03.2017; 14:51