(Il Tempo - A.Austini) Podczas gdy w Trigorii jest zespół do naprawy i trener do obronienia, w Londynie Pallotta i dyrektorstwo zajmuje się zupełnie innymi kwestiami. Dyrektor generalny Baldissoni i dyrektor wykonawczy Gandini wylecieli do Londynu, do prezydenta i do jutra będą brać udział w biznesowych spotkaniach Romy, od stadionu po potencjalnych wspólników.
Pomiędzy spotkaniami kierownictwo Giallorossich powinno też rozwiązać problem dyrektora sportowego. Sabatini potwierdził natychmiast, po zakończeniu mercato, o swoim pragnieniu jak najszybszego odejścia (nie chciałby zajmować się styczniowym mercato) i teraz czeka, aż Pallotta go formalnie uwolni. Może do tego dojść na dniach, choć biorąc pod uwagę poprzednie przypadki, kolejne odłożenie sprawy nie byłoby niespodzianką. W każdym razie wygasający w czerwcu kontrakt Sabatiniego stawia kropkę w tej kwestii i Walter jest gotowy zacząć od nowa w Bologni, o ile nie pojawią się inne oferty.
Kto jednak zajmie jego miejsce? Wciąż nie ma odpowiedzi, w międzyczasie zastępca dyrektora sportowego, Ricky Massara, odnowił kontrakt do 2019 roku, a notowania Federico Balzarettiego rosną. Ideą jest stworzenie "siatki" w kierownictwie sportowym, bardzo amerykańskiej. Ale są tacy, którzy nakłaniają do zatrudnienia nowego dyrektora zza granicy. Decydującą radę da Baldini, który zachowuje bezpieczną odległość od Trigorii, ale kieruje wyborami Pallotty.
Napisane przez: abruzzi dnia 27.09.2016; 20:33