Koniec pięknej serii ROMA - LAZIO 1:2

Seria domowych derbowych meczów bez porażki dziś dobiegła końca. Przegraliśmy pierwszy raz od piętnastu spotkań. Jakby tego było mało marzenia o trzecim miejscu i Lidze Mistrzów wydają się pozostawać w sferze marzeń. W uzyskaniu takiego wyniku skutecznie pomogła czerwona kartka dla Stekelenburga na początku meczu. Enrique w tym meczu w ogóle nie mógł specjalnie manipulować zmianami, bo kontuzje wyeliminowały z gry Pjanica i Juana. Roma będzie musiała się w kolejnych meczach bardzo napocić, żeby nie spisać tego sezonu na straty, bo czas na usprawiedliwienia dzisiejszego popołudnia się skończył.


AS Roma - SS Lazio 1:2 (1:1)

Gole:

10' Hernanes (rzut karny)

16' Borini

62' Mauri

 

Żółte kartki: Heinze, Borini, Totti, Bojan (Roma), Scaloni, Matuzalem, Biava, Mauri, Diakite (Lazio)

Czerwone kartki: Stekelenburg (Roma), Scaloni - za dwie żółte(Lazio)

 

ROMA (4-3-3): Stekelenburg - Taddei, Juan (77' Bojan), Heinze, José Angel - Simplicio, De Rossi, Pjanic (57' Marquinho) - Totti, Borini, Lamela (9' Lobont)

Ławka: Rosi, Kjaer, Greco, Piscitella

 

LAZIO (4-2-3-1): Marchetti - Scaloni, Biava, Dias, Garrido - Ledesma, Matuzalem - Gonzalez, Hernanes ( 89' Diakite), Mauri (62' Alfaro) - Klose

Ławka: Bizzarri, Sbraga, Zampa, Candreva, Kozak

 

Ten mecz można było nazwać meczem nie o trzy, ale o sześć punktów. Poza ligowymi trzema, jeden punkt kolejno za: zbliżenie do Ligii Mistrzów, utrzymanie passy bez porażki w pojedynkach derbowych u siebie oraz walka o prymat w mieście. Pełną pulę zgarnęło Lazio.

Właśnie goście rozpoczęli Derby della Capitale i to oni pierwsi stworzyli sobie bramkową sytuacji, kiedy z dystansu strzelał Matuzalem. Mimo natarć Romy, po kontrze w pole karne wpada Miroslav Klose a pod jego nogi doskakuje Stekelenburg. Sędzia ten ruch interpretuje jako faul i karze bramkarza Giallorossich czerwoną kartką, a całą drużynę rzutem karnym. Obchodzący tego dnia dwudzieste urodziny Lamela kończy spotkanie, a zastępuje go Bogdan Lobont. Hernanez egzekwuje karny i nie myli się – 1:0 dla Lazio.

Rzymianie mimo straty gola i zawodnika nacierają, by doprowadzić do remisu, lecz Biancocelesti wszystkie akcje powstrzymują faulem. Mści się to na nich kiedy w 15 minucie faulują Boriniego nieopodal pola karnego. Rzut wolny wykonuje Pjanic, dośrodkowuje w okolice długiego słupka, gdzie piłkę dopada Juan. Brazylijczyk z bardzo ostrego kąta oddaje strzał na bramkę, ale obrona Lazio piłkę wybija. Na ich nieszczęście – piłka trafia pod nogi Boriniego, który zdobywa bramkę - 1:1.

Do końca pierwszej połowy gra przeniosła się bardziej na środek pola, gdzie Giallorossi próbowali konstuować ataki pozycyjne, a Lazio próbowało te ataki przerywać. Jednym i drugim ta sztuka udawała się połowicznie bo z akcji Romy nic nie wynikało, a goście jeśli atak przerwali to najczęściej faulem. Wypady w pobliże pola karnego zwykle kończyły się niecelnym strzałem z dystansu – jak w przypadku Gonzaleza czy Matuzalema – albo dośrodkowaniem bez adresata.

W doliczonej minucie gry, miała miajsce sytuacje, która komentatorom stacji emitującej mecz nie dawała żyć aż do końca spotkania. Mauri wpadł w pole karne, ale Taddei odebrał mu piłkę. Kapitan Lazio padł jak porażony, a arbiter sytuacje ocenił na żółty kartonik dla Laziale za próbę wymuszenia karnego.

Drugą część spektaklu rozpoczęli gospodarze. Odrazu swoją obecność musieli zaznaczyć kibice gości, bucząc i gwiżdząc na naszego obrońcę – Juana. Na szczęście nie udało im się  wyprowadzić weterana z równowagi. W 59 minucie ciekawy strzał oddaje Totti – niedaleko bocznej linii, w okolicach trzydziestegopiątego metra – ale niestety chybia celu. W 61 minucie bezsensowny faul Heinze i minute później mamy już 1:2 dla Lazio. Po wykonanym przez Hernandeza rzucie wolnym do piłki wślizgiem dochodzi, zupełnie nie kryty Mauri.

Jeżeli w pierwszej połowie można było mówić o impecie ze strony Giallorossich, tak w drugiej połowie tego impetu już nie było. W 66 minucie fatalny błąd popełnia Simplicio – w całym meczu zupełnie nie widoczny – podając piłkę prosto do Hernandeza. Ten po dłuższym rajdzie z piłką zostaje w końcu zatrzymany przez Lobonta. Warty odnotowania jest pierwszy strzał Romy w drugiej połowie, którego autorem był Borini – miał on miejsce w 71 minucie.

W 77 minucie za kontuzjowanego Juana wchodzi Bojan. Roma zmienia ustawienie na bardziej ofensywne, gra trójką w obronie. Na ostatnie minuty Roma zamyka Lazio na własnej połowie – albo też Lazio samo daje się na niej zamknąć. W 84 minucie bliski wyrównania główką był Totti, ale piłka minęła słupek z niewłaściwej strony. Dwie minuty później boisko opuścił Scaloni za faul na Bojanie. W 90 minucie ma miejsce sytuacja, która potwierdziła dyspozycję dnia sędziego – faulowany przez Biave Bojan, dostaje żółtą kartkę za symulacje.

Gra w całym meczu nie była piękna – i mam tu na myśli obie drużyny. Roma do pewnego czasu grała z zaangarzowaniem, ale po stracie drugiej bramki zupełnie opadła z sił. Nic w tym meczu nie zachwycało, a wygrała go drużyna lepiej zorganizowana, ale także ta, która miała więcej szczęścia.

 

Statystyki (wg. flashscore.com)
Roma - Lazio
Gole:
1 - 2
Posiadanie piłki
46 - 54
Strzały
6 - 12
Strzały celne
1 - 8
Faule
9 - 26
Żółte kartki
4 - 6
Czerwone kartki
1 - 1
Rzuty rożne
2 - 1
Rzuty wolne
27 - 12

 

Obszerniejsza relacja jutro wieczorem.

Napisane przez: Frytka dnia 04.03.2012; 16:56